Polskie firmy z niepokojem spoglądają na rozgrywające się na Wyspach wydarzenia związane z finalizacją procesu brexitu. Niemal 30 proc. z nich obawia się zmiany charakteru relacji handlowych po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Przeszło 25 proc. właścicieli firm odczuwa natomiast strach związany z niepewnością na całym rynku europejskim – wynika z 16. fali badania Bibby MSP Index, realizowanego na ogólnopolskiej grupie małych i średnich przedsiębiorstw.

Wielka Brytania to dla Polski istotny partner handlowy. W 2017 roku znalazła się ona na liście 5 najważniejszych rynków eksportowych, obok takich państw jak: Niemcy, Czechy, Francja oraz Włochy – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Już wkrótce, w marcu 2019 roku, oficjalnie przestanie być ona krajem członkowskim Unii Europejskiej. Będzie miało to wpływ na działalność polskich przedsiębiorców prowadzących wymianę handlową z Wielką Brytanią.

Dokładny plan przebiegu wyjścia wciąż nie jest znany. Powoduje to niepokój wśród przedsiębiorców. Związany jest on w znacznej mierze ze zmianą polityki handlowej w całej UE, której obawia się 20 proc. firm. Niezwykle istotną kwestią pozostaje także destabilizacja kursu euro, którą wskazało 15 proc. badanych w najnowszej fali Bibby MSP Index.

- To jaki brexit będzie miał wpływ na poszczególne branże polskiej gospodarki będzie zależeć od tego jaki ostatecznie przyjmie kształt. Według analityków Oxford Economics twardy brexit, czyli opuszczenie UE przez Wielką Brytanię bez wypracowania porozumienia, będzie kosztował Polskę 0,8 procent PKB, czyli ok. 18 mld zł. Przy takim scenariuszu zmiany prawdopodobnie najbardziej odczują przedsiębiorcy np. z branży transportowej, dla których brytyjski rynek odgrywa istotną rolę – wskazuje Jerzy Dąbrowski, dyrektor generalny firmy faktoringowej Bibby Financial Services. Warto pamiętać, że w ekonomii jakakolwiek zmiana warunków stwarza zarówno szanse jak i zagrożenia, a efekt końcowy w dużym stopniu zależy od reakcji na nową rzeczywistość – dodaje.

Warto pamiętać, że decyzja o brexicie spowodowała wejście w przejściową recesję oraz deprecjację funta obniżając jego siłę nabywczą poza Wielką Brytanią. Biorąc pod uwagę silne uzależnienie brytyjskiego rynku od importu żywności można spodziewać się szukania przez jego uczestników tańszych dostawców. Otwiera to szansę polskim firmom z tego sektora.

Przedsiębiorcy już teraz mogą zabezpieczyć się przed negatywnymi konsekwencjami brexitu dla prowadzonych przez nich biznesów. Pomocne mogą być zewnętrzne firmy doradcze. Dzięki nim przedsiębiorca otrzyma wsparcie w zakresie weryfikacji prawa i lokalnych zwyczajów handlowych oraz ochronę przed wahaniami kursów walutowych. Przedsiębiorcy rozpoczynający działalność zagraniczną z pewnością otrzymują ogrom nowych możliwości oraz szans. Należy mieć jednak świadomość tego, że wiąże się to również z wieloma zagrożeniami. Dlatego dobrze zadbać o odpowiednie zabezpieczenie finansowe.

- Rozwiązaniem skrojonym na miarę potrzeb przedsiębiorców jest również współpraca z firmą faktoringową. Faktoring eksportowy dostarcza przedsiębiorcom gotówkę zamrożoną w fakturach. Co więcej, oferuje ono również wiedzę na temat zagranicznych rynków i potencjalnych kontrahentów – komentuje Jerzy Dąbrowski, dyrektor generalny firmy faktoringowej Bibby Financial Services.

Warto dodać, że na początku września Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii przygotowały czterostronicową broszurę ostrzegającą przed najważniejszymi konsekwencjami wyjścia W. Brytanii z UE. Uruchomiono także specjalne adresy mailowe dla firm, które mają pytania dotyczące brexitu.

Źródło: Bibby Financial Services