Bieg Charytatywny PKO we Wrocławiu. Pobiegli, by pomóc...

    Bieg Charytatywny PKO we Wrocławiu. Pobiegli, by pomóc dzieciom

    MAL

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    70 zespołów, w każdym pięć osób - w sumie 350 biegaczy pobiegło w sobotę, 16 września, w sztafecie na stadionie AWF Wrocław. To nie były jednak zwykłe zawody sportowe. Tutaj wygrywał każdy, a uczestnicy wspomogli najbardziej potrzebujące dzieci. Dzięki ich zaangażowaniu Fundacja PKO Banku Polskiego przekaże pieniądze na rzecz maluchów.
    .
    1/150
    przejdź do galerii

    . ©Fot. Tomasz Hoâ£Od / Polska Press

    Sportowa rywalizacja była rozgrywana jednocześnie w 12 miastach w Polsce. W zawodach startowały 5-osobowe drużyny. Zawodnicy biegli po kolei przez godzinę, przekazując sobie pałeczkę. Każda drużyna walczyła o jak największą liczbę okrążeń. Wszystko po to, aby pomóc najbardziej potrzebującym dzieciom.

    - Jestem tu po raz trzeci i mam nadzieję, że nie ostatni. To wspaniała inicjatywa, dzięki której możemy pomóc dzieciom. Tutaj, po zakończeniu biegu, każdy czuje się zwycięzcą - mówiła tuż przed startem Kamila Bartosik.

    Choć wszyscy zgodnie podkreślali, że nie liczy się wynik, tylko to, że wspólnym bieganiem można pomóc dzieciom, to każdy podczas zawodów dawał z siebie wszystko. Każde przebiegnięte okrążenie więcej, to dodatkowe pieniądze dla maluchów. Atmosfera na stadionie była bardzo dobra. Drużyny nawzajem zagrzewały się do walki.

    Najlepszym zespołem w 3. PKO Biegu Charytatywnym okazali się biegacze drużyny Atma: Artur Korzeń, Marcin Siciarz, Jan Wolański, Anna Steczkowska i Jacek Załubski. Trenują w klubie biegacza Harcownik. Przebiegli w sumie 48 okrążeń. Tyle samo okrążeń zaliczyła drużna Rydwanów Ognia.

    Wszystkie drużyny we Wrocławiu przebiegły łącznie 2535 okrążeń. W ogólnym rankingu najlepsza okazała się Bydgoszcz – tam zawodnicy przemierzyli stadion 2687 razy. Wrocław uplasował się na czwartym miejscu.

    - Biegamy na tych zawodach już od trzech lat. Zawsze dajemy z siebie wszystko. Dla nas udział w tych zawodach to doskonała forma treningu. Cieszymy się, że przy okazji pomagamy dzieciom. Wszystko odbywa się w bardzo przyjaznej atmosferze - mówił Tomasz Danielkiewicz, kapitan Rydwanów Ognia. On sam w tym roku, ze względu na kontuzję, nie mógł biec, ale kibicował swoim zawodnikom.

    PKO Bank Polski do biegania zachęca też najmłodszych. Przed biegiem głównym odbył się PKO Bieg Charytatywny Młodych. Rywalizowano w trzech kategoriach wiekowych. Każdy z uczestników otrzymywał medal, ale wszyscy zgodnie podkreślali, że najbardziej ich cieszy to, że ich wysiłek pomoże innym.

    - Blisko ciebie - to nasze przewodnie hasło, które staramy się realizować. Zawsze jesteśmy blisko ludzi, blisko ich problemów. Cieszy nas bardzo, że tak wiele osób chce z nami pomagać. W ubiegłym roku w naszym biegu wzięło udział ponad 6 tysięcy osób. Dzięki temu przekazaliśmy 633 tysiące na dofinansowanie posiłków dla dzieci. W tym roku nasza pomoc trafi m.in. dla dzieci z wrocławskiego hospicjum - mówiła Beata Szymczuk, dyrektor ds. sprzedaży w PKO Banku Polskim we Wrocławiu.

    Ambasadorem wrocławskiego biegu był profesor Piotr Ponikowski, szef kardiologii w szpitalu wojskowym przy ul. Weigla, który sam przebiegł już kilka maratonów.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    czesciej

    Anna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    Bardzo dobrze, że ludzie potrafią się zorganizować i zrobić coś dla innych. Takie biegi powinny być częściej.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    częsciej

    Anna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Bardzo dobrze, że ludzie potrafią się zorganizować i zrobić coś dla innych. Takie biegi powinny być częściej.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bank kupił sobie urzedników

    miastowy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 6

    bank kupił sobie urzednikow w magistracie.bełkot o pomocy charytatywnej to tylko mydlenie oczu dla maluczkich. za kasę przehandlowani ulice. policaje robili za cieciów z ochrony za free. ot zabawa...rozwiń całość

    bank kupił sobie urzednikow w magistracie.bełkot o pomocy charytatywnej to tylko mydlenie oczu dla maluczkich. za kasę przehandlowani ulice. policaje robili za cieciów z ochrony za free. ot zabawa w corridę na nasz kosztzwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    omg

    ... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 11

    ćpałeś? nie pisz !

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A Fundacja PKO BP nie mogła przekazać tych pieniędzy bez biegania?

    Klient PKO BP (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 4

    Byłoby jeszcze więcej, bo bez wydatków na organizację biegu.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co innego

    j. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 3

    A Ci co biegali mogliby w tym czasie pracować i w ten sposób dla dzieci byłoby jeszcze więcej pieniędzy... :)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Rozbawiony

    Wesoły (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 8

    Tak za frajer pomagać? co ty frajer? xD

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo