Buforowa czeka. Mała rzeka Brochówka blokuje przebudowę ulicy (MAPA)

Przemysław Wronecki
infografika: Maciej Dudzik
Udostępnij:
Jest szansa, że wreszcie dowiemy się, kiedy mogłaby ruszyć przebudowa ul. Buforowej. Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu musi wydać nową decyzję wodno-prawną dla inwestycji. Poprzednią, negatywną, zaskarżyły Wrocławskie Inwestycje, które pilotują projekt z ramienia miasta w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. RZGW wskazywał w niej, że niewielka rzeka Brochówka płynąca w okolicy nie przyjmie kolejnej wody opadowej, bo jej możliwości już się wyczerpały. W ciągu kilku najbliższych tygodni powinna zostać wydana nowa decyzja.

To dobra informacja, bo ul. Buforowa to dzisiaj jedna z najbardziej zakorkowanych dróg wjazdowych do Wrocławia. A może być jeszcze gorzej, bo w okolicy powstaje coraz więcej osiedli. – W godzinach porannego szczytu zdarza się, że kolejka aut zaczyna się już na wysokości tabliczki z napisem „Wrocław” – opowiada Andrzej Bąkowski, który do pracy we Wrocławiu dojeżdża codziennie ze Strzelina.

Przebudowa ul. Buforowej mogłaby rozładować ten korek. W jej ramach wiadukt kolejowy ma zostać poszerzony o drugą jezdnię. Zamiast skrzyżowania z ul. Terenową kierowcy mieliby jeździć tam po nowym rondzie.

Niestety, magistrat na razie wycofał się z pomysłu, by do ronda w Żernikach Wrocławskich prowadziła dwujezdniowa droga. Z powodu odmowy wydanej w połowie ubiegłego roku, przedsięwzięcie utknęło w martwym punkcie. Miejscy urzędnicy niecierpliwie czekają teraz na ruch ze strony RZGW. – Nowa decyzja, negatywna czy pozytywna, rozświetli sytuację. Będzie można powiedzieć, kiedy inwestycja zyska szansę na realizację – przekonuje Marek Szempliński, rzecznik Wrocławskich Inwestycji.

Co ciekawe, przebudowa ul. Buforowej miała już pozytywną decyzję wodno-prawną. Jednak po protestach burmistrza Siechnic, Stowarzyszenia „Przyjazne Iwiny” i Rady Sołeckiej wsi Iwiny sprawę rozpatrzono jeszcze raz i stwierdzono, że bez przebudowy Brochówki nie ma możliwości na zielone światło dla inwestycji.

Jak przekonuje Piotr Stachura z RZGW we Wrocławiu, proste porównanie ilości odprowadzanych do Brochówki wód opadowych z przepustowością koryta tej rzeki pokazuje, że jej możliwości przepustowe zostały wyczerpane. Wprowadzanie kolejnych ilości wody zwiększa już istniejące zagrożenie podtopienia terenów leżących przy rzece.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 34

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Johnny Polish
...to powinni przebudować - wydłużyć - wiadukty kolejowe w ciągu ul. Bardzkiej, aby zmieściły się 2 jezdnie i rezerwa na tramwaj. Przy okazji przebudowy Bardzkiej powinni tor linii 285 (na Kobierzyce, Sobótkę) przenieść na wiadukt. Dopiero potem zająć się Buforową.
e
edi
Zasadnicza różnica jest między kanalizacją burzową, która ma za zadanie odprowadzić wody opadowe, a co innego kanalizacja sanitarna !!! do której nie wolno odprowadzać wody pochodzącej z kanalizacji burzowej, która jest kierowana poprzez instalację sanitarną do oczyszczalni ścieków.
Kanalizacja burzowa, o ile można takową uznać iż istnieje pozostawia wiele wiele do życzenia, tym bardziej iż jak zawsze sporo lat pozostawał bez inwestycji.
J
Jagodzianin
Już zaczyna padać, czekamy na efekty.
G
Gość
Więc czego się czepiasz ?
G
Gość
"widziałem na Los Angeles"
G
Gość
tak dla relaksu przejedż się do np. Żernik, Siechnic , Św. Katarzyny itd. aby długo nie wymieniać - i luknij jakie rejestracje stoją pod nowo wybudowanymi domami jednorodzinnymi nie wspominając o całych osiedlach wielorodzinnych - albo DW albo służbówki leasingowe typu WI i inne .

