Chcesz zagrać w filmie o Wrocławiu? Zarezerwuj pierwszy weekend września

Justyna Kościelna
Paweł Kocięba-Żabski (po lewej), rok 1987, Gdańsk
Paweł Kocięba-Żabski (po lewej), rok 1987, Gdańsk Archiwum prywatne
Udostępnij:
Scenariusz skomplikowany nie jest i przewiduje rzucanie kamieniami w milicjantów, ucieczkę przed armatkami wodnymi i gazem łzawiącym, wspólne skandowanie "odłóż pałę". Reżyser już jest, główne role też obstawione, brakuje tylko statystów, którzy 4 i 5 września wezmą udział w scenach zbiorowych na moście Grunwaldzkim.

-Pokażmy, że jesteśmy solidarni także dziś - mówi Robert Butwicki ze Stars Impresariat Filmowy, który do wzięcia udziału w nietypowej lekcji najnowszej historii zachęca przede wszystkim młodych ludzi.

W filmie "80 milionów", o brawurowej akcji podjęcia z banku pieniędzy dolnośląskiej "S", zrekonstruowana będzie m.in. wielka demonstracja z 31 sierpnia 1982 roku na moście Grunwaldzkim. Właśnie od tej sceny Waldemar Krzystek rozpocznie w pierwszy weekend września pracę nad filmem. Czeka go niełatwe zadanie - w sumie na planie pojawi się około 3 tys. osób.

Będzie wśród nich prawdopodobnie syn wieloletniego członka dolnośląskiej "S", Jacka Rugieła, który ma dziś dokładnie tyle samo lat, co jego ojciec w 1982 roku.

-Będę go namawiał, żeby poszedł na plan i poczuł namiastkę tego, co my wiele lat temu - mówi Jacek Rugieł. I dodaje: - Doskonale pamiętam powrót z demonstracji do domu. Udało nam się skryć w domu jednego kolegi w ostatniej chwili. Na klatkę wbiegli za nami żołnierze czerwonych beretów, którzy bili równie mocno jak ZOMO-wcy. Nie znaleźli nas, pobili ludzi piętro wyżej.

Ostatni dzień sierpnia 82 roku przypomina też Paweł Kocięba-Żabski, działacz wrocławskiej opozycji, który miał wtedy 18 lat. - Razem z kumplami trafiliśmy w sam środek zadymy, między tłum z flagami i transparentami. Na samym początku, zanim do akcji włączyła się milicja, wydawało mi się nawet, że jestem świadkiem przewrotu i miasto zostało już zdobyte przez ludzi - wspomina. W głowie została mu wspaniała atmosfera solidarności, która udzieliła się w tamtych dniach mieszkańcom Wrocławia. - Gdy przemieściliśmy się na jedno z podwórek przy ul. Szczytnickiej, gdzie toczyły się walki podjazdowe, mieszkańcy rzucali w milicjantów ziemniakami, jajkami, kwiatkami, słowem wszystkim, co mieli pod ręką - opowiada Kocięba-Żabski.

W wielkiej, sierpniowej manifestacji brał też udział Marek Girulski, który do statystowania u Krzystka pośle swoją córkę.

- Poszliśmy tam większą grupą. Każdy miał magnetofon i nagrywał materiał do audycji prowadzonego przez nas Radia Solidarność. Sprzęt chowaliśmy w torbach konduktorkach, aby nie wzbudzał zainteresowania służb bezpieczeństwa - wspomina Girulski.

Jak zagrać?

Chcesz statystować? Przyjdź do agencji Stars Impresariat Filmowy (Wrocław, Sukiennice 1/2, lokal nr 5) lub wyślij swoje zdjęcie w stroju z epoki na: [email protected] Potrzebnych jest jeszcze kilkuset młodych ludzi. Uwaga! Zdjęcia plenerowe, które zaplanowano na 4-5 września, mogą potrwać nawet cały dzień. Na planie będzie herbata i woda. Każdy ze statystów dostanie pamiątkowy dyplom. Aby zagrać w "80 milionach", należy mieć własne ubranie wzorowane na kreacjach z lat 80. Dobre będą koszulki bez nadruków, pumpy albo jeansy (ale nie jasne, bo takich wtedy nie było), trampki, kurtki ze skaju albo ortalionu. W domu lepiej zostawiać komórki i portfele, które - jak wiadomo - lubią znikać w tłumie. Dla znających lata 80. wyłącznie z opowieści rodziców publikujemy zdjęcia naszych rozmówców sprzed lat - może będą inspiracją. JUKO

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie