Artiom Łaguta najlepszy w Lublinie. Bartosz Zmarzlik tym razem drugi

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Bartosz Zmarzlik był bliski odniesienia kolejnego zwycięstwa w zawodach Grand Prix, ale tym razem musiał uznać wyższość Artioma Łaguty. W finale turnieju w Lublinie Rosjanin wyprzedził naszego reprezentanta na dystansie.

Sobotnie zawody na lubelskim torze toczyły się pod dyktando dokładnie tych zawodników, co piątkowe - w wyścigu finałowym wystartowała ta sama czwórka, co dzień wcześniej. Po pierwszym okrążeniu wydawało się, że identyczne będą również rozstrzygnięcia - Bartosz Zmarzlik szybko uporał się z najlepszym po starcie Dominikiem Kuberą i prowadził. Za plecami Polaków bardzo szeroko jechał jednak Artiom Łaguta, i, jak się okazało, jego szarże przyniosły skutek.

Rosjanin najpierw minął Kuberę, a następnie wyprzedził także Zmarzlika i niezagrożony dotarł do mety na czele stawki. Łaguta pokazał tym samym, że nie zamierza pasować w walce o mistrzostwo świata.

Na najniższym stopniu podium stanął Kubera, dzień wcześniej drugi. Reprezentant miejscowego Motoru dokonał wyjątkowej sztuki - startując z "dziką kartą" dwukrotnie znalazł się w najlepszej trójce.

Katastrofalny weekend ma za to za sobą Maciej Janowski, który w sobotę znów zawiódł - wywalczył tylko cztery punkty i był przedostatni. Niewiele lepiej wypadł Krzysztof Kasprzak, który zgromadził tylko "oczko" więcej. Powodów do zadowolenia nie ma także Martin Vaculik, który został odwieziony ze złamanym w aż czterech miejscach obojczykiem. Słowaka czeka więc przerwa w startach.

W klasyfikacji generalnej Grand Prix prowadzi Zmarzlik przed Łagutą, którzy mają odpowiednio 101 i 100 punktów. Trzeci Fredrik Lindgren ma ich 80, co oznacza, że niemal na pewno walka o tytuł rozstrzygnie się już tylko między dwójką zawodników.

- Przed wyjazdem do Lublina brałbym to w ciemno. Uzbierałem cenne punkty i bardzo się cieszę. Tor w oba dni był bardzo dobry do ścigania i pozwalał na wiele - powiedział Zmarzlik przed telewizyjnymi kamerami.

Klasyfikacja:
1. Artiom Łaguta (Rosja) 19 (3,3,3,1,3,3,3)
2. Bartosz Zmarzlik (Polska) 19 (3,3,2,3,3,3,2)
3. Dominik Kubera (Polska) 13 (3,0,3,3,1,2,1)
4. Fredrik Lindgren (Szwecja) 12 (3,2,2,w,3,2,0)
5. Emil Sajfutdinow (Rosja) 10 (2,2,2,2,1,1)
6. Tai Woffinden (Wielka Brytania) 9 (2,3,0,3,1,0)
7. Max Fricke (Australia) 8 (1,0,3,1,2,1)
8. Anders Thomsen (Dania) 8 (1,2,1,2,2,0)
9. Robert Lambert (Wielka Brytania) 7 (2,1,1,3,0)
10. Jason Doyle (Australia) 6 (0,0,1,2,3)
11. Martin Vaculik (Słowacja) 5 (2,3,u/-,-,-)
12. Leon Madsen (Dania) 5 (0,1,3,1,0)
13. Krzysztof Kasprzak (Polska) 5 (0,2,1,0,2)
14. Matej Zagar (Słowenia) 5 (1,1,2,0,1)
15. Maciej Janowski (Polska) 4 (1,1,0,2,0)
16. Oliver Berntzon (Szwecja) 3 (0,0,0,1,2)
17. Mateusz Świdnicki (Polska) 0 (0,0)
18. Wiktor Lampart (Polska) 0 (t,0)

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Materiał oryginalny: Artiom Łaguta najlepszy w Lublinie. Bartosz Zmarzlik tym razem drugi - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zmarznienty z gnojarzufka
Jakiego naszego reprezentanta się pytam??? Nasza jest Sparta, a więc Artiom, Tai, Magic! I tyle w temacie.
Dodaj ogłoszenie