Co dalej z oficerem policji, który pijany pojawił się na służbie?

Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński
Jeżeli się okaże, że policjant z Trzebnicy prowadził auto po pijanemu, grozi mu nawet kara więzienia.
Jeżeli się okaże, że policjant z Trzebnicy prowadził auto po pijanemu, grozi mu nawet kara więzienia. policja.gov.pl
Nadkomisarz Paweł O., szef Referatu Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy, pojawił się w miniony czwartek w pracy w stanie wyraźnie wskazującym na spożycie alkoholu. Po przebadaniu okazało się, że miał ponad 1 promil alkoholu w organizmie.

- Wczoraj przeprowadzono wszelkie czynności służbowe i wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne – powiedział nam podkomisarz Piotr Dwojak, rzecznik prasowy z Powiatowej Komendy Policji w Trzebnicy. - Najbardziej prawdopodobną konsekwencją zachowania Pawła O. będzie teraz wydalenie ze służby. Decyzja w tej sprawie powinna zapaść w ciągu najbliższego tygodnia - dodał.

Jeżeli potwierdzi się, że Paweł O. po pijanemu prowadził auto, a jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, miał przyjechać samochodem z Milicza do pracy w Trzebnicy, oficerowi grozi nawet odsiadka.

Kodeks Karny mówi: Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

- Będzie odpowiadał jak każdy, niezależnie, że teraz jest policjantem – powiedział podkomisarz Piotr Dwojak, zapewniając, że to pierwsza tego typu sytuacja w trzebnickiej komendzie.

Coraz więcej cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń

Wideo

Dodaj ogłoszenie