Chcesz być zaszczepiony przed wakacjami? Zostało niewiele czasu

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne @Karolina Misztal
Udostępnij:
Jeśli ktoś planuje wakacyjne wyjazdy – szczególnie zagraniczne – to o szczepienie na covid – 19 powinien się postarać w najbliższym tygodniu. Ewentualnie do końca maja znaleźć punkt, w którym dostępne są szczepionki jednodawkowe. Ale tych – przynajmniej na razie – brakuje. Każdy kto chciałby nie tylko się zaszczepić, ale być pewnym pełnej odporności, planowany wyjazd powinien przesunąć na połowę lipca.

Tak wynika z kalendarza szczepień. Spośród czterech dostępnych w Polsce szczepionek trzy są dwudawkowe. Od minionego poniedziałku wszystkie trzy podawane są w odstępie 35 dni. Dopiero z chwilą otrzymania drugiej dawki otrzymujemy zaświadczenie o szczepieniu, które można sobie ściągnąć na telefon w formie kodu QR.

Żeby dwie dawki otrzymać przed końcem lipca powinniśmy pierwszą dostać w najbliższych dniach. Miejsca jeszcze są. Z informacji opublikowanych dziś przed południem we Wrocławiu na najbliższe siedem dni dostępnych jest 4954 terminy na szczepienie. Warto pamiętać, że otrzymanie drugiej dawki nie wiąże się automatycznie z uzyskaniem pełnej odporności. Na to trzeba poczekać jeszcze dwa tygodnie. We wrocławskich punktach szczepień dowiadujemy się, że najprędzej znajdziemy wolny termin na preparat Astra Zeneca. Bo on cieszy się mniejszą popularnością wśród pacjentów.

Inaczej jest z jednodawkowym preparatem firmy Johnson & Johnson. Po jego podaniu pełną odporność uzyskujemy po 28 dniach. Wystarczy więc znaleźć punkt z tą szczepionką. To jednak problem. Minister Michał Dworczyk, na poniedziałkowym spotkaniu z dziennikarzami, przepraszał pacjentów. Szczepionki jednodawkowej brakuje, bo producent ograniczył ich dostawy do Polski.

Pamiętajmy też, że 35-dniowy odstęp między dawkami dotyczy tylko osób, które pierwszą zaszczepione zostały 17 maja. Zaszczepieni wcześniej muszą czekać 10 tygodni w przypadku preparatu Astra Zeneca i 6 na drugą dawkę Moderny oraz Pfizera. Teoretycznie można próbować przyspieszyć drugą dawkę.

Ale nie da się tego zrobić przez infolinię czy Internetowe Konto Pacjenta. Można pytać w punkcie szczepień – ogłosił kilka dni temu minister Dworczyk. Ale do punktów – szczególnie tych największych – nie sposób się dodzwonić. Po drugie, punkty niechętnie zmieniają zaplanowane raz terminy. - Robimy to tylko w losowych wypadkach – mówi Monika Kowalska rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. - Nie bylibyśmy w stanie zapanować organizacyjnie nad logistyką, dostawami preparatów. Poza tym zabrakłoby terminów dla tych, którzy chcą się zaszczepić pierwszą dawką. - To są dziesiątki tysięcy osób – dodaje Monika Kowalska.

Podobnie jest w szpitalu wojskowym przy ulicy Weigla. - My też nie przyspieszamy szczepień. My jesteśmy małym punktem – mówi jego rzeczniczka Marzena Kasperska. - Większość terminów mamy zajętych.

Media obecne terenie przygranicznym. Znamy zasady.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Motocovid

To jest dramat jak trzeba ludzi straszyc i namawiac zeby sie zaszczepili na smiertelna chorobe :)

U
UrlaubMitTUI

Spokojnie, panie redaktorze, są kraje, do których można pojechać / polecieć na wakacje bez kłucia się

Dodaj ogłoszenie