Astronomowie z Wrocławia zbadają powłokę Słońca. Sprawdzą czemu jest...chłodna

Agata Wojciechowska
Prof. Paweł Rudawy wraz z innymi wrocławskimi naukowcami będzie badał koronę słoneczną. Chodzi głównie o jej temperaturę
Prof. Paweł Rudawy wraz z innymi wrocławskimi naukowcami będzie badał koronę słoneczną. Chodzi głównie o jej temperaturę fot. Paweł Relikowski
Heliofizycy, a więc naukowcy zajmujący się Słońcem, z Instytutu Astronomicznego Uniwersytetu Wrocławskiego razem ze swoimi francuskimi kolegami opracują specjalne instrumenty do badania korony Słońca. Wykorzystają je w 2017 roku w USA podczas całkowitego zaćmienia Słońca. Potrzebują dokładniejszych i precyzyjniejszych urządzeń, bo poprzednie badania nie dały jednoznacznych odpowiedzi.

- Na co dzień nie zdajemy sobie sprawy, co tam na górze się dzieje. Zjawiska zachodzące na Słońcu mają na nas zasadniczy wpływ - mówi prof. Paweł Rudawy.

Klimat na Ziemi kształtuje pogoda kosmiczna, a na nią z kolei mają wpływ wybuchy na Słońcu. W przestrzeń kosmiczną wyrzucane są chmury plazmy o wadze miliarda ton, które z prędkością 1000 km/sekundę zmierzają w naszym kierunku.
Zmiany na Słońcu mogą powodować zakłócenia w przesyłaniu energii, awarie transformatorów, a co za tym idzie, tzw. blackouty całych miast (przerwa w dopływie prądu), a także blokować telefony komórkowe czy nawet "strącać" satelity.
- Pracownicy rafinerii naftowych, oprócz sprawdzenia prognoz meteorologicznych, sięgają po prognozy kosmiczne - tłumaczy prof. Rudawy.

Jak zaznacza wrocławski heliofizyk, badania korony słonecznej pomogą naukowcom zrozumieć, dlaczego na powierzchni Słońca są warstwy mniej i bardziej gorące i - paradoksalnie - te bliżej środka są chłodniejsze.

- Musimy mieć do czynienia z jakimś mechanizmem dogrzewającym. Hipotez jest kilka, a my chcemy sprawdzić, która jest właściwa - tłumaczy prof. Rudawy. - Wyniki badań pozwolą nam lepiej zrozumieć Słońce - dodaje.

Jak bardzo jest gorąca korona słoneczna? Piec hutniczy może osiągnąć temperaturę 2000 st. C. Korona ma miejscami 6000 st., czyli trzy razy więcej.

Prof. Rudawy tłumaczy, że dzięki tym badaniom poznamy mechanizmy rządzące Słońcem. Co prawda, nie mamy wpływu na same wybuchy, ale zyskamy czas potrzebny, by zapobiec niekorzystnym skutkom.

W TYM TYGODNIU WARTO OBSERWOWAĆ NIEBO NOCĄ - SPRAWDŹ KIEDY I DLACZEGO - CZYTAJ NA NASTĘPNEJ STRONIE
Obserwuj niebo nocą
W tym tygodniu będziemy mogli zobaczyć dwa niezwykłe zjawiska astronomiczne
- 20 lutego - koniunkcja (bliskie ustawienie) Księżyca i Marsa. Zjawisko będzie można obserwować po północy, patrząc w kierunku południowym. Marsa łatwo poznamy po rdzawoczerwonej barwie, kojarzonej z pożogą wojenną (nazwa planety pochodzi od imienia rzymskiego boga wojny). Odcień ten zawdzięcza tlenkom żelaza, które zawiera powierzchnia planety.

- 22 lutego - koniunkcja Księżyca i Saturna. Zjawisko będzie można obserwować między godz. 2 a 4 w nocy, patrząc w kierunku południowym lub południowo-wschodnim.
Saturn to najdalsza planeta Układu Słonecznego, którą możemy zobaczyć gołym okiem. Jeśli ktoś może podczas obserwacji skorzystać z lornetki o dobrej jakości,
istnieje szansa, że zobaczy pierścienie. Jest ich dziewięć. Składają się one z lodu, kawałków skał i pyłu kosmicznego.
(AMW)

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Latos

Rany Boskie czemu, czemu, ale to czemu poziom języka jest tak żenująco niski?

s
szmatan

ktoś pomieszał koronę z fotosferą.

no chyba, że przez 10 lat od ukończenia moich studiów przeprowadzono nowe obserwacje, ale raczej bym stawiał na pomyłkę.

to fotosfera ma 6000 stopni - korona ma około miliona. jedynie z powodu jej niskiej gęstości praktycznie nie emituje światła widzialnego.

najlepiej byłoby gdyby w komentarzu któryś z naukowców sprostował co będzie badane - bo z tego co wiem to mechanizm dogrzewający to po prostu rekombinacje magnetyczne skomplikowanego pola magnetycznego słońca

czy badania mają to sprawdzić, czy testować też inne teorie? jestem ciekaw bo rekombinacja magnetyczna to jedyne wytłumaczenie, o którym się uczyłem

Dodaj ogłoszenie