Cmentarz Osobowicki: Przed 1 listopada miasto odstrasza dziki

Marcin Walków
Piotr Krzyzanowski
Specjalny środek chemiczny ma w okolicach dnia Wszystkich Świętych odstraszać dziki z największego wrocławskiego cmentarza - Osobowickiego. Zabezpieczono nim okolice wejść i ogrodzenie. Podczas Wszystkich Świętych Cmentarz Osobowicki odwiedza nawet 200 tys. osób

Irena Tomera przeżyła już niejedno spotkanie z dzikami. Często widzi skutki ich odwiedzin na swoim ogródku działkowym na Osobowicach, kręcą się też przy nasypie kolejowym. – Ostatnio wychodzą przy cmentarzu. We mgle lub po zmroku z daleka dzik wygląda jak wielki pies. Żeby tylko nie doszło do tragedii – martwi się pani Irena.

W październiku 2013 roku cmentarz Osobowicki był zamknięty przez kilka dni właśnie z powodu dzików. Zwierzęta dostały się na teren nekropolii i niszczyły nagrobki. Odłowiono cztery zwierzęta, kolejnych 6 - zastrzelono.

O TYM PISALIŚMY: Kilkanaście dzików na cmentarzu Osobowickim. Cmentarz zamknięto

Smak i zapach odstrasza dziki. On też je przyciąga

Zarządcy nekropolii uspokajają: dziki tym razem nie wejdą na cmentarz. – Zastosowaliśmy środek odstraszający dziki w pobliżu wejść i ogrodzenia, a od strony ogródków działkowych zamontowane są samozamykające się bramki – mówi Łukasz Zalewski, kierownik cmentarza.
Środki, o których mowa, to tzw. repelent smakowo-zapachowe, czyli substancje odstraszające dzikie zwierzęta. Ale uwaga, nie gwarantują one 100 proc. skuteczności.

– Niezbędny jest też instynkt samozachowawczy, a tego wielu ludziom brakuje – mówi lek. wet. Piotr Szymański z Ośrodka Leczenia i Rehanilitacji Dzikich Zwierząt w Złotówku, który zajmuje się odławianiem dzikich zwierząt we Wrocławiu. – Wokół pobliskich ogródków działkowych panuje bałagan, który przyciąga dziki, sarny, kuny i lisy. Działkowicze wyrzucają kompost, obumarłe części roślin, owoce, trawę. To jak zaproszenie na ucztę – przestrzega Szymański.

Co jednak przyciąga dziki także w rejon cmentarza? – Rosną tam dorodne dęby, które intensywnie owocują od kilku lat. Zapach i smak żołędzi kusi dziki – wyjaśnia weterynarz.

We Wrocławiu żyje nawet ponad tysiąc dzików

Szacunkowo, na terenie stolicy Dolnego Śląska mieszka około 700-800 dzików. To optymistyczny wariant. Ten bardziej realistyczny, zakłada, że jest ich nawet 1200.

ZOBACZ TEŻ: Borsuki spacerują po wrocławskim Rynku. Coraz więcej dzikich zwierząt w mieście

Według danych Wydziału Środowiska i Rolnictwa magistratu, od początku 2015 r. odłowiono 100 dzików, najwięcej na Kowalach i Pilczycach. W tym samym okresie odstrzelono 29 dzików, najczęściej na Oporowie, Klecinie, Sołtysowicach i Karłowicach. Najwięcej odłowów odbywa się w okresach od marca do maja oraz w październiku i listopadzie.

Interwencje dotyczące dzikich zwierząt można zgłaszać przez całą dobę pod numerem telefonu: 71-770-22-22

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dlugo_pis

juz zoraly wal przeciwpowodziowy nad rzeka sleza.... nic nie zdola ich przegonic od stolu gdzie dojrzewaja na drzewach smaczne zoledzie...

2590

popatrz tylko na te kudłate uszka -wytarmosiłabym futrzaka hehe:). Zastanawia mnie jedno- czy ta biała plamka na pyszczku to jego ząbek ? :)))))

M
Maryśka

i opędzluj, ...np sobie grilla jeszcze zrób.

0-71

A można jednego samemu uwalić i opędzlować ..... np. ja bym grilla jeszcze zrobił :)

A
Artur

to same uciekną.

M
MonX

Ludzie są zdecydowanie groźniejsi niż dziki, i jest ich o wiele więcej. Wniosek - to ludzi powinno się tępić w pierwszej kolejności.
A poważniej - "Działkowicze wyrzucają kompost, obumarłe części roślin, owoce, trawę. To jak zaproszenie na ucztę – przestrzega Szymański."
A co proponuje pan Szymański? Zabetonować działki, zalać je asfaltem czy zbudować na nich stadiony i fontanny?

G
Grażyna Botwina

Ustawić kilku myśliwych na noc tam w okolicy i nie wierze że nie wytłuczą tych dzikich świń.Nie wyobrażam sobie żeby to był tak wielki problem dla władz miasta żeby sobie z nim nie mogli poradzić.

k
kierowca

tak a na obornickiej wychodzą pod samochody brawo

M
Maryśka

jest patologia, która kradnie kwiaty i znicze z grobów. Te hieny należy tępić w pierwszej kolejności.

j
józek z poczty

..to dzik tłumanieje, powiedział Kargul

Dodaj ogłoszenie