C**j ci w ryj pedale - ulotkarzowi nie spodobało się, że mieszkaniec nie chciał reklam

Kacper Chudzik
glogow.naszemiasto.pl
Niemiłą niespodziankę zgotowała mieszkańcowi Głogowa, osoba roznosząca ulotki, od której mężczyzna nie chciał otrzymać reklamy.

Osoba roznosząca ulotki zadzwoniła domofonem do mieszkania pana Jana. Mężczyzna odmówił wpuszczenia roznosiciela do klatki w bloku.

– Poinformowałem, że skrzynka na ulotki znajduje się przy wejściu do klatki, a ja nie życzę sobie żadnych reklam w mojej skrzynce pocztowej – mówi nam głogowianin.

Gdy jakiś czas później wyszedł z domu, zobaczył, że na jego skrzynce pocztowej, na której przyklejony był napis „NIE WRZUCAĆ ULOTEK", ktoś dopisał coś długopisem.

Napis brzmiał „C**j ci w ryj pedale!!!!!".

– Oczywiście w skrzynce była jednak ulotka. Rano na pewno jej tam nie było, bo sprawdzałem gdy wychodziłem do sklepu. Musiała wrzucić ją więc ta pani i napis pewnie też jest jej dziełem. Podarowałbym wszystko, ale nie te pięć wykrzykników – mówi ze śmiechem pan Jan. – Jeszcze żebym był dla niej niegrzeczny. Ale zwyczajnie ją poinformowałem, że ja sobie nie życzę ulotek!

Więcej informacji na portalu glogow.naszemiasto.pl.

Zobacz też: Piesza Pielgrzymka Głogowska ruszyła do Częstochowy

Wideo

Komentarze 33

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
europolitan

A ciekawe co by było jakby codziennie ulotkarze przynosili kody na darmowy kolejny gigabajt internetu.
Jeszcze za pewne każdy by marudził, że na internet za darmo w telefonie i, że może cały dzień oglądać filmy, albo słuchać muzyki.

h
hmm

co z tego że kodeks zabrania,
ludzie słuchają swojego szefa mimo iż wydaje im polecenia niezgodne z prawem.
Karze się wdzierać do klatek i wrzucać, albo wieszać na drzwiach to tak robią.
Natomiast zleceniodawca np. pizzeria umywa ręce zwala wszystko na podwykonawcę a nawet go chroni, bo nie podaje kto to.

Od dzielnicowego można usłyszeć tylko: "a daj pan spokój!"

_

śmiecenie na zlecenie!
- i się dziwisz że nie zyskuje aprobaty.

h
hmm

Proszę zrozumieć że w tłumie jaki przewija się przez większe klatki natychmiast przenikają, menele, chuligani, obszczymurki, drobni złodzieje, ulotkarze śmiecący i ci ci mniej co umieją korzystać z koszyka.

Tylko jakoś dziwnym trafem jak klatki są mniejsze to panuje tam porządek i nikt niepowołany się nie plącze.
Bo w tłumie nieznających się sąsiadów, nawet jak jest monitoring, to nikt nikogo nie rozpozna.

_

wszystkim z tego powodu będzie lepiej.
Skuteczność takiego marketingu jest żadna, co do poniesionych kosztów i wyciętych drzewa na papier.

DZzisiaj mam google i sobie wpisze pizza psie pole i znajdę, nie potrzebuję tony śmieci w skrzynce.

h
hmm

ulotkarze nie zarabiają uczciwie,
Śmiecenie nie jest uczciwą pracą. Wchodzenie do cudzych klatek schodowych , to wtargnięcie do części wspólnej budynku wielmieszkaniowego.
To jest działanie nielegalne, jeśli nie jest się gościem któregoś z lokatorów, ani urzędnikiem państwowym, czy serwisantem za zgodą administracji, i jeszcze kilka innych wyłączeń, ale ulotkarzy tam nie ma.
Kto im niby daje pozwolenie? w żadnych ustawach, rozporządzeniach , czy prawie pocztowym nie ma czegoś takiego. Szef firmy ustala sobie niby jakiś rejon i rządzi się na nim jako gangster?

h
hmm

mamy wielu operatorów pocztowych zatem powinni mieć oni dostęp do skrzynek POCZTOWYCH,
bo są ona na przesyłki POCZTOWE, czyli takie które mają nadawcę adresata, dane firmy pocztowej i najlepiej jeszcze datę.
Te skrzynki POCZTOWE są na POCZTĘ, a nie na ulotki. koniec dyskusji, a jak się komuś nie podoba to niech się liczy że może zebrać za to w twarz.

h
hmm

jakoś dziwnym trafem nikt nie chce się przyznać , że te ulotki roznosi, ani ten który mu to zleca.
Natomiast firma która się reklamuje np. pizzeria zwala wszystko na podwykonawców. Też nie ujawnia kto to.

Normalna kulturalna poczta zawiera adres nadawcy i operatora pocztowego, wiadomo komu odpowiedzieć i na kogo się skarżyć.

Jampresca

Miś piąteczka dla Ciebie chyba ta sama branża.Pozdro

Jampresca

Człowieczku nawet sobie sprawy nie zdajesz jak ciężka jest praca ulotkarza.Każdy pierdzieli głupoty na ich temat.Muszą się użerać z ludźmi takimi widać jak Ty.Ale to takie nie będę się wyrażać "osoby" które najbardziej pyszczą biorą tą ulotkę i zamawiają usługi z różnych firm.Gdyby nie ulotkarze nie zamówiłbyś żarcia do domu,kablówki,nie wiedziałbyś jakie promocje w hipermarketach.Wyświadczają Wam przysługę.Możecie nie wychodząc z domu mieć dowiezione zakupy i inne usługi więc się pytam co Wy do cholery chcecie od ULOTKARZY

J
Jampresca

Puknij się w głowę człowieczku nie znamy życia tej osoby a słowa tego Pana są mało przekonujące podobno szanowny Pan Jan jest pośmiewiskiem całej okolicy

M
Miś

Człowieku idź do takiej roboty to zobaczysz jak ciężko pieniądz zarobić. A koszyczek to że możesz na swój pusty łeb założyć, może Ci się zmiesci

m
misiek5786

Ludzie ale aferę robicie. Mi jakoś ulotki w skrzynce nie przeszkadzają i jakoś nigdy nie mam problemu z tzw. gubieniem awizo czy listów. Ci ludzie pracują tak jak każdy inny człowiek. Uczciwie zarabiają i co najważniejsze nie pójdą kraść. Pamiętajcie żadna praca nie hanbi. A jak wam juz tak przeszkadzaja ulotki to zamontujcie połeczki z numerami które chcą.

x
xx

Że to jakiś UB-ywatel, albo inny zaKODowaniec. To wypisz, wymaluj zachowanie w ich stylu.

s
sd

I 4 razy ktoś (wiadomo kto) ją zrywał. Też mnie wkur..... te ulotki. Nieraz cała skrzynka jest tym zawalona, trzeba się przekopywać, żeby znaleźć normalny list, albo awizo. Dlatego jak zdarzy się, że do mnie przez domofon dzwoni jakiś ulotkarz, to też nie otwieram. No ale niestety zawsze otworzy ktoś inny.

Dodaj ogłoszenie