18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Boks: Mateusz Masternak wraca na ring

Jakub Pęczkowicz
Tomasz Hołod/Polskapresse
Udostępnij:
Były mistrz Europy w kategorii junior ciężkiej kolejny raz zawalczy 1 lutego w duńskim mieście Frederikshavn. Jego rywalem będzie Sandro Siproszwili.

Ostatnią oficjalną walkę Mateusz Masternak stoczył ponad trzy miesiące temu. Przypomnijmy, że 5 października na gali w Moskwie, w jedenastej rundzie przegrał przez techniczny nokaut z Grigorijem Drozdem. Rosjanin odebrał wówczas Masternakowi pas mistrza Europy kategorii junior ciężkiej.

Po tej walce popularny Master rozstał się z trenerem Andrzejem Gmitrukiem, którego zastąpił pochodzący z Dzierżoniowa Piotr Wilczewski. Masternak z nowym opiekunem ponownie wejdzie do ringu w sobotę 1 lutego na gali w duńskim Frederkshavn. Przeciwnikiem wrocławianina będzie Gruzin - Sandro Siproszwili. Ten 31-letni zawodnik w przeszłości mierzył się już z trzema Polakami, lecz za każdym razem przegrywał na punkty. W 2008 roku pokonał go Tomasz Hutkowski, w 2011 Dariusz Sęk, a w 2012 Dawid Kostecki.

Faworytem walki w Danii będzie Masternak, bowiem Siproszwili w 2013 roku nie miał w zwyczaju wygrywać. Spośród czterech pojedynków, wygrał tylko jeden. Trzy ostatnie położył, chociaż nie został znokautowany. Łącznie w swojej karierze Gruzin stoczył 44 walki, z czego 27 wygrał (13 przed czasem), a 17 przegrał (4 razy nie dotrwał do końca pojedynku).

Dla Mateusza Masternaka walka z nim ma być "powrotną" po porażce z Drozdem. Odbędzie się prawdopodobnie na dystansie ośmiu rund. W przyszłości Master chciałby znów skrzyżować rękawice z Rosjaninem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie