Auta znów mogą parkować przy operze. Do kiedy parking będzie otwarty?

MK
Udostępnij:
Na parkingu przy operze znowu można parkować. Parking będzie czynny przynajmniej do końca procesu pomiędzy Iwoną Nowak, która dzierżawi teren a władzami Opery Wrocławskiej.

Parking znajdujący się na tyłach opery wykorzystywany jest zwłaszcza przez turystyczne autokary. Został zlikwidowany na początku maja.

Opera wypowiedziała umowę dzierżawy prowadzącej parking firmie Sunix należącej do Iwony Nowak, ponieważ plac potrzebny był do realizacji widowiska Nabucco. Jak podkreślał wtedy Olaf Gibowski z Opery Wrocławskiej, miało to być oficjalne rozpoczęcie rozbudowy gmachu opery. W ramach inwestycji miała powstać m.in. podziemna kondygnacja, w której znalazłyby się magazyny i multimedialna biblioteka oraz dwa szklane pawilony.

Iwona Nowak uważa, że umowa nie została wypowiedziana zgodnie z prawem. Właścicielka firmy prowadzącej parking domaga się odszkodowania za straty, które poniosła, gdy ten nie działał. Jak zaznacza, uzgodnione zostało wówczas skrócenie zawartego w umowie okresu wypowiedzenia. Te jednak miało zostać użyte jedynie w przypadku rozpoczęcia budowy. Poza tym aneks do umowy ze strony opery miała podpisać osoba nieupoważniona. Zamiast głównego księgowego zrobił to jego zastępca.

Odmienne zdanie mają władze opery, które złożyły w tej sprawie wniosek do sądu.
- Umowa dzierżawy została skutecznie rozwiązana, a posiadanie parkingu przez panią Nowak nie zasługuje na ochronę - zaznacza Gibowski.

Zgodnie z deklaracją Iwony Nowak, parking zostanie zlikwidowany, a teren przekazany operze, gdy rozpocznie się rozbudowa gmachu. Do rozpoczęcia inwestycji jest jednak jeszcze bardzo daleka droga. Od maja opera poniosło fiasko w aż czterech przetargach. W przypadku pierwszych trzech, oferty znacznie przekraczały budżet przeznaczony na inwestycję. Do ostatniego, który został unieważniony w sierpniu, nie zgłosił się żaden chętny. Żeby Opera Wrocławska nie straciła 11 mln unijnej dotacji inwestycja musi ruszyć jeszcze w tym roku.

Władze opery szukają teraz prywatnego inwestora, który wyłoży pieniądze na rozbudowę na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego. W zamian za to na fragmencie gruntu należącego do opery będzie mógł wybudować, co zechce, oczywiście po wcześniejszym uzgodnieniu tego z władzami opery. To - zdaniem władz Opery Wrocławskiej - jedyna droga do uratowania inwestycji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dwrxxxx
Kiedy się skończy tą klika?
G
Giun
Koniec roku się zbliża i ziemia się pali pod nogami.
G
Giun
Dyrekcja Opery trzęsie dupą, bo 2017 r. była wpadka z umowami Nałęcza. Rok 2018 przyniesie jeszcze więcej machlojek. Pieniądze przeznaczone na inwestycję przelały się przez palce. Wszystko wyjdzie w 2019roku po kontroli. Dyrektor Opery jest ważniejszy od swoich przełożonych tzn Marszałka i Ministra Kultury, ciekawe kto go wcisnął na to stanowisko, musi mieć duże "plecy" w Warszawie.
a
ata
wygląda na to że ty to jakiś , jakaś posłanka opery i Nałęcza a po za tym czytaj artykuły ze zrozumieniem i dopiero się wypowiadaj .umowa nie była wypowiedziana prawnie.
B
BUSOMAT PL
Autobusy powinny mieć możliwość parkowania
k
koko
jak wypowiedzieli zgodnie z terminami itp. to ich teren i ich sprawa ....a Pani od parkingu niech spada
Dodaj ogłoszenie