"Albert Cinema" - Agnieszka Zwiefka nakręciła dokument o bezdomnych filmowcach z Wrocławia

Marta Wróbel
Leszek. Od siedemnastu lat bezdomny. Główny bohater filmu „Albert Cinema”
Leszek. Od siedemnastu lat bezdomny. Główny bohater filmu „Albert Cinema” materiały promocyjne filmu
Boguś "Linda" był statystą u Petera Greenawaya, a Leszek, który od siedemnastu lat jest bezdomny, to "współczesny Himilsbach". Tak nazywają go twórcy filmu "Albert Cimena", którego jest głównym bohaterem. Dokument o życiu bezdomnych filmowców z wrocławskiego Schroniska im. Brata Alberta w reżyserii Agnieszki Zwiefki będzie mieć swój przedpremierowy pokaz w poniedziałek o godz. 20 w Dolnośląskim Centrum Filmowym (ul. Piłsudskiego 64) we Wrocławiu.

Zwiefka poznała bohaterów swojego filmu, kiedy jako dziennikarka kręciła o nich reportaże dla TVP1. Albert Cinema to nieformalna grupa, która powstała pięć lat temu z inicjatywy kierownika schroniska Dariusza Dobrowolskiego. Od tamtej pory bezdomni stworzyli kilka filmów fabularnych, m.in. "Skopan" i "Mój Manhattan". Udało im się nawet jeden z nich pokazać w niezależnym przeglądzie festiwalu filmowego w Gdyni. Zwykle jednak obrazy były pokazywane w samym schronisku lub innym miejscu, które akurat udało się w tym celu wynająć.
Najważniejsze jednak jest to, że kręcenie filmów stało się sposobem na życie bezdomnych z Wrocławia. Przede wszystkim dla 61-letniego Leszka, głównego bohatera dokumentu Agnieszki Zwiefki, w przeszłości między innymi budowlańca, górnika i stolarza, który jest współautorem scenariuszy i dialogów w większości produkcji grupy.
- "Albert Cinema" to film głównie o tym, jak pasja zmienia życie człowieka - mówi reżyserka. I dodaje: - Moi bohaterowie uwierzyli siebie, kiedy ich film zakwalifikował się do konkursu na festiwalu w Gdyni. Tam zetknęli się z profesjonalnymi filmowcami.
Pięćdziesięciominutowy dokument to zapis także prywatnego życia bezdomnych. Zobaczymy Leszka, który po 28 latach spotyka się z synem, a także Bogusia (pseudonim "Linda"), który ma na swoim koncie statystowanie u Petera Greenawaya w filmie "Straż nocna" i kilku polskich serialach. A także Szymona, który został deportowany z USA do Polski za przemyt narkotyków i Franka, w przeszłości mechanika, magazyniera i grabarza, dziś... zakonnika. Kolejni bohaterowie to Heniek (od 19 lat bezdomny, dźwiękowiec, operator) i Waluś (były alkoholik, dziś już nie mieszka w schronisku).
- Towarzyszyłam im przez rok z kamerą. Dziś mogę powiedzieć, że z Leszkiem się przyjaźnię. Przebywanie z ni-mi uświadomiło mi, że każdy z nas może stracić grunt pod nogami, a o naszym dalszym życiu często może zadecydować jedna chwila. Nie jest zawsze tak, jak się niektórym może wydawać, że bezdomnym zostaje się na własne życzenie. To się może przytrafić każdemu. A potem bardzo trudno jest wyjść na prostą - mówi Zwiefka.
"Albert Cinema" to jej pełnometrażowy debiut. Poniedziałkowy pokaz filmu w DCF-ie jest zamknięty, ale już w maju obraz powinien zacząć rundkę po festiwalach filmowych, a potem trafić do kin. Dokument będzie można zobaczyć w telewizyjnej Jedynce.

Wideo

Materiał oryginalny: "Albert Cinema" - Agnieszka Zwiefka nakręciła dokument o bezdomnych filmowcach z Wrocławia - Gazeta Wrocławska

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
foton
o co ci chodzi?
Robisz z siebie wielkiego znawcę miłośnika kina i gnoisz ludzi dobrej woli...a na dodatek się dziwisz. Kto tu ma w głowie nie po kolei?
m
marcus
Markus nie pracuje w tych branżach bo nie ma z nimi nic wspólnego. Nie wiem o co chodzi. Komentuję tekst. Nie rozumiem tych aluzji.
t
terminator
i nie od razu mogła powstać ekipa "profesorów kina" - tego marcus nie umiesz zrozumieć?
Każdy bezdomny jest podejrzliwy, nieufny i dopiero po kilku latach mieszkańcy tej placówki przekonali się do pana Dariusza (a nie kogo innego), który widocznie nauczył się jak nie dawać się "wywieźć w pole" bezdusznym filmowcom i z tą mądrością pozwolił za pełną aprobatą bezdomnych pani Agnieszce nakręcić dokument o Cinema Albert, która widocznie odnosiła się z szacunkiem, prostotą ale i profesjonalizmem do tej jedynej na świecie ekipy filmowej.

A znasz się marcus na profesjonalnym i żmudnym pomaganiu bezdomnemu? Co to za bezczelne pytanie marcusie o znajomość języka obcego? To nie wiesz, że w googlach jest translator? Co ci przeszkadza ten człowiek? Zajmij się swoimi miszczowskimi prawdami ekranu albo kłamliwymi kulisami, bo z tego twojego pitolenia nie wynika żadne dobro czym nie pomagasz ani jednemu bezdomnemu a raczej szkodzisz, czego nie można powiedzieć o panu Dariuszu, który jest szanowanym człowiekiem nie tylko w schronisku.
W Polsce jest tylu bezdomnych, że możesz się wykazać swoją inteligencją, ale tych ze schroniska zostaw w spokoju, bo oni mają swojego przyjaciela z codziennego planu zdjęciowego zwanego kierownikiem schroniska.
t
terminator
To "miszcze prawdy ekranu i kłamstw kulis", tylko nie umieją się zdecydować...

Redakcjo! Dlaczego wykasowano tekst o zmarnowaniu życia bezdomnemu? Pewnie niejaki marcus poczuł się winny tej tragedii... Za późno o kilka dobrych lat...

Proszę sobie zadać podstawowe pytanie: dlaczego marcus nie pracuje w TVP albo jakiejś poważnej firmie producenckiej? I kolejne pytanie: dlaczego nie kręci nic z bezdomnymi?

Odpowiedzi narzucają się same: na tyle jest słaby albo naraził się środowisku filmowemu, że jest skończony w tej branży i tylko przeszkadza innym w realizacji ich ambitnych planów.
Z tego co wiem, to bezdomni już mają dosyć krętactw jednej takiej ekipy co była u nich i są mocno wyczuleni na wykorzystywanie ich przez pseudo uczciwych ludzi filmu.
Ludzie ze schroniska mają wiele konkretnych i niepodważalnych powodów, aby zaufać kierownikowi Dariuszowi Dobrowolskiemu, który jest skromnym pomysłodawcą i cenionym przez mieszkańców schroniska człowiekiem, który nigdy ich nie oszukał a raczej był ich rzecznikiem w wielu sprawach i potrafi się wczuć w człowieka, któremu życie się nie udało. To on oczarował ich magią kina i umożliwia rozwijanie talentów, co owocuje ich zmianą życia na lepsze.
m
marcus
Panowie, po co ta spina i agresja? Tak nie przełamiecie stereotypu. Łatwo powiedzieć "kłamiesz" licząc na to, że nikt nie zada sobie trudu, żeby sprawdzić. Ja mimo wszystko przeczytałem dokładnie. Jeżeli 1,5 z 6 filmów to jest większość, to można powiedzieć, że ma Pan rację. "Sie masz Wiktor", scenariusz Dariusz Dobrowolski, "Pielgrzym", scenariusz Dariusz Dobrowolski, "Skopani", scenariusz Dariusz Dobrowolski, "Mój Manhatan", scenariusz: Dariusz Dobrowolski, Leszek Herliczka, "Historia Kazia" scenariusz: życie, „Człowiek, który morza nie widział” Scenariusz: Leszek Herliczka.
A tekst z "jedyną taką grupą na świecie" jest dla tych, którzy bezkrytycznie łykają wszystko jak leci. Wystarczy odpalić google i znać jakiś język obcy... zna Pan?
k
karmazynowy król
Tutaj trafiłaś, więc poszukaj sobie w necie
B
Bursa
Jest mi ciebie żal - tak po ludzku. Buduj te swoje historie na Marsie bo tam już zaczną latać
L
Leszek Herliczka
"marcus" jak czytam twój wpis to widzę , że jesteś bardzo obeznany a może obeznana z historią jak to nazwałaś "filmików kierownika". Mam dla ciebie propozycję związaną z twoim wpisem. Rzuć temat, ja napiszę opowiadanie, zrobię z tego scenariusz i zagram w twoim "filmiku" ( naturalnie tylko główną rolę)
Jeszcze jedno: ty ponosisz koszty.
j
jaruzelski
Co, kasa boli
D
Dariusz Dobrowolski
data pokazu filmu jest rzeczywiście nie trafiona a i Towarzyszenie z kamerą też bo Agnieszka towarzyszyła nam z kamerą od lipca 2011 czyli grubo ponad rok.Proponuję też aby Marcus czytał dokładnie tyłówki naszych filmów i nie kłamał w tych swoich komentarzach. I to jest grupa bezdomnych filmowców jedyna taka grupa filmowa na świecie.Co Ty masz do ludzi bezdomnych niepokoi cię to, że ktoś robi coś czego ty może nie potrafisz.Posmakuj tego "czwartego świata" to może otrzeźwiejesz
m
marcus
Nie wiem dlaczego moderator usunął wpis o wartości (130 tys zł) dotacji z Odra Film? To jawne informacje publikowane na ich stronie. Do tego to publiczne pieniądze i ludzie mają prawo wiedzieć na co idą.
m
marcus
Przecież w tym wpisie nie ma ani słowa o filmie. Chodzi o rzetelność tekstu, sprawdzenie czy to, co mówi rozmówca jest zgodne z prawdą.
O
Onka
Szczerze, nie wiem o co chodzi... Byłam na premierze przez przypadek jako stały bywalec DCF i dawno nie widziałam tak fajnego filmu - i śmieszny, i wzruszający. Swietne kino. Gdyby nie link ze strony nigy bym tu nie trafiła... Albo widzieliśmy z Marcusem tego samego filmu albo to typowy internetowy troll.
f
foton
Marcus przestań pitolić, weź kamerę i zrób coś, a później pogadamy. Widać, że znasz się na sprawie. Jesteś dociekliwy więc na pewno Twój film będzie prawdziwy. I masz rację- szkoda pisać... Lepiej kręcić.
m
marcus
Zastanawiam się czy w tym tekście jest chociaż jedno zdanie zgodne z prawdą. Pomijając datę pokazu... "Towarzyszyłam im przez rok z kamerą" - ciekawe jak, skoro zdjęcia, jak czytamy na stronie, rozpoczęły się w połowie marca 2012? To postprodukcja trwała ile, tydzień?
Leszek, "który jest współautorem scenariuszy i dialogów w większości produkcji grupy" - Wystarczy zerknąć na napisy z tych filmów - Leszek na potrzeby tego filmu stał się autorem scenariusza, bo trzeba było zbudować historię, że to jest grupa bezdomnych filmowców, a nie bezdomni, którzy występują w filmikach kierownika schroniska. I tak zdanie po zdaniu.... nie chce mi się pisać.
Dodaj ogłoszenie