Biathlonistki nie mówią o medalu, ale chciałyby go wreszcie zdobyć

Tomasz Biliński
Krystyna Guzik jedzie na igrzyska po raz czwarty w swojej karierze.
Krystyna Guzik jedzie na igrzyska po raz czwarty w swojej karierze. Pawel Relikowski / Polska Press
Biathlon, narciarstwo alpejskie i biegi narciarskie. Reprezentanci Polski w tych dyscyplinach w czwartek złożyli olimpijskie ślubowania, a w piątek wyruszyli do Pjongczangu.

Jak przed każdymi igrzyskami, tak i teraz czuję dreszczyk emocji. Różnią się tylko przygotowania - przyznała biathlonistka Krystyna Guzik, dla której start w Korei Południowej będzie czwartym występem na najważniejszej imprezie czterolecia. Oprócz niej w składzie biathlonistek jest Magdalena Gwizdoń, Monika Hojnisz, Weronika Nowakowska i Kamila Żuk. To prawdopodobnie ostatni start w takim zestawieniu. O końcu kariery myśli Nowakowska.

- Ja na razie się nad tym nie zastanawiam. Skupiam się wyłącznie na startach w Pjongczangu. Medalu nie obiecuję, ale zrobimy wszystko, żeby w końcu jakiś zdobyć - zapewniła Guzik. Ona i pozostałe Polski weźmie udział w biegach: na 10 km na dochodzenie, masowym, na 15 km, sprincie (7,5 km), sztafecie i sztafecie mieszanej.

W tej ostatniej towarzyszyć jej będzie m.in. mąż, Grzegorz. O ile ekipa kobiet zapewniła sobie miejsce w igrzyskach dzięki dwunastej pozycji w ubiegłorocznym Pucharze Narodów, o tyle mężczyźni rywalizowali o nie niemalże do końca kwalifikacji. Oprócz Guzika wywalczył jest Andrzej Nędza-Kubiniec. Oprócz sztafety mieszanej wezmą udział w biegu na 12,5 km na dochodzenie, masowym, na 20 km i sprincie (10 km).

Wszyscy, wraz ze sztabem trenerskim ślubowali i złożyli podpisy na fladze w siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego. To samo uczynili też przedstawiciele narciarstwa alpejskiego - Maryna Gąsienica-Daniel, Michał Jasiczek i Michał Kłusak - oraz biegów narciarskich - Sylwia Jaśkowiec, Martyna Galewicz, Ewelina Marcisz, Dominik Bury, Kamil Bury i Maciej Staręga. Justyna Kowalczyk wraz ze swoim sztabem ślubować będzie w wiosce olimpijskiej w Pjongczangu.

- Ślubowanie motywuje i jeszcze relaksuje. Ale w głowie siedzi już to, że za kilkanaście dni czekają nas starty. Trasa jest trudna, nie biegałyśmy po niej, ale liczymy na dobre wyniki. Jesteśmy coraz bardziej doświadczone i w połączeniu powinniśmy mieć się z czego cieszyć - stwierdziła Jaśkowiec, która podobnie jak pozostali, w kilku biegach.

Weronika Nowakowska: Jeśli w Pjongczangu mają być niespodzianki, to będzie nią nasza sztafeta

Wideo

Materiał oryginalny: Biathlonistki nie mówią o medalu, ale chciałyby go wreszcie zdobyć - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie