Budować elektrociepłownię czy nie? Ciepłowniczy trójgłos

Marcin Kaźmierczak
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Pawel Relikowski / Polska Press
Udostępnij:
Za pięć lat, kilkanaście, a może wcale? Zdania na temat tego, czy i ewentualnie kiedy Wrocław będzie potrzebował nowej elektrociepłowni są podzielone. Co innego twierdzi producent ciepła, jego dystrybutor i rządzący miastem.

Czwartą elektrociepłownię we Wrocławiu chce zbudować spółka Fortum, która w tej chwili jedynie zarządza siecią ciepłowniczą w mieście.

Innego zdania jest miasto, według którego nowa elektrociepłownia w związku z potrzebą przyłączania do sieci kolejnych mieszkań będzie konieczna, ale dopiero za kilkanaście lat. Taką deklarację złożył tydzień temu prezydent Rafał Dutkiewicz w oświadczeniu skierowanym do mieszkańców północnych osiedli Wrocławia, gdzie jeszcze niedawno miała powstać elektrociepłownia Fortum.

Potrzeby budowy kolejnej elektrociepłowni nie widzi jednak Kogeneracja, która jako jedyna w trzech elektrociepłowniach (największej przy ul. Łowieckiej, Czechnicy w Siechnicach i Zawidawie zasilającej lokalną sieć na Psim Polu) produkuje obecnie ciepło sieciowe. Jak twierdzi Wojciech Heydel, prezes spółki, wrocławskie elektrociepłownie w pełni zaspokajają obecne potrzeby na ciepło mieszkańców miasta, których ponad połowa (53 proc.) ma ciepło z sieci.
– Jestem przekonany, że nie ma potrzeby budowania dla Wrocławia dodatkowego źródła ciepła. Wzrost zapotrzebowania na ciepło związany z dynamicznym rozwojem naszego miasta był, jest i będzie w pełni zaspokojony przez naszą spółkę – zapewnia Heydel. – Widzimy, że do sieci przyłączane są nowe obiekty, ale równocześnie podnosi się efektywność energetyczna budynków – np. poprzez docieplanie czy modernizację instalacji wewnętrznych. Oba te procesy bilansują się – dodaje.

Pomysł budowy czwartej elektrociepłowni Fortum argumentuje unijnymi przepisami, które do 2022 r. wymuszą na Kogeneracji zamknięcie kilku eksploatowanych obecnie we wrocławskich elektrociepłowniach bloków – głównie w Siechnicach. Kogeneracja zdaje sobie z tego sprawę i zamierza zmodernizować zakład, tak by spełniał unijne wymogi.
– Elektrociepłownia w Siechnicach ma zapewnione funkcjonowanie do 2023 r. Przygotowaliśmy szereg wariantów zastąpienia jej obecnej infrastruktury - analizujemy różne scenariusze doboru technologii, także pod kątem wpływu nowej inwestycji na przyszłe ceny ciepła w mieście – zaznacza Wojciech Heydel i jak zapewnia, choć decyzja będzie należała do akcjonariuszy spółki, zostanie ona przedstawiona do akceptacji lokalnej społeczności.

Być może siechnicką elektrociepłownię czeka podobna inwestycja jaka w ostatnich latach miała miejsce w EC Wrocław przy Łowieckiej. Nowe instalacje odsiarczania i odazotowania uruchomione w ubiegłym roku, aby zmieścić się w unijnych normach emisji zanieczyszczeń kosztowały spółkę 330 mln zł.

W tej chwili jeden gigadżul ciepła z EC Wrocław i EC Czechnica kosztuje ok. 33,50 zł, a z EC Zawidawie ok. 55 zł. Czy w związku z tym wrocławianie powinni obawiać się wzrostu cen ciepła? Zdaniem władz Kogeneracji niekoniecznie.
– Dopiero gdyby pojawiła się nowa elektrociepłownia, to nadmiar mocy zainstalowanej, nieadekwatnej do zapotrzebowania, mógłby spowodować wzrost kosztów w systemie ciepłowniczym, a to z kolei mogłoby przełożyć się na wzrost opłat, które mieszkańcy Wrocławia odczuliby na własnej kieszeni – przestrzega Heydel i jak dodaje, zamiast myśleć o nowej elektrociepłowni trzeba zintensyfikować prace nad likwidacją smogu.

Jak ten problem rozwiązać? Bardzo prosto. Zlikwidować piece węglowe, choć skala problemu może przerażać. Jak szacuje magistrat, obecnie w ten sposób przez co najmniej 30 tysięcy pieców ogrzewane jest we Wrocławiu ponad 2 mln mkw mieszkań.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wizyta Janet Yellen w Polsce

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

o
oki doki
Na pewno trzeba zrobić elektrociepłownie to jest najlepszy pomysł jaki słyszałem we Wrocławiu
R
Ramiszowy
Wrocław. Mam nadzieję że pójdzie siedzieć.
g
gosc
Dlaczego piszecie Fortum? Fin juz dawno sprzedal z zyskiem spolke i wszystkie jej obiekty z wielkik zyskiem... Naszymi rurami cieplowniczymi zarzadza zupelnie obcy kapital nawet nie maja swoje siedziby we Wroclawiu a jedynie kilku ludzi. Dyspozycje dla Wroclawia wydaje Dyspozytor z Czestohowy kpina i kolejna sprawa pod prokuratora... A budynek fortum miasto jako MPEC oddalo praktycznie za freee a Kilka lat pozniej Fin odsprzedal budynek Urzedowi Marszalkowskiemu za grube Banki tak sie u nas o wspolne dba i biznesy robi...
z
z miasta
to tylko część problemu. Pozostaje jeszcze do wykonania bardziej skomplikowana sprawa trochę cieńszych rurek w budynkach mieszkalnych, a to już są koszty lokatorów i opór materii. Rachunek ekonomiczny mieszkańców wykazuje, że bardziej się opłaca targanie węgla na 5 piętro starej kamienicy niż korzystanie z ciepła miejskiego. A co do Rzeszowa, to mam akurat najświeższe wiadomości z terenu jednej ze spółdzielni mieszkaniowych. Mieszkań ok. 10 000, więc całkiem sporo. Ciepło do ogrzewania doprowadzają, natomiast w mieszkaniach pozostają archaiczne piece gazowe do podgrzewania wody. Ja się nie przeprowadzam, pomimo że życie tam dużo tańsze niż we Wrocławiu
S
Skonfundowany
Przecież tu łazi o zwykłą spalarnię odpadów z większej części województwa (z funkcją również elektrociepłowni), która miała powstać na osiedlu Różanka / Widawa, a nie o zwykłą elektrociepłownię (jaka zlokalizowana jest przy Łowieckiej na Kleczkowie). Nawet był na ten temat program z mieszkańcami osiedli - jakieś 3 m-ce temu. Co oni za ciemnotę wciskają, że ludzie zapomnieli?
T
TomAsz
Miasto nie chce kolejnej elektrociepłowni, a TYLKO 53% mieszkańców ma ciepło "z miasta". To niby jak walczyć ze smogiem?? Tylko po przez podpinanie po kolei kamienice w mieście - podniesie się standard życia mieszkańców, ale też poprawi się czystość powietrza (nikt nie będzie palił w piecu, bo będzie miał ciepłe kaloryfery i ciepłą wodę w kranach - z miasta). Po za tym kto powiedział że już istniejące domy wolnostojące nie mogą mieć "luksusu płynącego rurą z miasta". A to oznacza że ilość odbiorców WZROŚNIE i zapotrzebowanie na ciepło też WZROŚNIE. Nie wspomnę o nowobudowanych osiedlach które muszą budować swoje kotłownie. Urząd miasta nie prowadzi ŻADNEJ polityki związanej z ekologią a jednocześnie podnoszeniem standardu życia mieszkańców. To miasto jest jak TITANIC - liczą się tylko wielkie wydarzenia, a życie zwykłych mieszkańców jest coraz gorsze. Jeszcze trochę a lepiej będzie przeprowadzić się do Rzeszowa, niż egzystować we Wrocławiu.
p
palacz alkoholik
problem pieców sam się rozwiąże.
Dodaj ogłoszenie