reklama

Armagedon we Wrocławiu. A będzie jeszcze gorzej!

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Ulica Robotnicza Jaroslaw Jakubczak/ Polska Press
Paraliż. Tak jednym słowem można nazwać to, co od kilku dni dzieje się na zachodzie i w centrum Wrocławia. W jednym czasie trwa budowa torowisk na Popowice i Nowy Dwór, przez co nieprzejezdne są ulice Robotnicza i Długa. Kierowcom chcącym dostać się na zachód pozostaje tylko ul. Legnicka i Braniborska. Korek niemal codziennie ciągnie się przez całe centrum. Tu - na domiar złego - w weekend zamknięto ulicę Sądową. Na tym nie koniec. Lada moment w podobny sposób sparaliżowany zostanie wyjazd z centrum w kierunku północy. Miasto zamknie Mosty Pomorskie i ulicę Probusa. Jak dostaniemy się na Nadodrze? W ratuszu rozkładają ręce. A my pytamy: czy ktoś w tym mieście koordynuje terminy prowadzonych inwestycji i remontów?

Dwie duże budowy – tramwaj na Nowy Dwór i tramwaj na Popowice – parę mniejszych remontów dróg i zachód Wrocławia zatrzymał się w korku. Z bardziej przepustowych dróg pozwalających wyjechać na zachód została praktycznie Legnicka. W korkach na Strzegomskiej, pl. Legionów, Robotniczej, Śrubowej, Fabrycznej zatrzymały się nie tylko auta osobowe, lecz także autobusy i tramwaje. Wrocławianie notują nowe, ekstremalne czasy przejazdów nawet najkrótszych odcinków. W internecie roi się od relacji podróżnych, którzy informują, że np. droga pokonywana dotychczas w 30 minut zajmuje już 2 godziny. Przejazd z Gądowianki do Dworca Świebodzkiego zajmuje ponad półtorej godziny, na łączniku Strzegomskiej z Robotniczą na przejazd kilkudziesięciu metrów trzeba 30 minut.

Prezydent Jacek Sutryk rozkłada ręce. - Co do organizacji ruchu na czas przebudowy ulicy Robotniczej, to cały czas zastanawiamy się, co tam można by zmienić, ale nie jest to takie łatwe. Ci, którzy dziś narzekają nie podają żadnego rozwiązania alternatywnego, bo go tak naprawdę nie ma. Musimy się uzbroić w cierpliwość. Jeżeli chcemy żeby było lepiej, musimy znieść te niedogodności i ten moment przejściowy. Za trzy lata będziemy dumni z tego, co tam powstaje - mówi portalowi GazetaWroclawska.pl Sutryk.

- Nie jest tak, że dla ruchu pozostała tylko ul. Legnicka. Ulice Strzegomska i Braniborska pozostają przejezdne. Ulica Robotnicza, poza krótkim jednokierunkowym odcinkiem, jest przejezdna. Również ciąg ulic Długa, Starogroblowa, Popowicka w kierunku z miasta pozostaje dostępny dla pojazdów, a w kierunku do miasta obowiązuje wygodny objazd ulicami lokalnymi – przekonuje Elżbieta Maciąg z ratusza.

Miasto zupełnie nie radzi sobie z koordynacją remontów i prac budowlanych. Rozpoczęte w podobnym czasie budowy obu tras tramwajowych potrwają kilka lat. Przejazd skutecznie utrudniają prace na mniejszych, ale często kluczowych ulicach, jak np. na Sądowej. A będzie jeszcze gorzej: zacznie się remont mostów Pomorskich i remont ul. Probusa. I znów – jedną budowę poprowadzą Wrocławskie Inwestycje, a drugą ZDiUM. Szczątkowe informacje uzyskane od urzędników mówią o tym, że rozpoczęcie obu remontów może nastąpić na samym początku przyszłego roku. W efekcie w jednym czasie zostaną zamknięte dla ruchu na dwa lata mosty Pomorskie, a ul. Probusa - na 5 miesięcy. Pytani o to, czy ktoś koordynuje terminy i kto może zadecydować, by najpierw przeprowadzić krótszy remont, a później zamknąć całą przeprawę przez Odrę pracownicy urzędu miasta, miejskich spółek i jednostek podległych miastu nabierają wody w usta.

Przemysław Gałecki z biura prasowego ratusza twierdzi, że inwestycje prowadzone przez różne miejskie spółki koordynowane są przez Departament Infrastruktury i Transportu: - Remonty ul. Probusa i mostów Pomorskich zostaną skoordynowane przez departament tak, aby równolegle toczące się prace nie powodowały dodatkowych utrudnień w ruchu. Dlatego też pierwszym etapem remontu mostów będzie demontaż rury ciepłowniczej – właśnie po to, aby utrzymać przejezdność przez przeprawę. Szczegółowy harmonogram prac na mostach Pomorskich, ze szczególnym uwzględnieniem innych remontów - wykonawca przedstawi po podpisaniu umowy. Z kolei na ul. Probusa na czas remontu ruch w kierunku centrum zostanie utrzymany, a w przeciwnym kierunku samochody pojadą ul. Jedności Narodowej - zapewnia Gałecki.

Rozpoczęte w podobnym czasie prace budowlane znacząco wpłyneły na ruch drogowy w zachodniej części Wrocławia. Utrudnienia powstały m.in. w rejonie ulic Podwale, Sądowej, Robotniczej, Braniborskiej, Smoleckiej, pl. Orląt Lwowskich. Roboty sprawiły, że z ulic wylotowych, na których kierowców nie czekają niespodzianki, z tej strony miasta została praktycznie tylko Legnicka.

Miasto informuje, że na zachodzie Wrocławia nie będą już rozpoczynane kolejne budowy, chociaż trzeba się liczyć z tym, iż prowadzenie robót przy trasie tramwajowej na Nowy Dwór będzie wiązało się z kolejnymi zamkniętymi drogami. Tak będzie np. w rejonie pl. Orląt Lwowskich.
Elżbieta Maciąg tłumaczy, dlaczego nałożyły się terminy rozpoczęcia prac w wielu miejscach. - Dofinansowanie unijne narzuca ramy czasowe, dlatego też, po uzyskaniu środków, przystąpiliśmy niezwłocznie do wyłonienia wykonawców, co też w przypadku tak skomplikowanych i kosztownych inwestycji nie jest łatwe. Np. w przypadku trasy autobusowo-tramwajowej konieczne było podzielenie zadania na wiele mniejszych zadań. Budowa tramwaju na Popowice musiała też być skoordynowana z pracami realizowanymi przez PKP, które również pozyskało środki unijne, dzięki czemu możliwe będzie przebudowanie wiaduktu oraz jego pełne dostosowanie do potrzeb komunikacji również niekolejowej – wyjaśnia Maciąg.

Budowa obu linii tramwajowych – na Popowice i Nowy Dwór – potrwa jeszcze kilka lat. W okolicach Długiej prace potrwają do początku roku 2021, a potem budowlańcy przeniosą się na kolejny odcinek. Całość ma zakończyć się w 2023 r. Natomiast tramwaj na Nowy Dwór, którego budowa utrudnia ruch na ulicach Braniborskiej, Robotniczej, Smoleckiej i pl. Orląt Lwowskich ma pojechać dopiero w 2023 r.

Najszybciej, bo być może jeszcze w tym roku, zakończy się przebudowa torowiska i rozjazdów na wylocie ul. Sadowej do Podwala. Prace tam trwają od 16 listopada. Kierowcy jeżdżą teraz objazdami: od pl. Legionów w stronę Krupniczej przez Świebodzką, pl. Muzealny, Łąkową do Podwala; jadąc od ul. Świdnickiej ci, którzy chcą się dostać w stronę pl. Orląt Lwowskich, muszą z Podwala skręcić w Muzealną, potem pojechać Świebodzką przez pl. Legionów i ul. Piłsudskiego do pl. Orląt Lwowskich.

Korki w okolicach wyspy Słodowej powstaną z pewnością po rozpoczęciu remontu mostów Pomorskich. Wrocławskie Inwestycje kilkanaście dni temu wyłoniły firmę Pro-Tra Building, jako jego wykonawcę.
Przedstawiciele firmy, której ofertę WI odrzuciły, Mateusz Gdowski, powiedział dziś w rozmowie z portalem GazetaWroclawska.pl, że nie zamierza się odwoływać od tej decyzji, co może przyspieszyć podpisanie umowy z Pro-Tra Building. To może zadecydować, że prace rozpoczną się jeszcze w tym roku.

Wraz z rozpoczęciem tych prac zmieni się organizacja ruchu. Mosty nie będą przejezdne przez czas trwania remontu, czyli 3 lata. Wg zaleceń zamieszczonych w dokumentacji przetargowej objazdy mogą być poprowadzone ul. Grodzką, mostem Uniwersyteckim i ul. Cybulskiego. W tym czasie też będzie dział prawoskręt z Drobnera w Cybulskiego.

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 874

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
22 listopada, 13:17, Dj:

To miasto nie jest przystosowane do tak dużej ilości samochodów, po prostu jest stare i ma bardzo stare wąskie ulice, nie ma szans na poszerzenia, bo nie ma jak i gdzie to nie USA gdzie buduje się przecznice na "siatce" a potem buduje domy. Tutaj zostaje tylko budowa systemu obwodnic, która została zaniedbana. Z drugiej strony jak ktoś ma 2-3 km do pracy to chyba szybciej przejdzie to na nogach lub przejedzie rowerem, niż stoi w korku godzinę.

przestan [wulgaryzm]ic!!!!! buforowa w obecnym ksztalcie zostala zbudowana tak celowo ! mozna bylo zrobic lacznik a4 ze srodmiejska z 2 lub 3 pasami a obok torowisko tramwajowe z buspasem ale nie... zrobiono jakies [wulgaryzm] za 77mln gdzie wszyscy gnija w korkach

G
Gość
22 listopada, 14:15, Gość:

Super, a na Zanzibarze wszyscy piechotką do pracy. Cóż, zapomniało się,ze to jest Polska i przez pół roku jest syfiasta pogoda, z wiatrem, deszczem i deszczem ze śniegiem. Może zamiast patrzeć ile osób jeździ na rowerach we Francji zobacz ile jeździ w Norwegii?......................

22 listopada, 14:24, Gość:

Drogi Typowy czytelniku szmatlawca Gazety Robotniczej: mieszkasz nie na Zanzibarze ani w Norwegii. A teraz do rzeczy, są dni kiedy jest zimno i wieje ale ma ogół Wrocław ma bardzo łagodna pogodę tak jak reszta dolnego Śląska. Narzekaj dalej.

mi np zimno i wiatr nie przeszkadzaja i chetnie wybiore rower zamiast auta. Jedynie deszcz jest do [wulgaryzm] i wtedy trzeba stac w aucie w korkach bo zbiorkomu nienawidze i czas na jego likwidacje

G
Gość
22 listopada, 13:23, iwo:

22 listopada, 11:05, Iwo:

Super, a na Zanzibarze wszyscy piechotką do pracy. Cóż, zapomniało się,ze to jest Polska i przez pół roku jest syfiasta pogoda, z wiatrem, deszczem i deszczem ze śniegiem. Może zamiast patrzeć ile osób jeździ na rowerach we Francji zobacz ile jeździ w Norwegii?

Człowiek chce w życiu mieć komfort i czuć się dobrze. Według badań zdecydowana większość obywateli nie jest zadowolona ze swojej pracy. Rowero oszołomy chcą jeszcze zafundować sfrustrowanemu społeczeństwu dodatkowy stres i wieczne wkurzenie z poruszania się w tym syfie rowerem. I nie szkodzi,ze rowrantom pisze się trylion razy na tym forum,że normalni ludzie wolą jechać dwa razy dłużej do pracy i stac w korku zamiast jechac rowerem, właśnie dlatego,ze siedzą w swoim, pachnącym, ciepłym, przyjemnym aucie, słuchając swojej muzyki, nie moknąć, nie marznąc itp.

A do tego kwestia infrastruktury. Jeżdżę dużo po mieście i jak widze te wszystkie "ścieżki" rowerowe, te niezwykłe rozwiązania dzieki którym co chwilę prawie rozjeżdżany jest jakiś gość na rowerze, bo ledwo się mieści z ciężarówką na drodze, to zastanawiam się czy bycie rowerantem to kwestia wyjątkowo niskiego IQ, czy brak zainteresowania długim życiem?

DO tego ogromna część Wrocławia nie ma w ogóle infrastruktury rowerowej. Polecam fanatykom rowerów udać się na Księże Małe, gdzie oprócz starych osiedli pobudowano już równie dużo mieszkań w nowych blokach co na Jagodnie i spróbować się dostać rowerem do centrum. Chodnika albo po prostu nie ma żadnego, albo jest wąski i dziurawy jak na radzieckiej wsi. Natomiast jazda po ulicy jest w zasadzie niemożliwa, bo jest tak wąsko i ruch jest tak wielki że taka jazda to po prostu czyste szaleństwo. Dopiero na Krakowskiej zaczyna się ścieżka rowerowa przez kilkaset metrów a potem znowu przez dzielnicę cudów albo kostką brukową po dziurach między samochodami, albo po kupach na chodniku omijając leżących żuli. Tak wygląda Wrocław, więc normalnosc we Wrocławiu to auto, rower to nienormalnosć i skłonności samobójcze.

22 listopada, 13:32, Gość:

Jeżdżę codziennie z Jagodna rowerem, podobnie wiele innych osób. Nikt z nas nie jest rowerantem i fanatykiem. Zamiast 1h(autem z parkowaniem) jest 25min bardzo wygodna ścieżka. Dobrze by było żebyś sam spróbował, bo Twoj punkt widzenia i obserwacji jest daleki od prawdy. Niebezpiecznie jest tylko z kierowcami, często trzeba na samej ścieżce rowerowej hamować, no ale takie to życie w mieście.

22 listopada, 13:50, Gość:

A to ty rower na klatce trzymasz, że swobodnie przejść nie można. Jeszcze chwila i ci ten rower wyrzucę przez okno.

22 listopada, 13:58, Gość:

A ty auto pod blokiem trzymasz czy na chodniku że swobodnie przejść nie można?

Jak przybędzie aut to niejeden się wkurzy i z nożem będzie robił sobie przejście.

Po zbudowaniu dróg rowerowych kolejną sprawą jest budowa wiat dla rowerów aby chroniły przed deszczem i złodziejami.

Urzędnicy już nad tym myślą.

Rower można kupić za kilkaset złotych a używany nawet za 100 zł.

Można zaoszczędzić na paliwie i biletach na MPK ze się zwróci w parę miesięcy może nawet w miesiać jak ktoś dużo jeździ.

W najbliższych latach można się spodziewać wysypu rowerzystów.Wrocław będzie najbardziej rowerowym miastem w Polsce i może w tej części Europy.

Tak trzymać

22 listopada, 14:29, Marta:

[obraźliwe]arze są jednak upośledzeni umysłowo. Gość pisze o Księżu Małym a ten mu z jagodnem (taka podwrocławska wieś) wyskakuje.

z opisu infrastruktury wyglada na to ze to raczej ksieze male to taka mala cyganska wiocha ;)

G
Gość
22 listopada, 13:23, iwo:

22 listopada, 11:05, Iwo:

Super, a na Zanzibarze wszyscy piechotką do pracy. Cóż, zapomniało się,ze to jest Polska i przez pół roku jest syfiasta pogoda, z wiatrem, deszczem i deszczem ze śniegiem. Może zamiast patrzeć ile osób jeździ na rowerach we Francji zobacz ile jeździ w Norwegii?

Człowiek chce w życiu mieć komfort i czuć się dobrze. Według badań zdecydowana większość obywateli nie jest zadowolona ze swojej pracy. Rowero oszołomy chcą jeszcze zafundować sfrustrowanemu społeczeństwu dodatkowy stres i wieczne wkurzenie z poruszania się w tym syfie rowerem. I nie szkodzi,ze rowrantom pisze się trylion razy na tym forum,że normalni ludzie wolą jechać dwa razy dłużej do pracy i stac w korku zamiast jechac rowerem, właśnie dlatego,ze siedzą w swoim, pachnącym, ciepłym, przyjemnym aucie, słuchając swojej muzyki, nie moknąć, nie marznąc itp.

A do tego kwestia infrastruktury. Jeżdżę dużo po mieście i jak widze te wszystkie "ścieżki" rowerowe, te niezwykłe rozwiązania dzieki którym co chwilę prawie rozjeżdżany jest jakiś gość na rowerze, bo ledwo się mieści z ciężarówką na drodze, to zastanawiam się czy bycie rowerantem to kwestia wyjątkowo niskiego IQ, czy brak zainteresowania długim życiem?

DO tego ogromna część Wrocławia nie ma w ogóle infrastruktury rowerowej. Polecam fanatykom rowerów udać się na Księże Małe, gdzie oprócz starych osiedli pobudowano już równie dużo mieszkań w nowych blokach co na Jagodnie i spróbować się dostać rowerem do centrum. Chodnika albo po prostu nie ma żadnego, albo jest wąski i dziurawy jak na radzieckiej wsi. Natomiast jazda po ulicy jest w zasadzie niemożliwa, bo jest tak wąsko i ruch jest tak wielki że taka jazda to po prostu czyste szaleństwo. Dopiero na Krakowskiej zaczyna się ścieżka rowerowa przez kilkaset metrów a potem znowu przez dzielnicę cudów albo kostką brukową po dziurach między samochodami, albo po kupach na chodniku omijając leżących żuli. Tak wygląda Wrocław, więc normalnosc we Wrocławiu to auto, rower to nienormalnosć i skłonności samobójcze.

22 listopada, 13:32, Gość:

Jeżdżę codziennie z Jagodna rowerem, podobnie wiele innych osób. Nikt z nas nie jest rowerantem i fanatykiem. Zamiast 1h(autem z parkowaniem) jest 25min bardzo wygodna ścieżka. Dobrze by było żebyś sam spróbował, bo Twoj punkt widzenia i obserwacji jest daleki od prawdy. Niebezpiecznie jest tylko z kierowcami, często trzeba na samej ścieżce rowerowej hamować, no ale takie to życie w mieście.

22 listopada, 13:50, Gość:

A to ty rower na klatce trzymasz, że swobodnie przejść nie można. Jeszcze chwila i ci ten rower wyrzucę przez okno.

22 listopada, 13:58, Gość:

A ty auto pod blokiem trzymasz czy na chodniku że swobodnie przejść nie można?

Jak przybędzie aut to niejeden się wkurzy i z nożem będzie robił sobie przejście.

Po zbudowaniu dróg rowerowych kolejną sprawą jest budowa wiat dla rowerów aby chroniły przed deszczem i złodziejami.

Urzędnicy już nad tym myślą.

Rower można kupić za kilkaset złotych a używany nawet za 100 zł.

Można zaoszczędzić na paliwie i biletach na MPK ze się zwróci w parę miesięcy może nawet w miesiać jak ktoś dużo jeździ.

W najbliższych latach można się spodziewać wysypu rowerzystów.Wrocław będzie najbardziej rowerowym miastem w Polsce i może w tej części Europy.

Tak trzymać

22 listopada, 16:16, otua:

normalnie manifest p.e.d.a.l.o.w.y ! xD, Dynamogród raczej będzie miastem upadłym, bo biznesy i płatnicy PIT wyniosą się faktycznie lub formalnie, a dredziarze, p.e.d.a.l.a.r.z.e nic do budżetu nie wnoszą, ale będzie eko, jewropejsko i tenczowo. Faszyzm stop xD

a przez kogo masz korki i paraliz? rowery czy zbiorkom ze swoimi posranymi buspasami?

G
Gość
22 listopada, 18:24, Gość:

Wrocław od 2016 r. dopłaca średnio 2 mln zł rocznie do swoich rowerów miejskich do tego jeszcze ścieżki - SKANDAL.

22 listopada, 18:37, Gość:

Dokladnie

kolejny idiota plujacy sie ze sa sciezki... nie wiem jakim debilem trzeba byc zeby sie pluc o sciezki rowerowe. jak jest spoko pogoda to dzieki nim mozna sobie w sloncu podjechac do pracy czy na piwo do miasta nie stajac ciagle na swiatlach bo rowerem przeciez mnie zaden konfident z kamerka nie nagra bo nie ma co... jezdzac rowerem na czerwonym oszczedzam jakies 20min vs auto ktorego tez uzywam

G
Gość
22 listopada, 13:23, iwo:

22 listopada, 11:05, Iwo:

Super, a na Zanzibarze wszyscy piechotką do pracy. Cóż, zapomniało się,ze to jest Polska i przez pół roku jest syfiasta pogoda, z wiatrem, deszczem i deszczem ze śniegiem. Może zamiast patrzeć ile osób jeździ na rowerach we Francji zobacz ile jeździ w Norwegii?

Człowiek chce w życiu mieć komfort i czuć się dobrze. Według badań zdecydowana większość obywateli nie jest zadowolona ze swojej pracy. Rowero oszołomy chcą jeszcze zafundować sfrustrowanemu społeczeństwu dodatkowy stres i wieczne wkurzenie z poruszania się w tym syfie rowerem. I nie szkodzi,ze rowrantom pisze się trylion razy na tym forum,że normalni ludzie wolą jechać dwa razy dłużej do pracy i stac w korku zamiast jechac rowerem, właśnie dlatego,ze siedzą w swoim, pachnącym, ciepłym, przyjemnym aucie, słuchając swojej muzyki, nie moknąć, nie marznąc itp.

A do tego kwestia infrastruktury. Jeżdżę dużo po mieście i jak widze te wszystkie "ścieżki" rowerowe, te niezwykłe rozwiązania dzieki którym co chwilę prawie rozjeżdżany jest jakiś gość na rowerze, bo ledwo się mieści z ciężarówką na drodze, to zastanawiam się czy bycie rowerantem to kwestia wyjątkowo niskiego IQ, czy brak zainteresowania długim życiem?

DO tego ogromna część Wrocławia nie ma w ogóle infrastruktury rowerowej. Polecam fanatykom rowerów udać się na Księże Małe, gdzie oprócz starych osiedli pobudowano już równie dużo mieszkań w nowych blokach co na Jagodnie i spróbować się dostać rowerem do centrum. Chodnika albo po prostu nie ma żadnego, albo jest wąski i dziurawy jak na radzieckiej wsi. Natomiast jazda po ulicy jest w zasadzie niemożliwa, bo jest tak wąsko i ruch jest tak wielki że taka jazda to po prostu czyste szaleństwo. Dopiero na Krakowskiej zaczyna się ścieżka rowerowa przez kilkaset metrów a potem znowu przez dzielnicę cudów albo kostką brukową po dziurach między samochodami, albo po kupach na chodniku omijając leżących żuli. Tak wygląda Wrocław, więc normalnosc we Wrocławiu to auto, rower to nienormalnosć i skłonności samobójcze.

22 listopada, 13:32, Gość:

Jeżdżę codziennie z Jagodna rowerem, podobnie wiele innych osób. Nikt z nas nie jest rowerantem i fanatykiem. Zamiast 1h(autem z parkowaniem) jest 25min bardzo wygodna ścieżka. Dobrze by było żebyś sam spróbował, bo Twoj punkt widzenia i obserwacji jest daleki od prawdy. Niebezpiecznie jest tylko z kierowcami, często trzeba na samej ścieżce rowerowej hamować, no ale takie to życie w mieście.

22 listopada, 13:50, Gość:

A to ty rower na klatce trzymasz, że swobodnie przejść nie można. Jeszcze chwila i ci ten rower wyrzucę przez okno.

22 listopada, 13:58, Gość:

A ty auto pod blokiem trzymasz czy na chodniku że swobodnie przejść nie można?

Jak przybędzie aut to niejeden się wkurzy i z nożem będzie robił sobie przejście.

Po zbudowaniu dróg rowerowych kolejną sprawą jest budowa wiat dla rowerów aby chroniły przed deszczem i złodziejami.

Urzędnicy już nad tym myślą.

Rower można kupić za kilkaset złotych a używany nawet za 100 zł.

Można zaoszczędzić na paliwie i biletach na MPK ze się zwróci w parę miesięcy może nawet w miesiać jak ktoś dużo jeździ.

W najbliższych latach można się spodziewać wysypu rowerzystów.Wrocław będzie najbardziej rowerowym miastem w Polsce i może w tej części Europy.

Tak trzymać

22 listopada, 16:16, otua:

normalnie manifest p.e.d.a.l.o.w.y ! xD, Dynamogród raczej będzie miastem upadłym, bo biznesy i płatnicy PIT wyniosą się faktycznie lub formalnie, a dredziarze, p.e.d.a.l.a.r.z.e nic do budżetu nie wnoszą, ale będzie eko, jewropejsko i tenczowo. Faszyzm stop xD

jezdze autem a jak nie ma deszczu to rowerem. wezcie sie kurna pozamykajcie idioci. ja sie ciesze ze sa sciezki rowerowe. Jak jezdze autem to w zyciu mi zaden rowerzysta nie przeszkadza...tylko inni kierowcy debile bo wiekszosc nie potrafi jezdzic. Jednym syfem do usuniecia w tym miescie to zbiorkom ktory powoduje korki swoimi obsranymi buspasami smrod z powodu tych ropnych pierdzipedow

G
Gość
22 listopada, 18:24, Gość:

Wrocław od 2016 r. dopłaca średnio 2 mln zł rocznie do swoich rowerów miejskich do tego jeszcze ścieżki - SKANDAL.

Dokladnie

G
Gość

Wrocław od 2016 r. dopłaca średnio 2 mln zł rocznie do swoich rowerów miejskich do tego jeszcze ścieżki - SKANDAL.

G
Gość

Kraków i Trójmiasto poległy ze swoimi systemami rowerów miejskich, pomysł się nie sprawdził. Operator rowerów miejskich w Krakowie - ogłosił, że wycofuje się ze stolicy Małopolski.

A miało być tak pięknie, Wrocław będzie następny. I na co te "uliczki rowerowe" się tworzy za chwile szlag je trafi w całym Wrocławiu.

G
Gość
22 listopada, 14:14, Gość:

Dlaczego prezydent nie zakaże wjeżdżania tylu aut na Strzegomską?

Wystarczy ograniczyć ich liczbę i autobusy nie będą stać

prezydent zakazy to może sobie w domu wydawać

o
otua
22 listopada, 13:23, iwo:

22 listopada, 11:05, Iwo:

Super, a na Zanzibarze wszyscy piechotką do pracy. Cóż, zapomniało się,ze to jest Polska i przez pół roku jest syfiasta pogoda, z wiatrem, deszczem i deszczem ze śniegiem. Może zamiast patrzeć ile osób jeździ na rowerach we Francji zobacz ile jeździ w Norwegii?

Człowiek chce w życiu mieć komfort i czuć się dobrze. Według badań zdecydowana większość obywateli nie jest zadowolona ze swojej pracy. Rowero oszołomy chcą jeszcze zafundować sfrustrowanemu społeczeństwu dodatkowy stres i wieczne wkurzenie z poruszania się w tym syfie rowerem. I nie szkodzi,ze rowrantom pisze się trylion razy na tym forum,że normalni ludzie wolą jechać dwa razy dłużej do pracy i stac w korku zamiast jechac rowerem, właśnie dlatego,ze siedzą w swoim, pachnącym, ciepłym, przyjemnym aucie, słuchając swojej muzyki, nie moknąć, nie marznąc itp.

A do tego kwestia infrastruktury. Jeżdżę dużo po mieście i jak widze te wszystkie "ścieżki" rowerowe, te niezwykłe rozwiązania dzieki którym co chwilę prawie rozjeżdżany jest jakiś gość na rowerze, bo ledwo się mieści z ciężarówką na drodze, to zastanawiam się czy bycie rowerantem to kwestia wyjątkowo niskiego IQ, czy brak zainteresowania długim życiem?

DO tego ogromna część Wrocławia nie ma w ogóle infrastruktury rowerowej. Polecam fanatykom rowerów udać się na Księże Małe, gdzie oprócz starych osiedli pobudowano już równie dużo mieszkań w nowych blokach co na Jagodnie i spróbować się dostać rowerem do centrum. Chodnika albo po prostu nie ma żadnego, albo jest wąski i dziurawy jak na radzieckiej wsi. Natomiast jazda po ulicy jest w zasadzie niemożliwa, bo jest tak wąsko i ruch jest tak wielki że taka jazda to po prostu czyste szaleństwo. Dopiero na Krakowskiej zaczyna się ścieżka rowerowa przez kilkaset metrów a potem znowu przez dzielnicę cudów albo kostką brukową po dziurach między samochodami, albo po kupach na chodniku omijając leżących żuli. Tak wygląda Wrocław, więc normalnosc we Wrocławiu to auto, rower to nienormalnosć i skłonności samobójcze.

22 listopada, 13:32, Gość:

Jeżdżę codziennie z Jagodna rowerem, podobnie wiele innych osób. Nikt z nas nie jest rowerantem i fanatykiem. Zamiast 1h(autem z parkowaniem) jest 25min bardzo wygodna ścieżka. Dobrze by było żebyś sam spróbował, bo Twoj punkt widzenia i obserwacji jest daleki od prawdy. Niebezpiecznie jest tylko z kierowcami, często trzeba na samej ścieżce rowerowej hamować, no ale takie to życie w mieście.

22 listopada, 13:50, Gość:

A to ty rower na klatce trzymasz, że swobodnie przejść nie można. Jeszcze chwila i ci ten rower wyrzucę przez okno.

22 listopada, 13:58, Gość:

A ty auto pod blokiem trzymasz czy na chodniku że swobodnie przejść nie można?

Jak przybędzie aut to niejeden się wkurzy i z nożem będzie robił sobie przejście.

Po zbudowaniu dróg rowerowych kolejną sprawą jest budowa wiat dla rowerów aby chroniły przed deszczem i złodziejami.

Urzędnicy już nad tym myślą.

Rower można kupić za kilkaset złotych a używany nawet za 100 zł.

Można zaoszczędzić na paliwie i biletach na MPK ze się zwróci w parę miesięcy może nawet w miesiać jak ktoś dużo jeździ.

W najbliższych latach można się spodziewać wysypu rowerzystów.Wrocław będzie najbardziej rowerowym miastem w Polsce i może w tej części Europy.

Tak trzymać

normalnie manifest p.e.d.a.l.o.w.y ! xD, Dynamogród raczej będzie miastem upadłym, bo biznesy i płatnicy PIT wyniosą się faktycznie lub formalnie, a dredziarze, p.e.d.a.l.a.r.z.e nic do budżetu nie wnoszą, ale będzie eko, jewropejsko i tenczowo. Faszyzm stop xD

w
większość
22 listopada, 08:06, Jachira:

Jakim mieszkańcom nie zależy na tęczowych pochodach ? Bo takich nie znam.

22 listopada, 8:09, Gość:

Myślę że nie zależy Karynie i Sebixowi z Marszu Nacjonalistów którzy z bąbelkiem na plecach szli prosto w dym. To sa prawdziwe Polaky.

22 listopada, 08:19, Jachira:

Oni nie byli z Wrocławia!

22 listopada, 08:47, Gość:

Nie umniejsza to faktu że stali się celebrytami dla prawackich populistów , symbolem bąbelka wyklętego w petardę zaklętego.

22 listopada, 9:42, Gość:

Też byłem z rodzina z dziećmi na marszu.

Jak czytam wasze wypociny to rzygać mi się chce.

To przez podobnych wam w Polsce komunizm trwał kilkadziesiąt lat.

Macie mentalność niewolnika,

Pewnie dzieci nie macie i dobrze bo byście przekazali im swe geny.

22 listopada, 14:44, Jachira:

Moja żona ma dwoje dzieci. Są z jej poprzedniego patrialchalnego związku. Wychowujemy je razem i przekazujemy wspólnie wyznawane wartości. Jak tolerancja, otwartość, neutralność płciowa. Uważam, że dobrze zrobiono, że rozpędzono ten brunatny marsz.



Ktoś tu się za bardzo rozpędził z tymi stwierdzeniami o marszach.

Liczby mówią tylko jedno :

Większość obywateli nie życzy sobie ani tęczowych marszów promujących ideologię L.G.B.T ani tych na których dochodzi do zamieszek z policją.

Nie uczestniczy w tym !

Robić sobie taki cyrk na zamkniętych stadionach aby nie blokować ulic Wrocławia

J
Jachira
22 listopada, 08:06, Jachira:

Jakim mieszkańcom nie zależy na tęczowych pochodach ? Bo takich nie znam.

22 listopada, 8:09, Gość:

Myślę że nie zależy Karynie i Sebixowi z Marszu Nacjonalistów którzy z bąbelkiem na plecach szli prosto w dym. To sa prawdziwe Polaky.

22 listopada, 08:19, Jachira:

Oni nie byli z Wrocławia!

22 listopada, 08:47, Gość:

Nie umniejsza to faktu że stali się celebrytami dla prawackich populistów , symbolem bąbelka wyklętego w petardę zaklętego.

22 listopada, 9:42, Gość:

Też byłem z rodzina z dziećmi na marszu.

Jak czytam wasze wypociny to rzygać mi się chce.

To przez podobnych wam w Polsce komunizm trwał kilkadziesiąt lat.

Macie mentalność niewolnika,

Pewnie dzieci nie macie i dobrze bo byście przekazali im swe geny.

Moja żona ma dwoje dzieci. Są z jej poprzedniego patrialchalnego związku. Wychowujemy je razem i przekazujemy wspólnie wyznawane wartości. Jak tolerancja, otwartość, neutralność płciowa. Uważam, że dobrze zrobiono, że rozpędzono ten brunatny marsz.

M
Marta
22 listopada, 13:23, iwo:

22 listopada, 11:05, Iwo:

Super, a na Zanzibarze wszyscy piechotką do pracy. Cóż, zapomniało się,ze to jest Polska i przez pół roku jest syfiasta pogoda, z wiatrem, deszczem i deszczem ze śniegiem. Może zamiast patrzeć ile osób jeździ na rowerach we Francji zobacz ile jeździ w Norwegii?

Człowiek chce w życiu mieć komfort i czuć się dobrze. Według badań zdecydowana większość obywateli nie jest zadowolona ze swojej pracy. Rowero oszołomy chcą jeszcze zafundować sfrustrowanemu społeczeństwu dodatkowy stres i wieczne wkurzenie z poruszania się w tym syfie rowerem. I nie szkodzi,ze rowrantom pisze się trylion razy na tym forum,że normalni ludzie wolą jechać dwa razy dłużej do pracy i stac w korku zamiast jechac rowerem, właśnie dlatego,ze siedzą w swoim, pachnącym, ciepłym, przyjemnym aucie, słuchając swojej muzyki, nie moknąć, nie marznąc itp.

A do tego kwestia infrastruktury. Jeżdżę dużo po mieście i jak widze te wszystkie "ścieżki" rowerowe, te niezwykłe rozwiązania dzieki którym co chwilę prawie rozjeżdżany jest jakiś gość na rowerze, bo ledwo się mieści z ciężarówką na drodze, to zastanawiam się czy bycie rowerantem to kwestia wyjątkowo niskiego IQ, czy brak zainteresowania długim życiem?

DO tego ogromna część Wrocławia nie ma w ogóle infrastruktury rowerowej. Polecam fanatykom rowerów udać się na Księże Małe, gdzie oprócz starych osiedli pobudowano już równie dużo mieszkań w nowych blokach co na Jagodnie i spróbować się dostać rowerem do centrum. Chodnika albo po prostu nie ma żadnego, albo jest wąski i dziurawy jak na radzieckiej wsi. Natomiast jazda po ulicy jest w zasadzie niemożliwa, bo jest tak wąsko i ruch jest tak wielki że taka jazda to po prostu czyste szaleństwo. Dopiero na Krakowskiej zaczyna się ścieżka rowerowa przez kilkaset metrów a potem znowu przez dzielnicę cudów albo kostką brukową po dziurach między samochodami, albo po kupach na chodniku omijając leżących żuli. Tak wygląda Wrocław, więc normalnosc we Wrocławiu to auto, rower to nienormalnosć i skłonności samobójcze.

22 listopada, 13:32, Gość:

Jeżdżę codziennie z Jagodna rowerem, podobnie wiele innych osób. Nikt z nas nie jest rowerantem i fanatykiem. Zamiast 1h(autem z parkowaniem) jest 25min bardzo wygodna ścieżka. Dobrze by było żebyś sam spróbował, bo Twoj punkt widzenia i obserwacji jest daleki od prawdy. Niebezpiecznie jest tylko z kierowcami, często trzeba na samej ścieżce rowerowej hamować, no ale takie to życie w mieście.

22 listopada, 13:50, Gość:

A to ty rower na klatce trzymasz, że swobodnie przejść nie można. Jeszcze chwila i ci ten rower wyrzucę przez okno.

22 listopada, 13:58, Gość:

A ty auto pod blokiem trzymasz czy na chodniku że swobodnie przejść nie można?

Jak przybędzie aut to niejeden się wkurzy i z nożem będzie robił sobie przejście.

Po zbudowaniu dróg rowerowych kolejną sprawą jest budowa wiat dla rowerów aby chroniły przed deszczem i złodziejami.

Urzędnicy już nad tym myślą.

Rower można kupić za kilkaset złotych a używany nawet za 100 zł.

Można zaoszczędzić na paliwie i biletach na MPK ze się zwróci w parę miesięcy może nawet w miesiać jak ktoś dużo jeździ.

W najbliższych latach można się spodziewać wysypu rowerzystów.Wrocław będzie najbardziej rowerowym miastem w Polsce i może w tej części Europy.

Tak trzymać

[obraźliwe]arze są jednak upośledzeni umysłowo. Gość pisze o Księżu Małym a ten mu z jagodnem (taka podwrocławska wieś) wyskakuje.

G
Gość

Mam wrażenie że to Gazeta Robotnicza i jej zagorzali fani (należy mi się kułwa idioto [wulgaryzm]) w Armagedonie i wzajemnie się nakręcają :):):) to jest jak środowisko wzajemnej adoracji

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3