Bartnica: Mieszkańcy uparli się i budują kościół

Sylwia Królikowska
Kościół rośnie w oczach. Mieszkańcy mają nadzieję, że uda się go jak najszybciej postawić
Kościół rośnie w oczach. Mieszkańcy mają nadzieję, że uda się go jak najszybciej postawić Fot. Dariusz Gdesz
Udostępnij:
Jeszcze niedawno ksiądz proboszcz Tadeusz Duda msze święte odprawiał na... byłej stacji kolejowej. W Bartnicy, w gminie Nowa Ruda, nie było kościoła. Najbliższy - w Świerkach - jest oddalony o kilka kilometrów, a zimą często mieszkańcy nie byli w stanie do niego dotrzeć.

- Kiedy po raz pierwszy poszedłem na kolędę, uświadomiłem sobie, jakie to są odległości. Dlatego postanowiliśmy coś z tym zrobić - mówi ksiądz Duda.

Zanim za kaplicę posłużyła stacja, na odprawianie mszy we własnym domu zgodził się jeden z mieszkańców, Franciszek Sądel. Co więcej, był tak zaangażowany, że przepisał do zeszytów pieśni i modlitwy, a ludzie korzystali z nich podczas mszy świętej.

Kilka lat później zmarł, a ludzie zaczęli szukać nowego miejsca do modlitwy. Wtedy ksiądz wpadł na pomysł zaadaptowania stacji kolejowej, którą akurat w tym czasie zamykano.

- Za przysłowiową złotówkę wydzierżawiliśmy pomieszczenie dyżurnego ruchu. Konfesjonał był w kasie biletowej - wspomina z uśmiechem ksiądz.

Ale ceny zostały podniesione. I znów pojawił się kłopot. - Szukaliśmy kolejnego miejsca, gdzie moglibyśmy się modlić, wreszcie wszyscy uznali, że już wystarczy tej tułaczki - opowiadają mieszkańcy Bartnicy.

Zorganizowali referendum. Zapytali wszystkich, czy chcą budowy kościoła. Zgodziło się niemal 100 procent mieszkańców. Wybrali plac i zaczęli działać. W czerwcu tego roku ruszyła budowa. Na razie wszystko idzie zgodnie z planem, ale - jak podkreślają ludzie - wyłącznie dzięki pomocy innych.

Od sponsorów mają beton, projekt udało się kupić za dwa tys. zł, choć ten kosztuje nawet 25 razy drożej, geodeta pracuje za darmo. Media kosztują ich na razie symbolicznie. Ludzie powtarzają, że czuwa nad nami palec Boży i mają nadzieję, że uda im się jak najszybciej postawić świątynię.

Można pomóc mieszkańcom niewielkiej Bartnicy
Mieszkańcy i ich proboszcz są przekonani, że czuwa nad nimi Ojciec Święty. Pod budowę kościoła został wmurowany kamień, poświęcony przez Jana Pawła II. Akurat w tym czasie do sąsiedniej Głuszycy Górnej przyjechał nowy proboszcz z Krosna i przywiózł ze sobą jeden z kamieni, które zostały poświęcone właśnie przez polskiego papieża. Drugi wmurowano pod budowę kościoła w Bieszczadach. Ale każdy może pomóc w budowie.

Datki można przekazywać na konto Gospodarczego Banku w Radkowie z siedzibą w Nowej Rudzie, nr: 35 9536 0001 2001 0000 5643 0001.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

A
Agnieszka
To świetnie, że w Bartnicy będzie kościół. Tam panuje klimat alpejski, zimy są bardzo ciężkie, drogi w zimie są często nieprzejezdne. Brałam udział we Mszy św w kaplicy na stacji, jest ona bardzo mała, ściany się sypią. Mieszkańcy Bartnicy w pełni zasługują na nową świątynię!
L
Ludmiła
Nagrzeszyli, nakradli, nabluźnili to przed śmiercio modlić się chco. A potem przerobi się na remizę, bo młode do kościoła nie chodzo.
A
Agat
na wodociąg, kanalizację czy drogi pieniędzy nie ma ale na kościół są, typowa polska zaściankowość
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie