Beeknik na rzecz spalonej pasieki

Błażej Organisty

Wideo

Zobacz galerię (54 zdjęcia)
Całe rodziny w słoneczne sobotnie popołudnie przyszły do Parku Strachocińskiego na piknik, aby pomóc odbudować spaloną pod koniec kwietnia pasiekę. Do pomocy włączyły się stowarzyszenia, miasto i ludzie z całej Polski. Dzisiejszy Beeknik wydaje się być świętem dobroci i solidarności.

Wrocławianie ze Strachocina pomagają odbudować spaloną pasiekę Władysława Andryszczaka. W sobotę tłumnie przybyli do Parku Strachocińskiego na Beeknik, czyli piknik na rzecz pszczół, ku odbudowie zdewastowanych uli. Od 15. dorośli i dzieci brali udział w warsztatach pszczelarskich, ceramicznych i plastycznych oraz w pokazach kręcenia miodu. To tylko niektóre atrakcje. Najmłodsi zajadali się babeczkami z miodem pana Władysława, watą cukrową, a rodzice biorą udział w licytacjach. Cały dochód ze sprzedaży słoiczków miodu, wypieków i aukcji trafi do pszczelarza.

Renata Piwko-Wolny, współorganizatorka pikniku i przewodnicząca zarządu osiedla Strachocin-Swojczyce-Wojnów, zaznacza, że pomoc nie zaczęła się dziś. - Akcja trwa od trzech tygodni. Udało się sprzedać tysiąc litrów miodu z poprzednich zbirów pana Władysława. Dodatkowo poprosiliśmy mieszkańców i przedsiębiorców o zakup akcesoriów i uli - przypomina Renata Piwko-Wolny ze stowarzyszenia Grupa z Pasją.

W trakcie Beekniku departament zrównoważonego rozwoju urzędu miejskiego przekazał pszczelarzowi dwadzieścia nowych, niepalnych uli.

Władysławowi Andryszczakowi pomogli nie tylko wrocławianie, ale także darczyńcy z innych miast Polski. W internetowej zbiórce udało im się uzbierać ponad 64 tys. zł. Ta suma trzykrotnie przewyższa straty oszacowane po podpaleniu pasieki.

Pan Władysław obiecał, że za wszystkie pieniądze odbuduje ule. Dzięki pomocy życzliwych mu osób pasieka może być kilkukrotnie większa niż była przed zniszczeniem.

Wandale podpalili ule 30 kwietnia w godzinach popołudniowych. Ogień w pasiece zauważyli sąsiedzi. Zanim przyjechała straż pożarna, mieszkańcy Strachocina byli już w lasku i gasili pożar. Niestety 18 uli spłonęło doszczętnie, a 15 zostało zdewastowanych. Zginęło prawie 300 tys. pszczół. Straty związane tylko z samymi ulami oszacowano na 20 tys. zł.

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
podróżny
to bardzo istotne ze zaangażowanie innych jest tak duże, widać wspólnotę i chęć niesienia pomocy. szkoda, że w obliczu takiej tragedii trzeba bylo się zorganizować, przecież to cały dorobek tego Pana, przykra sprawa. Szkoda, że po fakcie ale ważne, że teraz będzie miał ogrodzenie, będzie miał dobre fotopułapki i wsparcie innych przede wszystkim :)
B
Breslauer49
Beeknik - cóż za oryginalna nazwa / bee - pszczoła /, wspaniała inicjatywa.
Ule - rzecz materialna ale wielka szkoda tych spalonych żywcem pszczół - jedynych
w świecie fauny zwierząt produkujących żywność. Życzę aby pan Władysław odtworzył pasiekę
i znacznie ją powiększył. A policja powinna znależć tego / tych żartownisiów - wierzę że znajdą
a sąd powinien im dosolić parę lat ciężkich robót w kamieniołomach - szkoda, ze u nas nie ma takiej formy kary.
B
Breslauer49
Malkontencie - jest dopuszczalne przenikanie języków obcych do naszego.
Bee - znaczy pszczoła. Ten kto wymyślił BEEKNIK miał fantazję. Brawo.
B
Breslauer49
Beeknik - cóż za oryginalna nazwa / bee - pszczoła /, wspaniała inicjatywa.
Ule - rzecz materialna ale wielka szkoda tych spalonych żywcem pszczół - jedynych
w świecie fauny zwierząt produkujących żywność. Życzę aby pan Władysław odtworzył pasiekę
i znacznie ją powiększył. A policja powinna znależć tego / tych żartownisiów - wierzę że znajdą
a sąd powinien im dosolić parę lat ciężkich robót w kamieniołomach - szkoda, ze u nas nie ma takiej formy kary.
K
Kamil
Tylko w Polsce jest możliwe, żeby pod artykułem przedstawiającym niesamowitą solidarność ludzi oraz mega pozytywne emocje były umieszczane komentarze o nazwie wydarzenia. Nie znam innego kraju, w którym ludzie muszą się doczepić do czegokolwiek, dla samego faktu doczepiania się. Co jest złego w słowie beeknik? Zabiło Wam to mowę polską nagle? Dla ludzi choć trochę znających angielski z góry może dawać to pojęcie o motywie przewodnim wydarzenia. To jest zabawa i świetne wplecenie słowa. Skończcie biadolić i cieszcie się, że coś tak fajnego udało się zorganizować, i może choć raz spróbujcie wyrazić cień pozytywnej emocji. Jeśli nie umiecie, to poszukajcie sobie jakiegoś forum, gdzie Wasze językoznawcze opinie kogokolwiek obchodzą, tu jedynie narażacie się na śmieszność;)
Gratuluję udanego wydarzenia. Gdy ule zostały podpalone, nie myślałem, że uda się zorganizować ludzi w tak niesamowity sposób. Chylę czoła!
M
M
Czy my nie potrafimy już nic wymyśleć co by brzmiało normalnie po polsku?
Dlaczego jakiś Beeknik (kojarzy się z bekaniem po wypiciu piwa na pikniku) a nie piknik, festyn, itp. Dlaczego t-shirt a nie podkoszulka, dlaczego smartfon, pendrive czy grill (zamiast polskiego-rożno) i inne głupio brzmiące nazwy angielskie?
Czy w USA i Anglii też stosują polskie nazwy-wątpię?
Brońmy swój ojczysty język !!!!
B
Bartek
Populacja pszczół kurczy się zastraszającym tempie a bez pszczół które są potrzebne do funkcjonowania większości roślin długo nie pociągniemy.
e
ed
są inne dotkliwe metody ;)
R
Rabin
Posadzić gołą d... na otwrtym ulu? Tylko że szkoda pszczół które go użądlą.
R
Rabin
A ty jesteś zwykłym głąbem nie potrafiącym czytać.
k
karita
Trzeba było nazwać ten piknik: PSZCZIKING, na pewno każdy byłby zadowolony... Przynajmniej dzieci nauczą się i będą kojarzyć słowo BEE. I już na języku ang jeden plus do przodu ;) Problemy dzisiejszego świata mnie przytłaczają... Spokojnie - język polski nie umrze i nie wyprze go angielski... Bardziej już razi mnie t-shirt...
k
karita
Od początku pomysłu na tę imprezę słyszałam o nazwie: Beeknik, więc proszę nie sprowadzać winy do autora tego artykułu. Może czasem warto pomyśleć szerzej
b
bee
Rzeczywiście użycie pomysłowej nazwy "beeknik" nawiązującej do pszczół jest deformowaniem języka polskiego...
G
Gość
po ostatnio napisanym słowie PLAŻING, został wyeliminowany.
Tym razem jakaś "dziennikarzyna" znowu popisuje się słowotwórstwem i wymyśla i pisze BEEKNIK.
Przedtem miałem WYPAWNIK a teraz cały czas mi się BEEKING.
Poziom dziennikarstwa w gw jest żenująco niski. Jak widać oni się tym nie przejmują.
b
bleee
bekali wszyscy sobie na wzajem
Dodaj ogłoszenie