Autostrada A4. Wciąż korek po karambolu tirów, bo dźwig nie dał rady usunąć ostatniej ciężarówki

MH
Udostępnij:
Wciąż są problemy na autostradzie A4 pod Wrocławiem, przy punkcie poboru opłat. Przypomnijmy, że na jezdni w kierunku Wrocławia zderzyło się tam rano 6 tirów i jedno auto osobowe. Jak informuje dyżurny policji autostradowej służby zajmujące się usuwaniem pojazdów z zablokowanego odcinka autostrady A4 mają problem z jednym, ostatnim tirem.

Holownik, którym próbowano usunąć ciężarówkę, okazał się za mały. Służby czekają na większy, silniejszy dźwig. Ruch wciąż odbywa się jednym pasem. Korek w tym miejscu ma ponad 6 kilometrów długości. Korek tworzy się również na objeździe proponowanym przez policję - przez węzeł Wrocław Wschód - w kierunku ul. Buforowej we Wrocławiu lub w kierunku Strzelina.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kierowca
Jeden korek się tworzy, bo nie mogą usunąć TIR-a. Dużego problemu w tym nie widzę, choć "fachowcy" z GDDKiA powinni być w stanie określić jaki sprzęt jest im potrzebny. Drugi korek się tworzy, bo w GDDKiA źle pracują. Zapomnieli otworzyć bramek, albo postanowili okradać kierowców. Jechałem z Nysy autostradą 15 minut (30 km), 20 minut czekałem aż GDDKiA pobierze 3 zł. W tej sytuacji większość stojących w korku do zjazdu mogłaby bez problemu odzyskać pieniądze. No i oczywiście jak zobaczyłem wreszcie ostrzeżenie "za 8,5 km korki" to już w korku stałem. Myślę, że z GDDKiA, PKP i innymi tego typu miejscami trzeba zrobić jak z SB: weryfikacja 100% załogi. Niech udowodnią, że się nadają albo szukają roboty gdzie indziej. Kierowców, którzy zapłacili za darmo, namawiam do reklamacji. Wiem, że dużo roboty a korzyść mała - ale może, dzięki temu, ktoś tam w GDDKiA wreszcie pomyśli .
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie