Cmentarne hieny nie mają żadnych skrupułów. Kradną kwiaty nawet w dniu pogrzebu

Małgorzata Moczulska
Tomasz Hołod/zdjęcie ilustracyjne
Złodzieje cmentarni są coraz bardziej bezczelni. Okradają groby nawet ze świeżych kwiatów. - Wiązanki znikają już nawet w dniu pogrzebów! - przyznaje Marek Fiłonowicz ze Straży Miejskiej w Świdnicy.

Plaga kradzieży kwiatów na cmentarzu przy alei Brzozowej w Świdnicy. - Wiązanki znikają już nawet w dniu pogrzebów! - przyznaje Marek Fiłonowicz ze Straży Miejskiej w Świdnicy.

Co gorsze, tylko nielicznych złodziei udaje się zatrzymać. Jeden z nich wpadł w ubiegłym tygodniu. 44-latek na targowisku przy ulicy Mieszka oferowała do sprzedaży kwiaty "w atrakcyjnej cenie". Jeden z bukietów rozpoznał świdniczanin. Był charakterystyczny. - Poszkodowany zadzwonił do nas i poprosił o interwencję. Był pewny, że kwiaty pochodzą z grobu jego córki. Zaniósł je tam dzień wcześniej - relacjonuje Fiłonowicz.

Strażnicy zatrzymali sprzedawcę i przekazali w ręce policji. W tym czasie podeszła do nich jeszcze jedna osoba, która również twierdziła, że wśród kwiatów zatrzymanego są te, które kupiła dzień wcześniej i zaniosła na cmentarz, na grób bliskich.

Policja wszczęła w tej sprawie postępowania. Złodziejowi grozi co najwyżej grzywna, bo kradzież kwiatów o wartości kilkudziesięciu złotych jest tylko wykroczeniem. W dodatku zatrzymany nie przyznaje się do winy, choć nie potrafi też wytłumaczyć, skąd ma kwiaty, którymi handlował.

Straż Miejska apeluje, szczególnie do ludzi starszych, którzy często odwiedzają cmentarze, by zgłaszali takie zdarzenia. - Świeże kwiaty są łatwym łupem dla złodziei, ale jeśli będziemy czujni, poradzimy sobie z problemem - mówią strażnicy.

W ubiegłym roku do aresztu trafił 30-latek, który przez wiele miesięcy okradał groby. Mężczyzna nie miał żadnych skrupułów. Niszczył piękne nagrobki tylko po to, by wyrwać z nich metalowe litery, mosiężne krzyże czy grafitowe wazony. Łupy sprzedawał za kilkadziesiąt złotych, a właściciele szacowali straty na kilka tysięcy. Prokurator oskarżył go o zniszczenie 33 grobów na terenie cmentarzy w Świdnicy, Witoszowie Dolnym, Lutomi Dolnej, Jaworzynie Śląskiej.

Przypomnijmy, że niedawno w Świebodzicach zginął 39-letni mężczyzna, który na miejskim cmentarzu próbował dostać się do ogromnego, poniemieckiego grobowca, wpadł do środka. Upadek z wysokości kilku metrów skończył się dla niego śmiercią. - Mężczyzna najprawdopodobniej nasłuchał się o niemieckich skarbach ukrytych w okolicach Wałbrzycha i szukał w grobowcu złota - mówi Bogusław Krzysztofowicz, administrator komunalnego cmentarza, przy ul. Wałbrzyskiej w Świebodzicach.

ZOBACZ: Wypadek w Świebodzicach. Mężczyzna zginął, bo szukał złota w niemieckim grobowcu

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

Za Hammurabiego obcinano rece zlodziejom. Niejednego odstraszy taka wizja od siegania po nie swoje. A z grzywny typu 100 zl to sie smieja, wiecej zarobia w ciagu jednego wyskoku.

k
kaka

przecież wtedy kwiaty są jeszcze świeże i nadają się do sprzedaży. Jakby ludzie nie kupowali kradzionych kwiatów to by złodzieje nie kradli. Jak można kupić kradzione kwiaty i zanieść swojemu bliskiemu na grób? I nie mówcie mi że nie można rozpoznać że kradzione... jak stoi żul z 3 wiązankami to niby skąd ma? Ustroił sobie w domu?

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Cmentarne hieny nie mają żadnych skrupułów. Kradną kwiaty nawet w dniu pogrzebu

G
Gość

tylko pracami społecznymi pod dozorem .

K
KillerBoss

Umówmy się, że kwiaty i tak gniją na tych trumnach. Poza tym, gdy osoba bliska zmarłego zostawi już kwiaty, zrobił już dobry czyn w oczach Boga i społeczności, niezależnie od tego czy te kwiaty tam zostaną. Także, wydaję mi się że dać tym kwiatom możliwość drugiego życia a przy okazji dać biednym ludziom trochę zarobić, to nie jest aż tak złe.

Z drugiej strony, od pogańskich czasach szanujemy naszych zmarłych. Dowiedziałem się na lekcjach w wyższej szkole zarządzania i socjologii we Warszawie że tak naprawdę człowiek historycznie rozróżnił się od zwierząt kiedy zaczął szanować zmarłych.

Ciekawym faktem jest to, że słonie także szanują swoich zmarłych i mają cmentarzy. Gdy stary słoń czuje że nadszedł koniec, sam z siebie zaczyna ostatnią podróż do cmentarza. A ludzie często rabują słoniom cmentarzy, by ukraść cenną kość słoniową. To daje nam dużo do myślenia…

j
jh

Niewyjaśnionych okolicznościach

W
Wrocławianin

Warto pomazać kwiaty, znicze i inne ozdoby w kilku miejscach lakierem do paznokci.

Dodaj ogłoszenie