Borelioza? Bez paniki. Nie wydawaj niepotrzebnie pieniędzy

Agata Grzelińska
Prof. Szenborn mówi o szalonej modzie, którą stało się poddawanie kleszcza badaniom laboratoryjnym. – Taka kosztowna praktyka nie ma żadnego uzasadnienia, nie jest rekomendowana przez żadnych specjalistów. Naraża tylko pacjentów lub ich opiekunów na spore wydatki. Badanie kleszcza kosztuje od 150-300 zł i nie wnosi żadnych istotnych, dla podejmowania decyzji diagnostyczno-leczniczych– tłumaczy profesor i apeluje o rozsądek. Przestrzega przed lekarzami rzekomo „biegłymi” w rozpoznawaniu chorób odkleszczowych, a w rzeczywistości wykorzystujących niepokój ludzi, od których wymagają podpisania zgody na niezalecane oficjalnie leczenie. W takiej sytuacji wszelką odpowiedzialność za następstwa leczenia biorą na siebie poszkodowani. Lekarze kliniki utworzyli specjalny adres mejlowy boreliozanaserio@gmail.com, na który pacjenci mający za sobą doświadczenia z badaniem kleszczy lub następnie leczonych z powodu „dodatnich wyników" mogą napisać o swoich spostrzeżeniach  i obawach.CZYTAJ DALEJ: CO PROFESOR SZENBORN RADZI PACJENTOM?
Prof. Szenborn mówi o szalonej modzie, którą stało się poddawanie kleszcza badaniom laboratoryjnym. – Taka kosztowna praktyka nie ma żadnego uzasadnienia, nie jest rekomendowana przez żadnych specjalistów. Naraża tylko pacjentów lub ich opiekunów na spore wydatki. Badanie kleszcza kosztuje od 150-300 zł i nie wnosi żadnych istotnych, dla podejmowania decyzji diagnostyczno-leczniczych– tłumaczy profesor i apeluje o rozsądek. Przestrzega przed lekarzami rzekomo „biegłymi” w rozpoznawaniu chorób odkleszczowych, a w rzeczywistości wykorzystujących niepokój ludzi, od których wymagają podpisania zgody na niezalecane oficjalnie leczenie. W takiej sytuacji wszelką odpowiedzialność za następstwa leczenia biorą na siebie poszkodowani. Lekarze kliniki utworzyli specjalny adres mejlowy [email protected], na który pacjenci mający za sobą doświadczenia z badaniem kleszczy lub następnie leczonych z powodu „dodatnich wyników" mogą napisać o swoich spostrzeżeniach i obawach.CZYTAJ DALEJ: CO PROFESOR SZENBORN RADZI PACJENTOM? pixabay.com
Do Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu w tym roku trafia nadzwyczajnie dużo pacjentów na konsultacje i leczenie z powodu boreliozy (wywoływanej przez bakterie) oraz kleszczowego zapalenia mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych (wywoływanego przez wirus). Jak nie wpaść w panikę, nie wydawać niepotrzebnie pieniędzy i jak nie dać się oszukać - podpowiada prof. Leszek Szenborn.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie