Betard WTS Wrocław przegrał, ale jest półfinał

Wojciech Koerber
Janusz Wójtowicz
Jesteśmy szczęśliwymi przegranymi! Żużlowcy Betardu polegli w Toruniu 35:55, zatem awansowali do półfinałów play off jako lucky loser i teraz zmierzą się z obrońcami tytułu. Pierwszy mecz w niedzielę w Zielonej Górze, bo to Falubaz był niżej sklasyfikowany po rundzie zasadniczej. Rewanż 5 września. W drugim niedzielnym spotkaniu Unibax podejmie Unię Leszno.

Przed meczem sytuacja wyglądała następująco - każda zdobycz poniżej 32 punktów eliminowała wrocławian z walki o medale. Wywalczenie od 32 do 38 oczek kojarzyło Betard z Falubazem.

Zdobycie od 39 do 45 oczek wskazałoby nam za rywala leszczyńską Unię. Wreszcie zgromadzenie minimum 46 punktów, czyli zwycięstwo, przydzieliłoby nam w półfinale teoretycznie najsłabszy Tauron Tarnów. Wydawało się zatem, że goście mają o co walczyć.

Dwa pierwsze wyścigi skończyły się wygraną gospodarzy 4:2. Gdyby z taką regularnością jeździł Unibax do końca, skończyłoby się wynikiem 60:30 i wakacjami dla Betardu. W kolejnych dwóch odsłonach stare toruńskie wygi gubiły jednak punkty, a regularny wciąż był Emil Pulczyński. W wyścigu młodzieżowym 18-letni wychowanek torunian wyskoczył do przodu z pierwszego pola, ale do myślenia dał fakt, że uczynił to dwukrotnie, bo bieg powtarzano. W czwartym biegu potwierdził już, że nie żartuje. Napędzał się spod płotu, start przegrał, a jednak ograł po zewnętrznej - za jednym zamachem - i mistrza świata Jasona Crumpa, i Macieja Janowskiego. 14:10 dla gospodarzy.

- Mam tu taką ścieżkę. Z Lesznem przywiozłem też Adamsa - tłumaczył młodzieniec.

Później też było świetnie, a do tego stare wygi się obudziły. Wiesław Jaguś oszukał w polu Piotra Świderskiego, Adrian Miedziński - Janowskiego, a Ryan Sullivan - Crumpa. Po 7 biegach - 27:15 i żadnej trójki po stronie gości.

Po 12 odsłonach gospodarze prowadzili 44:28 i po raz pierwszy w dwumeczu wyszli na prowadzenie (82:80). Gdyby trzy kolejne biegi oddał Betard po 1:5, znalazłby się za burtą. Już po chwili sytuację wyjaśnił jednak Crump, który koniec końców nie pojechał w ramach rezerwy taktycznej (mógł w wyścigu nr 14 za Madsena). Choć Marek Cieślak wcześniej to obiecywał. Czyżby chodziło o to, by nie przekroczyć czasem 38 pkt? To by oznaczało półfinał z wielkimi Bykami. A tak jest Falubaz.

Wrocławian czeka zatem walka o medale, których za kadencji Cieślaka - liczonej od 2001 roku - zebrali pięć. Było to jedno złoto (2006), dwa srebra (2001 i 2004) i dwa brązy (2002 i 2007).

W półfinałach zabrakło miejsca dla wicemistrza rundy zasadniczej - Stali Gorzów. Dzieje się tak zresztą już trzeci rok z kolei. I wiele można na ten temat powiedzieć, lecz z pewnością nie to, co powtarzają złośliwi - że tam gdzie Tomasz Gollob, tam nie ma mistrzostwa. Jest wręcz odwrotnie. Z Polonią Bydgoszcz sięgał po złoto pięciokrotnie, z tarnowską Unią - dwukrotnie. Tylko w Gorzowie jakoś pod górkę. Zimą to Gollob namówił Władysława Komarnickiego, by sprowadzić Nickiego Pedersena. A właśnie Duńczyk uchodzi za przeklętego, bo on akurat z żadnym naszym klubem po tytuł jeszcze nie sięgnął. Choć niejeden klub już ogołocił.

Gollobowi pozostaje walka o tytuł IMŚ i satysfakcja, że zakończył sezon z najlepszą średnią biegopunktową spośród wszystkich jeźdźców ekstraligi (2,649). Bo nie mamy wątpliwości, że wyprzedzić już się nie da. Choć drugi w rankingu Janusz Kołodziej, równie odchudzony, też ma wyborny sezon (na razie 2,523). I ciekawostka. Jest Gollob jedynym uczestnikiem tegorocznych rozgrywek ekstraligi, któremu ani razu nie przydarzyło się minąć kreski na ostatnim miejscu. Ani razu na 77 biegów. Jedną taką wpadkę zaliczył Rune Holta, po dwie Jarosław Hampel z Pedersenem i trzy - Kołodziej.

RELACJA BIEG PO BIEGU NA NASTĘPNEJ STRONIE
BIEG PO BIEGU

Bieg I - 4:2
Andersson popełnił błąd i dał się wyprzedzić na dystansie Wardowi.

Emil Pulczyński 3
Maciej Janowski 2
Darcy Ward 1
Dennis Andersson 0

Bieg II 4:2 (8:4)

Kenneth Bjerre 2
Ryan Sullivan 3
Daniel Jeleniewski 0
Adrian Miedziński 1

Bieg III 3:3 (11:7)

Chris Holder 3
Leon Madsen 1
Hans Andersen 0
Piotr Świderski 2

Bieg IV 3:3 (14:10)
Po starcie na prowadzeniu wrocławianie, ale Pulczyński znakomicie mija obu rywali.

Jason Crump 1
Wiesław Jaguś 0
Maciej Janowski 2
Emil Pulczyński 3

Bieg V 5:1 (19:11)

Hans Andersen 2
Kenneth Bjerre 1
Chris Holder 3
Daniel Jeleniewski 0

Bieg VI 4:2 (23:13)

Leon Madsen d
Emil Pulczyński 1
Piotr Świderski 2
Wiesław Jaguś 3

Bieg VII 4:2 (27:15)

Ryan Sullivan 3
Jason Crump 2
Adrian Miedziński 1
Maciej Janowski 0

Bieg VIII 1:5 (28:20)
Pierwsza wygrana wrocławian

Wiesław Jaguś 1
Daniel Jeleniewski - Piotr Świderski (zmiana) 2
Emil Pulczyński- Darcy Ward (zmiana) 0
Kenneth Bjerre 3

Bieg IX 5:1 (33:21)

Piotr Świderski 1
Adrian Miedziński 3
Leon Madsen 0
Ryan Sullivan 2

Bieg X 2:4 (35:25)

Maciej Janowski 1
Chris Holder 2
Jason Crump 3
Hans Andersen 0

Bieg XI 4:2 (39:27)

Adrian Miedziński 1
Daniel Jeleniewski - Kenneth Bjerre (zmiana) 0
Wiesław Jaguś 3
Leon Madsen 2

Bieg XII 5:1 (44:28)

Maciej Janowski 0
Emil Pulczyński 3
Kenneth Bjerre 1
Chris Holder 2

Bieg XIII 3:3 (47:31)
Wrocławianom brakuje punkty by być pewnym awansu do półfinału jako "szczęśliwy przegrany".

Hans Andersen 2
Piotr Świderski 0
Ryan Sullivan 1
Jason Crump 3

Bieg XIV 4:2 (51:33)
WTS jest w półfinale. Cel minimum - 32 punkty - osiągnięty.

Jaguś 1
Świderski 2
Sullivian 3
Madsen 0

Bieg XV 4:2 (55:35)

Holder 1
Bjerre 0
Pulczyński 3

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie