Anwil - Śląsk. O tym, jak Śląsk z Anwilem niegdyś wojował. (ARCHIWALNE ZDJĘCIA)

Paweł Kucharski, RH
13 maja 1999 roku. Maciej Zieliński kontra Alan Gregov
13 maja 1999 roku. Maciej Zieliński kontra Alan Gregov Krzysztof Czajka
Udostępnij:
Anwil Włocławek - Śląsk Wrocław (ARCHIWALNE ZDJĘCIA). Kiedyś to były mecze... Kiedyś to w ogóle ta koszykówka była inna, nie to, co teraz - wspominają z rozrzewnieniem wcale nie tacy starzy kibice basketu. Przypomnijmy więc sobie, dlaczego jeszcze naście lat temu było tak fajnie. Kolejna "święta wojna" już w sobotę we Włocławku (22.01, godz. 17.30).

Anwil Włocławek - Śląsk Wrocław 22.01.2022 TRANSMISJA NA ŻYWO, GDZIE OGLĄDAĆ w TV i w INTERNECIE LIVE STREAM ONLINE

Kliknij przycisk poniżej i zobacz archiwalne zdjęcia z meczów Śląsk - Anwil -->>

Choć historii i dokonań włocławskiego klubu nie ma prawa porównywać do WKS-u, to meczami obu drużyn zapisany jest bardzo bujny rozdział polskiej koszykówki. A zaczęło się na początku lat 90., kiedy ekipa z Kujaw awansowała do ekstraklasy. I nieważne, czy spotkania rozgrywane były w "kurnikowej" hali OSiR-u bądź mogącej pomieścić cztery tysiące widzów Hali Mistrzów albo naszych Orbicie i Ludowej - zawsze było gorąco. A w finałach play-off to już w ogóle się gotowało.

Śląsk mierzył się z Nobilesem, tudzież Anwilem, pięć razy w decydującej rozgrywce o złote medale. Za każdym razem był górą, a włocławianie nabawili się z tego tytułu niemałych kompleksów. Na swoje pierwsze mistrzostwo Anwil musiał poczekać do roku 2003, kiedy ich odwieczni rywale nieco spuścili z tonu. Inna sprawa, że nie byłoby tego tytułu, gdyby nie "nasz" Andrej Urlep, co to przeniósł się na krótko do Włocławka. Ale wróćmy do początku.

Pierwsze triumfy nad Nobilesem pamiętają wielkie legendy Śląska, jak Dariusz Zelig, Keith Williams, Jerzy Kołodziejczak czy Jarosław Zyskowski. 3-0 w roku 1993, dwanaście miesięcy później 3-1. To był początek czarnej serii włocławskich koszykarzy w finałach z WKS-em. Szansy rewanżu dostąpili pięć lat później, już w nieco innej rzeczywistości.

Każda armia musi mieć swoich przywódców. Najlepiej charakternych. W połowie lat 90. Śląsk i Nobiles też takich mieli. Rywalizacja Macieja Zielińskiego i Igora Griszczuka to taka nasza odpowiedź na pojedynki Magica Johnsona i Larry'ego Birda w lidze NBA, zachowując oczywiście odpowiednie proporcje. A że Zielony i Igor naprawdę potrafili grać w koszykówkę, byli znienawidzeni przez kibiców rywali. We Wrocławiu na przykład Griszczuka witano przeraźliwym "Iiiiigoooooor". A ten rzucał się z pięściami na Adama Wójcika i groził sędziom białoruską mafią.

We Włocławku byli, nazwijmy to, bardziej bezpośredni. I chyba również bardziej zapalczywi. Do historii przeszedł mecz z sezonu zasadniczego w roku 1999. Gdy wrocławianie z Wójcikiem, Zielińskim, Miglinieksem i O'Bannonem chcieli rozgrzać się przed spotkaniem, w "kurniku" posypały się serpentyny, które skutecznie im to uniemożliwiały. Na trybunach pojawił się napis "ŚP Zepter", a i Zielony musiał nasłuchać się ciężkich inwektyw. To chyba mniej więcej w tym czasie kibice WKS-u zaczęli wołać na drużynę z Kujaw "banda Rumunów". I wołają do dziś.

Po jednym z mistrzowskich sezonów Śląska odnotowano zwiększoną liczbą połączeń telefonicznych z Wrocławia do Włocławka. Pomysł był prosty: wybierasz dowolny numer z kierunkiem na Włocławek. Pytasz: "Halo, czy to Włocławek?". A po twierdzącej odpowiedzi darłeś się: "Cała Polska w cieniu Śląska!" i odkładałeś słuchawkę. Było naprawdę wesoło. Tak jak na trybunach, kiedy kibice Śląska wywieszali pomysłowe transparenty, np. "Śląsk - Sprite, Anwil - pragnienie", "Unia - tak, Włocławek - nie" czy słynne tabliczki "16:0" w dłoniach kilku tysięcy fanów.

Ale wrocławsko-włocławska święta wojna to przede wszystkim koszykówka. Czy ktokolwiek zapomniał już o słynnym rzucie Jacka Krzykały przez trzy czwarte boiska? Chyba nikt. A niesamowite trójki Raimondsa Miglinieksa z ośmiu metrów i bloki Zielińskiego na Alanie Gregovie? No właśnie...

Mecz Anwil Włocławek - Śląsk Wrocław w sobotę we Włocławsku o godz. 17.30. TRANSMISJA NA ŻYWO - Polsat Sport Extra.

Sportowiec Roku 2021 #sportowiecrokuGWr - DOŁĄCZ DO WYDARZENIA!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Takie pociski lecą ale to od kilkunastu lat Anwil zdobywa medale w tym złote. Śląsk żyje jedynie historią.

M
Metro

Szkoda że we Wrocławiu musimy żyć historią i obecnie nie mamy tak wielkiej drużyny, jak kiedyś...

k
kibic
"Obronna" ??? Nie zabieraj głosu, jak nie potrafisz pisać...
k
kibic
Oczywiście, że "leciało", na co kibice Śląska niezmiennie odpowiadali - "Lepiej spójrzcie się za siebie, czy to was ktoś nie jeb...". Tak się gasiło prymitywne zaczepki prostaków z zaściankowej wioski...
m
makumba
Znajomości reguł polskiej ortografii za bardzo pogratulować tobie nie można...
c
chemiczny Ali
Tak się składa włocławski mózgowcu, że nazwa Śląsk funkcjonuje niezmiennie i od samego początku istnienia klubu. Nie zmienia tego faktu okoliczność, iż incydentalnie "przyklejano" do Śląska dodatkowe człony typu "Zepter", pochodzące od sponsorów tytularnych. Niestety, nieważne jak zaklinałbyś rzeczywistość - jeśli chodzi o historię i zasługi dla polskiego basketu, to obie drużyny dzieli przepaść. I to bynajmniej nie na korzyść Zakładów Chemicznych Anwil S.A. Basket na przyzwoitym poziomie we Włocławku będzie istniał dopóty, dopóki zabawka w postaci drużyny koszykarskiej nie znudzi się członkom zarządu ww. spółki. Brutalne, ale prawdziwe...
w
włocławianin
Tak bardzo obiektywny, rzetelny artykuł... wystarczy tylko odwrócić rolę przypisane drużyną. Na zdjęciach wygląda tak jak to by Anwilowcy faulowali z premedytacja a to Śląsk miał przykazane od Urlepa faulować tak by ręce połamać. A co do Urlepa... jaki wasz?? Przecież we Włocławku pracował dłużej!. "Anwil czy też Nobiles" wychodzi na to, że to my zmieniamy nazwy a wy zawsze Śląsk?? Ja już nie pamiętam ile i jakie nazwy mieliście bo je jak murzyńskie plemię zmienialiście. Dobrze, że są kibice którzy jeszcze pamiętają jak było na prawdę. ŁĄCZNIE Z ODWOŁANĄ OSIEMNASTKĄ !!
M
Marian Kutacha
zajmij się polityką
g
gratulacje
Gratuluje poziomu dziennikarstwa. Ambitny, rzetlny i bardzo obiektywny artykół.
A
AnwilFan
Niech Śląsk wróci to TBL. Żadna inna wygrana nie smakuje tak bardzo jak nad wredotami:)

CPJŚ
T
Tekla skarbek
Trener Urlep był we Włocławku 3 lata to krótko????
I
IGOR
a czasami to tak nie leciało cała Polska jeb... śląska albo Zieliński kon... kon..kon..albo ślaska siła się skurw...
k
kibic Nobilesu
co do artykułu to muszę powiedzieć, że jednostronny.każdy chwali Swoje ale prawdziwy kibic potrafi docenić osiągnięcia przeciwnika.Ja doceniam to co osiągnął Śląsk, bardzo miło się oglądało tamte spotkania w Starej Hali.kibice rzeczywiście używali nie przyzwoitych słów ale we Wrocławiu nie było wcale inaczej.? była to inna koszykówka, zawodnicy walczyli o każda piłkę i honor drużyny.teraz się większości nie chce, narzekają że za duże wymagania mają kibice.więc pytam się po co wybrali ten zawód, mogli zostać kimś innym a nie zawodowym koszykarzem?! przykład narzekania paru zawodników Anwilu po sezonie 2011/2012.ja osobiście bardzo chętnie będę widział Śląsk w ekstraklasie.dla mnie kibica to dodatkowy mecz i emocje.pozdrowienia dla kibiców Śląska i Anwilu.
K
Kibic
+20 Anwil
w
wuja
Ślask-Anwil 88-60:-)
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie