Były dziekan z Uniwersytetu Medycznego ma postępowanie dyscyplinarne

Marcin Rybak
Janusz Wójtowicz
– To próba zdyskredytowania mnie – mówi prof. Jerzy Heimrath o zarzutach "nierzetelności naukowej" postawionych mu przez rzecznika dyscyplinarnego na wrocławskim Uniwersytecie Medycznym. – Nie było żądnego oszustwa. Ze spokojem czekam na rozstrzygnięcie komisji dyscyplinarnej.

Profesor Heimrath niedawno odszedł ze stanowiska Dziekana Wydziału Nauk o Zdrowiu. Na odchodnym w liście do władz uczelni opisał patologie, jakie jego zdaniem, dzieją się na Uniwersytecie.

"Procedury medyczne nie mogą być traktowane i stosowane wybiórczo, głównie pod kątem pieniędzy które pozwalają "wyciągnąć" – napisał. – Niedopuszczalne jest stosowanie procedur niepotrzebnych z punktu widzenia pacjenta, ale wysokopłatnycyh. Zasada, że brak wskazania dla danego zabiegu jest pierwszym przeciwwskazaniem do jego stosowania, w niektórych szpitalach zdaje się nie obowiązywać(...) Głównym celem szpitali klinicznych nie może być jedynie zarabianie pieniędzy." Rektor prof. Marek Ziętek mówił, że ów list to pomówienie i profesor – jeśli ma konkretną wiedzę – powinien zgłosić się do prokuratury i NFZ.

Tymczasem od wielu miesięcy rzecznik dyscyplinarny Uniwersytetu prowadził postępowanie. – W oparciu o anonim – mówi nam prof. Heimrath. Ów anonim zarzuca profesorowi "fałszerstwa rozprawy habilitacyjnej".

Rzeczniczka Uniwersytetu Medycznego Jolanta Grzebieluch powiedziała nam, ze 19 września 2013 r. do Komisji Dyscyplinarnej wpłynął wniosek o ukaranie profesora. Dodaje, że rzecznik dyscyplinarny prowadził postępowanie o "nierzetelność naukową" a teraz sprawą zająć się ma Komisja Dyscyplinarna. Najpierw wyda ona postanowienie o wszczęciu sprawy a potem w ciągu 21 dni będzie musiała wstępnie ocenić wniosek rzecznika dyscyplinarnego. Albo rozpocznie się postępowanie dowodowe albo wniosek zostanie zwrócony do uzupełnienia albo sprawa będzie umorzona.

– Na dalsze rozstrzygnięcia czekam ze spokojem – mówi obwiniony profesor. – O żadnym oszustwie być nie może. Dodaje, ze prosił rektora Ziętka by wszystkie materiały tej sprawy opublikować w internecie.

CZYTAJ TEŻ

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zuzia wroclawianka
i napotkal na trudnosci nie do pokonania szkoda Profesora madry czlowiek
i co? sami ocencie!!!!
z
zuzia wroclawianka
Oprocz Prof Heimera nikt sie nie troszczy o zycie pacjentow tylko sie zajmuja
komisja dyscyplinarna tego kto stanal w obronie pacjentow i chce ukrocic
cos czego nie jest w stanie zrobic jak zreszta widac na zalaczonym art.
g
gość
co jest grane?
W
Wrocławianin
obecny rektor Ziętek, prof. Zimmer i prof. Rudnicki. Kto z nich podkopuje prof. Heimratha? Może cała ta trójka jest zainteresowana w tworzeniu zamętu. W brudnej wodzie najłatwiej się obłowić i ukryć swoje brudy.
G
Gość
Teraz zgnoją kolesia, zabiorą mu habilitację ( a więc za razem i profesurę ). Podniósł rękę na sitwę akademicką i ta renca zostanie obcięta ( amputowana ) bez znieczulenia. DLA PRZYKŁADU
o
obserwator
Bagno. Pseudonaukowcy, pseudoautorytety. Karły moralne, tylko pacjent jest rzeczywisty.
G
Gość
W świetle treści odczytanego artykułu wręcz oburza jakość tak przekazanej informacji. Niby prof. Heimrath ma rację, ale jednak red. Rybak czyni sugestie odwrotne. A prawda jest zapewne taka, że są 'robione wały' a Gaz. Wrocł. robi wszystko aby to rozmydlić. Smutne to - albowiem media winny być od tego aby stać na straży prawdy i jej dokładnie szukać - oraz zgłębiać wątki wskazujące na nieprawidłowości, szczególnie w realiach zagrożenia życia i zdrowia. Tymczasem Gaz. Wrocł. stara się osłabić argumentację prof. Heimratha i odwracać uwagę. Smutne, panie red. Rybak & Co. ....
A
AtH
"Nie było żądnego oszustwa"
A w treści zastanawia mnie jedno: "od wielu miesięcy" - czyli od kiedy było prowadzone postępowanie ws. prof. Heimratha? Póki co wygląda na to, że rzecznik kręci.
W
Wrocławianka
======= różne bydełka krowiaczki bydlaki krowiaki tępią prof.Jerzego Heimratha.Sami widzicie uczelnia sie zajmuje ANONIMEM widocznie go napisał marny profesorek dla którego jest zagrozeniem prof.Heimrath.W zadnej instytucji nawett w urzedzie skarbowym anonimy wrzuca się do kosza,ale uniwersytet medyczny drąży temat.Jestem pewna ze go napisał FELCZER ANDRZEJAK ZE SWOJĄ ŚWITĄ innej nie ma opcji.Panie profesorze Pan jest człowiekiem z zasadami gorąco pozdrawiam.
Dodaj ogłoszenie