Bolesław Drobner - nasz pierwszy prezydent

Marcin Torz
Drobner piastował stanowisko prezydenta zaledwie przez trzy miesiące
Drobner piastował stanowisko prezydenta zaledwie przez trzy miesiące fot. wroclaw.hydral.com.pl
Udostępnij:
Kim był Bolesław Drobner, pierwszy powojenny prezydent Wrocławia? Zagorzałym socjalistą, który marzył o stworzeniu utopii, czy człowiekiem, który nie bał się powiedzieć Rosjanom "nie"? - pisze Marcin Torz

Bolesław Drobner piastował stanowisko prezydenta Wrocławia bardzo krótko, bo zaledwie trzy miesiące. Urząd objął 14 marca 1945 roku. Wtedy jeszcze na ulicach Wrocławia toczyły się zażarte walki pomiędzy Armią Czerwoną a broniącymi miasta oddziałami niemieckimi. Do stolicy Dolnego Śląska został przysłany przez przejmujących władzę w Polsce komunistów z jasnym celem stworzenia zrębów polskiej administracji.

Było to zadanie karkołomne, bo w czasie gdy urzędował Drobner, we Wrocławiu wciąż było o wiele więcej Niemców niż Polaków. - Do tego w mieście żołnierze Armii Czerwonej robili, co chcieli - opowiada profesor Grzegorz Strauchold, historyk z Uniwersytetu Wrocławskiego. - Dzień w dzień plądrowali, gwałcili i zabijali. Panował istny obłęd. Chaos. W takich warunkach Drobner musiał pracować.

Prof. Strauchold podaje przykład. Rosjanie wywieźli cały sprzęt z fabryki Linke-Hoffman. Polakom udało się hale wyposażyć na nowo, ale już po kilku dniach krasnoarmijcy znowu wszystko zabrali. Drobner starał się jednak jak mógł, aby nie wszystko, co cenne wpadło w ręce Rosjan. Podobno za swój upór został nawet spoliczkowany przez jednego z radzieckich oficerów.

Tych zresztą miał prawa nie darzyć sympatią. Choć jeszcze przed wojną, jako działacz Polskiej Partii Socjalistycznej, nie ukrywał swojej fascynacji Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich. Wydał nawet broszurę pod tytułem "Co zobaczyłem w Związku Radzieckim". Ta fascynacja przeszła mu 17 września 1939 roku, kiedy został aresztowany przez NKWD i wywieziony w głąb ZSRR.

Model socjalizmu, który zaprowadzono w Rosji, Drob-nerowi w ogóle nie odpowiadał. We Wrocławiu chciał wprowadzić swoją utopijną wizję niemalże komunistycznej republiki. - Planował, aby każdy zatrudniony przez miasto mieszkaniec miał za darmo wyżywienie, dom, opiekę społeczną i właściwie wszystko, co potrzebne do egzystencji - mówi prof. Strauchold. - Dążył nawet do tego, żeby zlikwidować pieniądze.

Jego wizje zyskały zresztą miano "republiki drobnerowskiej". Utopia, której pragnął we Wrocławiu, była zresztą powodem, dla którego został odwołany z fotela prezydenta.

Zanim to nastąpiło, zapisał się jeszcze w historii jako osoba, która sprofanowała mauzoleum-pomnik Friedricha Bogislava von Tauentziena, pruskie-go generała, znajdujący się na dzisiejszym pl. Tadeusza Kościuszki. Na rozkaz prezydenta zniszczono pomnik oraz trumnę. Podobno Drobner nawet fotografował się ze szpadą, która leżała przy zwłokach. - Nie potępiałbym go za to tak łatwo - mówi prof. Strauchold. - Wtedy panowała ogólna nienawiść do wszystkiego, co niemieckie.

Prezydent nr 1
Urodził się w 1883 roku. Zmarł w 1968 roku w Krakowie.
Bolesław Drobner ukończył chemię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przed wojną działał w PPS. Po odwołaniu ze stanowiska prezydenta Wrocławia był posłem na Sejm oraz I sekretarzem KW PZPR w Krakowie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie