Bobry kontra mieszkańcy Maślic. Ługowina wylewa przez to na rudo!

Magdalena Pasiewicz
Magdalena Pasiewicz
Po październikowych, intensywnych opadach woda w potoku Ługowina na Maślicach niebezpiecznie się spiętrzyła i zaczęła zagrażać osiedlu. Mieszkańcy zaalarmowali spółkę Wody Polskie, która rozebrała bobrze tamy. Przyrodnicy nie mają jednak wątpliwości - bobry wrócą.

Przecieki mieszkańcy Maślic zaobserwowali m.in. przy ulicach Potokowej i Ślęzoujściu oraz przy ul. Augustowskiej i Ostródzkiej. Sławomir Czerwiński z Rady Osiedla Maślice wyjaśnia, że w niektórych miejscach jest spadek terenu i to powoduje podmoknięcia, kiedy wody jest więcej.

Wody Polskie, zarządca tych terenów, zdecydowały o usunięciu tam bobrów, by woda mogła popłynąć do Odry. Na miejscu widoczne są usunięte już częściowo konary drzew i gałęzie, a Ługowina w większości miejsc płynie swobodnie. Spółka informuje, że rzeka sprzątana jest regularnie, a jej koryto gruntowny remont przeszło w 2018 r.

To już nie pierwszy raz, kiedy tamy bobrów są usuwane z tych okolic. Sławomir Czerwiński przypomina, że próbowano zwierzęta nawet odławiać i przesiedlać. Nieskutecznie, bobry wróciły i zabierają się za kolejne drzewa, których mają pod dostatkiem.

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przyznaje, że bobry są pod ochroną i likwidacja tam wymaga zgody i każdy przypadek musi być indywidualnie przeanalizowany. W tym jednak przypadku zgodę na rozbiórkę tam bobrów RDOŚ wydał już w maju 2018 roku i obowiązuje ona do 2022 roku. Na tej podstawie Wody Polskie rozebrały tamy w kilku miejscach na Maślicach.

Jak informują przedstawiciele stowarzyszenia Nasz Bóbr, na niewiele to się zda. Dopóki tamy będą niszczone, bobry będą wracały. Co ciekawe, w Łodzi Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska znalazła rozwianie i zainstalowała przepusty powyżej tamy. W ten sposób regulowany jest poziom i ograniczone rozlewanie w razie większej ilości wody. ,,Jak pokazały doświadczenia z lat ubiegłych montaż przepustów w tamach bobrowych jest dużo bardziej skuteczny niż ich rozbiórka''- pisze o projekcie w Łodzi Generalna dyrekcja Ochrony Środowiska. Dodaje, że projekt przyczynił się do zmniejszenia konfliktów społecznych spowodowanych działalnością bobrów i pozwolił na dalsze bytowanie bobrów na danym terenie, co w efekcie wpłynęło korzystnie na środowisko przyrodnicze oraz populację tego gatunku.

We Wrocławiu, według Wód Polskich, takie rozwiązanie nie będzie skuteczne, ponieważ w przypadku Ługowiny mamy sytuację, w której rzeka przepływa przez obszar wrocławskich osiedli mieszkaniowych, takich jak Maślice czy Żerniki. W okresie wezbrań wód, rury przelewowe nie są w stanie zniwelować piętrzenia powodowanego przez tamy bobrowe, które stwarzają poważne niebezpieczeństwo wystąpienia wód z koryta i podtopień budynków mieszkalnych, dróg czy parkingów. Kierując się przede wszystkim potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców Wody Polskie w przypadku stwierdzenia zagrożenia przystępują do usuwania tam bobrowych.

Pomarańczowy potok

Ługowina to bardzo charakterystyczny potok wrocławski mający początek na Strachowicach, płynący przez Żerniki, Maślice i tam kończący swój bieg w Odrze. Malowniczo meandrujący przez osiedla, nawadnia łąki, mini parki, a zarówno dzikie przeprawy jak i mostki pozwalają na sprawną komunikację między brzegami.

Atrakcją i ciekawostką jest mocne zabarwienie Ługowiny na intensywnie pomarańczowy kolor. Tablica zamieszczona przy jednej z przepraw informuje, że kolor wynika z zawartości żelaza i siarczanów biorących się z podłoża, czyli torfu i mad gliniasto organicznych. Związki są nierozpuszczalne i niesione z nurtem barwią na pomarańczowo, jak stwierdza tablica stan jakości środowiska jest zmieniony nieznacznie i nie zagraża zdrowiu.

Poseł PiS rzecznikiem praw obywatelskich?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
30 listopada, 09:39, Gość:

Odczepcie się od bobrów,nie trzeba było tam budować domów bo to wszystko tereny zalewowe.Pewnie działeczki były tanie a teraz larum bo woda nas zalewa.Przed kupnem domów należało obejrzeć mapy z 1997r i wtedy wszystko byłoby jasne.

dokładnie, wysiedlić tych wszystkich buraków co się tam wprowadzili, a bobry zostawić w spokoju !

G
Gość

Odczepcie się od bobrów,nie trzeba było tam budować domów bo to wszystko tereny zalewowe.Pewnie działeczki były tanie a teraz larum bo woda nas zalewa.Przed kupnem domów należało obejrzeć mapy z 1997r i wtedy wszystko byłoby jasne.

Dodaj ogłoszenie