Cenny prezent od papieża

Maciej Łagiewski
We Wrocławiu nie brak miejsc, gdzie poczuć można atmosferę Rzymu. Jednym z nich jest kaplica św. Elżbiety przy wrocławskiej katedrze. Jej wnętrze kryje rzeźby pochodzące z pracowni Giovanniego Lorenzo Berniniego. Jednak mało kto wie, że w naszym mieście znajdują się także inne dzieła z pracowni tego słynnego rzeźbiarza. A w historię ich powstania zaangażowany był sam papież.

Cztery ołtarzyki z XVII wieku, z których trzy eksponowane są na wystawie "1000 lat Wrocławia" w Pałacu Królewskim kryją w swoich wnętrzach misterne figury z kości słoniowej, które tradycyjnie przypisywane są samemu Berniniemu lub jego współpracownikom. Giovanni Lorenzo Bernini był jednym z najwybitniejszych artystów baroku. Jego rzymskie dzieła zna chyba każdy, bowiem przebudowa Bazyliki św. Piotra i jej słynna kolumnada czy fontanny z placu Navona z fontanną Czterech Rzek na czele, to tylko nieliczne z wielu projektów, jakie wykonał dla stolicy Włoch.

Jak zatem jego miniaturowe rzeźby znalazły się we Wrocławiu? Dwie z nich były prezentem papieża Benedykta XIII dla księżnej Marii Klementyny Sobieskiej, wnuczki Jana III Sobieskiego. Księżna dorastała na oławskim dworze swojego ojca, księcia Jakuba Sobieskiego. Starannie wykształcona, piękna i bardzo bogata była uważana za jedną z najlepszych partii w Europie. Nic więc dziwnego, że gdy skończyła 16 lat, w Oławie zjawił się Charles Wogan. Cel tej wizyty nie był bynajmniej towarzyski. Wogan miał znaleźć żonę dla pretendenta do angielskiego tronu Jakuba Edwarda Stuarta. Choć przebywał on na wygnaniu we Francji, wielu władców europejskich oraz papież uważali go za prawowitego władcę Anglii, Szkocji i Irlandii. Na Sobieskich pochodzenie angielskiego księcia zrobiło wrażenie i zgodzili się na ślub swojej najmłodszej córki.

Nastąpiły przygotowania do wyjazdu Klementyny do Rzymu, gdzie para pod opieką ojca chrzestnego Marii Klementyny, papieża Klemensa XI miała rozpocząć nowe życie. W stronę wiecznego miasta z Oławy wyruszyło kilka karet ze służbą i wozów załadowanych bogatym posagiem, ale ujechało ledwie 800 kilometrów. W okolicach Innsbrucka kawalkada została zatrzymana przez wojska cesarza Karola VI i wraz z przyszłą panną młodą uwięziona w pobliskim zamku Ambras. Habsburgowie sprzyjali panującemu w Anglii Jerzemu II z dynastii Hanowerskiej. Aby nie dopuścić do małżeństwa, z którego mogli narodzić się kolejni pretendenci do wyspiarskiego królestwa, cesarz postanowił zaaresztować księżną. Ale nie przewidział, że Charles Wogan okaże się sprytniejszy od cesarskiego wojska pilnującego zamku. Przebrany za francuskiego kupca dostał się do twierdzy, odbił Marię Klementynę i bezpiecznie przewiózł ją do Bolonii. Nie mogła ona jednak poznać swojego oblubieńca, który akurat przebywał w Hiszpanii. Mimo to papież zezwolił na ślub per procura, czyli bez udziału pana młodego. Właściwy ślub odbył się dopiero po kilku miesiącach. Niestety, księżna nie czuła się szczęśliwa w tym małżeństwie i po urodzeniu dwóch synów odeszła od rodziny, aby resztę życia spędzić w klasztorze, gdzie poświęciła się modlitwie i ascezie. Maria Klementyna była bardzo ceniona przez kolejnych papieży. Jej dziadek Jan III Sobieski uważany był za tego, który uchronił chrześcijańską Europę od tureckiego zagrożenia. Sama była gorliwą katoliczką, która hojnie wspierała rzymskie zakony.

Być może w podzięce za jej zasługi papież Benedykt XIII podarował jej przenośne ołtarzyki z rzeźbami z kości słoniowej. Najprawdopodobniej jeszcze za życia Maria Klementyna zdecydowała się oddać je do skarbca katedry wrocławskiej. Warto odnotować, że była ona dzięki swojej matce siostrzenicą biskupa wrocławskiego Franza Ludwika von Pfalz-Neuburga. W przekazaniu ołtarzyków do skarbca katedry miał udział ojciec Marii Klementyny - rezydujący w Oławie książę Jakub Sobieski. Maria Klementyna zmarła w 1735 roku i została pochowana w Bazylice św. Piotra w Rzymie. Ołtarzyki do dzisiaj znajdują się w zbiorach katedry Jana Chrzciciela we Wrocławiu. Dzięki życzliwości opiekunów tej świątyni po raz pierwszy prezentowane są publicznie na wystawie "1000 lat Wrocławia" w Pałacu Królewskim.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie