Barycz skażona! Malowniczą rzeką płyną śnięte ryby

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Skażenie Baryczy zauważyli wędkarze i pracownik Stawów Milickich. Czarna, śmierdząca ciecz płynie odcinkiem rzeki o długości około 60 kilometrów. Służby ostrzegają, żeby nie korzystać z rzeki do czasu wyjaśnienia sprawy i jej oczyszczenia.

Skażenie Baryczy zauważono już 1 lipca. - Jeden z naszych pracowników patrolując rzekę zobaczył, że jest zanieczyszczona. Kolor rzeki i zapach wskazywał, coś jest nie tak. Od razu podjęto decyzję o zamknięciu wszystkich dopływów do rezerwatu Stawy Milickie. Poinformowaliśmy także Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska i Wody Polskie o skażeniu – informuje Damian Żuber ze Stawów Milickich.

Woda w Baryczy normalnie jest brunatna. Teraz jest czarna, czuć smród taki, że trudno przebywać w pobliżu rzeki i płyną nią śnięte ryby. W weekend ścieki płynące rzeką były już nieco rozrzedzone i mniej intensywne. Wody Polskie zapewniają, że cały czas monitorują sytuację. Służby apelują, żeby nie korzystać w wód Baryczy, w szczególności nie należy łowić ryb, ani robić spływów kajakowych.

Jak przekazują strażacy z OSP w Gądkowicach, na rozlewiskach w okolicy miejscowości Uciechów czuć zapach gnijących roślin. Możliwe, że po intensywnych opadach woda spływa z tych rozlewisk do rzeki. To jednak zostanie dopiero zbadane. W środę zostały pobrane próbki wody do badań. Ich wyniki mogą być znane we wtorek lub środę.

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Masakra. Ludzie, opamiętajcie się, macie jedną ziemię.

G
Gość

Podejrzewam,że gnojówkę ktoś w okolicy wylewa. Szkoda ryb, żab i innych żyjących stworzeń. A sanepid powinien to zbadać w ciągu dnia góra dwóch,a nie po tygodniu! I policja jak złapie sprawcę (jeżeli jakiś będzie) to w tej zatrutej wodzie moczyć powinni go przez tydzień za karę.

Dodaj ogłoszenie