Casting MasterChef Junior we Wrocławiu [FILM]

Marcin Kaźmierczak
Kilkuset małych kucharzy wzięło dziś udział w castingu do programu MasterChef Junior, który odbył się w hotelu Haston przy ul. Irysowej we Wrocławiu. Wyniki poznają 21 listopada. Najlepsi zostaną zaproszeni do udziału w programie.

Nie kotlety schabowe i pierogi a dania kuchni całego świata - łosoś z orzechami i guacamole, muffiny z migdałami i cynamonem, czy tatar wołowy z kaparami - dominowały podczas piątkowego castingu do programu MasterChef Junior. Był to czwarty i ostatni casting do najnowszej edycji programu.

Aby wystartować w castingu warunek był jeden - trzeba było mieć od 8 do 13 lat i ugotować pyszne danie. Uczestnicy mieli na to 5 minut. Później czekała rozmowa z jurorami, którzy pytali o sposób przygotowania, składniki, a także inspirację.

– Gotuję od dawna. Jak byłam mała pomagałam rodzicom. To moja pasja, która sprawia mi wielką przyjemność. Chciałabym zostać szefową kuchni. To bardzo kreatywna praca. Z pustego talerza można zrobić talerz pełen magicznych rzeczy, prawdziwe dzieło sztuki. Uwielbiam kuchnię bio - świeże produkty, których używam do gotowania i taka też jest moja dzisiejsza potrawa – mówi 12-letnia Nikola, która na casting przyjechała z Poznania, a jurorom przygotowała tatara wołowego z kwiatami kaparów, marynowanymi grzybami, cebulą i ogórkami.

Z kolei 12-letnia Weronika Stańczyszyn z Polkowic ugotowała barszcz grzybowy, upiekła chleb z suszonymi pomidorami i czosnkiem, a na deser przygotowała muffiny z migdałami, jabłkami i cynamonem.

– Ostatnio zrobiłam muffiny i smakowały całej rodzinie, więc stwierdziłam, że wyjdzie mi to danie też dzisiaj. Gotować zaczęłam kilka lat temu. Widziałam jak mama gotuje i pomaganie jej sprawiało mi przyjemność – zauważa Weronika.

Każdy z uczestników otrzymał dyplom. Wyniki znane będą w środę, 21 listopada i wtedy okaże się, kto przeszedł do kolejnego etapu, w którym kulinarne talenty będą musieli przekonać Mateusza Gesslera, Michela Morana i Annę Starmach.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

ok boomer

T
To

Kobiet. Jak można zmuszać je do gotowania.

a
aw

Tak, to skrajna głupota. Udawane picerstwa z wykorzystaniem dzieci. Dajcie im się zwyczajnie bawić, niech korzystają ze słońca, rowerów, piłek.. Niech biegająą po lasach, uczą się przyrody a na gotowanie maja czas. To samo dotyczy tzw. "uniwersytetów dla dzieci".. to jak szkoła średnia dla niemowląt. Dzieci, które po tygodniu w szkole jeszcze się ciągnie (dosłownie !) na zajęcia tego "uniwersytetu"...

Y
Y

Xd

c
cancro

Gdy miałem 10 lat i stopniał śnieg, moja mama i mamy moich kolegów nie mogły do zmroku przywołać nas do domów. Była piłka, podchody, berek, klipa, palant czy "chowany". Teraz dzieci podobno uwielbiają gotować? Ale dzieciństwo! :-(

D
Daniel

Zaproście do programu dzieci z głodującej Afryki!!!

Dodaj ogłoszenie