Sami przesiedleńcy z Wrocławia , co ich tak wygania z metropolii
o
o
hahahahahahahahahahah
??
i tyle , chyba że mylisz z kanałką burzową ?? a ta mało gdzie jest budowana
o
omcy
A wystarczyło prowadzić racjonalną politykę przestrzenną w Polsce i zwyczajnie nie pozwolić się rozrastać miejscowościom podwrocławskim. Od lat we Wrocławiu ubywa mieszkańców i przybywa we wsiach wokół miasta. Teraz trzeba poszerzać ulice, odśnieżać te drogi, budować infrastrukturę, nowe szkoły (jednocześnie likwidując te istniejące, ale daleko od domów, bo w centrum Wrocławia), organizować komunikację publiczną, zapewnić bezpieczeństwo w dziesiątkach nowych, rozsianych po całej aglomeracji osiedlach, a nawet jak się okazuje - poszerzać i pogłębiać rzeki. To obłęd za który będziemy płacić przez dekady, a nawet setki lat. Niemców na taką rozrzutność nie było stać i pilnują, żeby miasta im się nie rozlewały. My za to budujemy gdzie chcemy. Kwestia wyboru. My już wybraliśmy i odwrotu właściwie nie ma - te osiedla już stoją. Nie można mieć jednocześnie autostrad, nowoczesnej kolei, służby zdrowia, armii i utrzymywać tyle bezsensownej infrastruktury. Przestrzegali przed tym specjaliści zajmujący się planowaniem przestrzennym, ekonomiści, socjolodzy, ale konferencje i raporty jakiś specjalistów to przecież taka nuda... lepsze są przepychanki orangutanów na Wiejskiej.
i
imć
Nie o tą, to zwykły rów. Chodzi o tą na wschód od linii kolejowej, przepływająca przez Park Brochowski.
M
Miś
Szkoda, że wcześniej w Iwinach wydano pozwolenia na budowę dla osiedli, które teraz po każdym deszczu stoją w wodzie. A teraz mieszkańcy Iwin sa oburzeni, że woda z nowej ulicy we Wrocławiu będzie odprowadzana do Brochówki. W Iwinach powinno być pole a zabudowa w mieście, a nie w Iwinach wielkie osiedla a w mieście wielka arteria prowadząca do centrum. To patologia urbanistyczna od lat wspierana przez rząd w celu spekulacji gruntami. Teraz wszyscy są niezadowoleni - miasto musi budować wielką trasę, żeby jego dawni mieszkańcy, którzy wyprowadzili się na zalewany przez Brochówkę teren mogli dojechać do centrum. Tylko spekulujący gruntami są zachwyceni, bo za bezcen kupili rolne tereny, które drogo sprzedali ludziom, którzy teraz stoją w korkach. Tak to moim zdaniem w największym skrócie wygląda. Lepiej nie będzie, bo u władzy (w tym wypadku problem wynika głównie z polityki władzy centralnej) pozostają ci sami tępi, skorumpowani ludzie.
g
gość
nie będzie żadnej budowy, bo bankrut nie ma kasy, a po drugie słusznie, ze nie wydano pozwolenia wodnoprawnego , bo najpierw sama rzeka wymaga poszerzenia. W tej sytuacji możliwe jest tylko wydanie pozwolenia pod warunkiem wybudowania zbiorników buforowych o określonych objętościach V które będą gromadzić czasowo nadmiar wody. I tego należy się spodziewać, a nie żądać bezwarunkowego pozwolenia na podłączanie wód z kolejnych utwardzonych powierzchni do tak naprawdę zarośniętego rowu.
P
Pomysłowy Dobromir
Zamieńcie nazwę ulicy Bardzkiej na np. Aleję DWR-ów albo Szosę DOA.
t
tyle w temacie
i nikt się tym nie zajmuje !!!!!

buduje się nowe osiedla , czy domy jednorodzinne na terenach dawnych pół ornych , które pięknie były zdrenażowane jeszcze przez Niemców
a teraz - ktokolwiek buduje (duzy czy mały) - proszę podejść w chwili robienia odkrywki ziemnej i zobaczyć ile kamiennych łupek drenaży odprowadzających wodę do rowów wokoło leży (które sa zasypywane, albo robione przejazdy bez przepustów) .

Nikt się tym nie przejmuje , a jeśli przemuje to nie panuje - brak jakiegokolwiek nadzoru , czysta wolnoamerykanka !!!

A potem ..... przykład z zeszłego roku z wioski Smardzów (droga z Żernik na Św.katarzynę) - nowo budowane domki przed Smardzowem stały w wodzie z całymi posesjami - ale sami sobie sa winni - gdzie drenaże które były wcześniej - BRAK bo zniszczone
p
paczka gwożdzi
proszę na przyszłość z czymś innym - np. "gupi jak młotek"
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie