Boże Narodzenie coraz bliżej. Po ile karp i choinka we Wrocławiu? [CENY]

Agata Wojciechowska, Marcin Torz
Od niecałych 20 do nawet 300 zł - tyle zapłacimy za choinkę. Wrocławianie ruszyli już na zakupy, a wybór w sklepach i na ulicznych stoiskach jest spory.

Najtańsze są zwykłe, niewielkie świerki. Na cenę ma wpływ wysokość drzewka, gęstość gałęzi i igliwia oraz kraj pochodzenia. Za najbardziej trwałą uchodzi jodła kaukaska. Na stoiskach królują jednak świerki zwykłe.

Jeśli chcemy kupić żywe drzewko, musimy też rozważyć, czy wybrać ścięte, czy w doniczce. Sprzedawcy sugerują, by kupować doniczkowe, a jeśli chcemy się zdecydować na ścięte - to dopiero na dwa, trzy dni przed świętami. Wówczas będziemy mieć gwarancję, że nie będzie łyse już w Wigilię.

Fanów mają też sztuczne choinki. Są nawet wersje dla leniwych: od razu ze światełkami, których nie trzeba mozolnie rozplątywać po wyciągnięciu z piwnicy, bombkami, a do tego przyprószone sztucznym śniegiem. Popularnością w tym roku cieszą się także białe choinki sztuczne. I w przypadku tych drzewek: im wyższe, tym droższe, choć tych niskich, a cieszących się największym zainteresowaniem, zaczyna już brakować. Na przykład w Realu najmniejsza choinka, którą kupilibyśmy wczoraj, miała metr wysokości. Do środy w hipermarketach Tesco trwa promocja: choinki sztuczne są o 30 procent tańsze. Na Jarmarku Świątecznym dostaniemy bardziej egzotyczne choinki, które zamiast bombek mają plasterki pomarańczy. Ale choinka to nie wszystko...

Od 19 do 24 grudnia będą w mieście rozstawione stoiska, na których kupimy żywego karpia. Będzie ich 9 (Grabiszyńska róg Hallera, ul. Kołłątaja róg ul. Kościuszki, ul. Nowowiejska róg ul. Wyszyńskiego, ul. Pereca róg Lwowskiej, ul. Komandorska róg ul. Sanockiej, ul. Gliniana róg ul. Gajowej, ul. Kościuszki róg Dworcowej, ul. Jedności Narodowej róg ul. Nowowiejskiej, ul. Olszewskiego róg ul. Spółdzielczej). Ale jeśli ktoś sobie życzy, to żywą rybę może kupić już teraz, choć w sklepach przyznają, że na razie niewiele osób się na to decyduje.

Ceny są różne. Np. w hipermarkecie E.Leclerc za 1 kg zapłacimy 9,99 zł, a w Realu 11,99. Można pojechać do Milicza i kupić karpia prosto ze stawu. Te ryby są droższe, bo za kg trzeba zapłacić 13,65 zł

Wideo

Komentarze 31

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja
Dokładnie. Karpie "wigilijne" to obrzydliwy komunistyczny wymysł, niezdrowy i trącący mułem. Ale motłoch myśli, że to takie tradycyjne i zdrowe. Niektórzy bardziej "światowi" stawiają na pangę - toksyczną i bez smaku. Na zdrowie...
Radzę zapoznać się z pierwszą lepsza przedwojenną książką kucharską i przekonać się czy naprawdę karp to taka tradycyjna polska ryba... :-/
j
ja
Lew sarnę? Jeśli inni to według ciebie debile, to nie wiem w jakiejkategorii plasujesz się ty...mędrku...
t
ty
cos jeść trzeba weżcie jeszcze lwy , kojoty , wszystko i wszystkich karajcie :d bo lew nie ogluszył tylko zagryzł tą biedną sarne debile normalnie
C
Choinka
Od kilku lat prowadzę sprzedaż drzewek choinkowych, kupuje co roku około 1000szt choinek. Aby je wychodowac trzeba posadzic na plantacji ok 10 000 drzewek które rosną przez min. 6 lat. Gdyby ludzie nie kupowali żywych choinek nikt by ich tam nie posadził ! Kupując żywą choinkę ktoś sadzi w jej miejsce 10 nowych, które przez 6 lat rosną i produkują tlen.
a
agawka
Szwedzi dziwią się nam bardzo - u nich karpie służą tylko do oczyszczania stawów po innych rybach, takie pływające odkurzacze, nikt tego nie je... Ryba ani smaczna, ani zdrowa. A do tego zabijana nieumiejętnie przez domorosłych rzeźników, którzy pojęcia nie mają, jak to zrobić, więc katują zwierzaka w reklamówce, wannie i potem młotkiem. Czy to nie głupota?

Jak już musisz jeść karpia (a nie musisz, są lepsze ryby), to przynajmniej kup go w płatach, nie męcz niepotrzebnie. Chyba że akurat zapach strachu to jest to, co w świętach lubisz najbardziej...
E
Ewcia ;)
No,dokładnie ;-)
!!!!
ogólnonarodowa rzeź drzewek i tortury karpii
k
kRZYK!
A karpia je się w święta, bo po prostu o tej porze roku jest podobno najsmaczniejszy. Poza tym jest to ryba hodowlana - największe jej spożycie jest w wigilię i to wpływa na proces hodowli i dostępność.
w
wroc
zapomniales dodac, ze do paszy dodaje sie: antybiotyki i sterydy, ktore przenikaja potem do naszego ciala wraz z ich konsumpcja.
Z
Zaintrygowany
Porażająca opowieść!
n
neo
karp to bardzo smaczna rybka. szkoda że jedzona tylko w święta...
w
wroclawianin
biedne karpie i inne zwierzeta mordowane dla zadowalania ludziego zmyslu smaku :(
.
na pewno nie ze świni duszonej workiem i topionej pod wodą.
Karp jest cholernie niesmaczną rybą, ale cóż, szara masa musi lecieć za resztą tłumu i niewiele osób wybiera inne ryby.
g
ghj
Rzeczywiście jest to bardzo "naturalne" Bo przecież dziko żyjące karpie w rzekach też sobie skubią zboże rosnące na dnie.
..
sztuczna choinka nie podlega recyklingowi i będzie rozkładać się przez setki lat, a drzewka hodowane są na plantacjach...
Dodaj ogłoszenie