Akredytacja ministra zdrowia dla wałbrzyskiego szpitala

Artur Szałkowski
Pacjentki i maluchy mają w wałbrzyskim szpitalu położniczym świetne warunki
Pacjentki i maluchy mają w wałbrzyskim szpitalu położniczym świetne warunki Dariusz Gdesz
Udostępnij:
Specjalistyczny Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. Biernackiego w Wałbrzychu dostał certyfikat akredytacji ministra zdrowia. Tym samym został włączony do ekskluzywnego grona 97 najlepszych, spośród około 700 lecznic w kraju. Na Dolnym Śląsku certyfikatem może się poszczycić tylko 7 szpitali.

Co to oznacza? Do najwyższych światowych standardów dostosowane zostały m.in. sale operacyjne i sterylizatornia. Narzędzia medyczne są teraz odpowiednio oznakowane i bez trudu można ustalić, którymi był przeprowadzany dany zabieg. Szpital ma też najnowocześniejszą aparaturę medyczną oraz niezależny system zasilania w wodę i energię elektryczną. Najważniejsze były jednak kwalifikacje personelu, osiągnięcia medyczne i opinia pacjentek.

- Budowanie zespołu medycznego, który sprostałby najwyższym standardom, trwało około 6-7 lat - mówi prof. Sławomir Suchocki, zastępca dyrektora szpitala ds. medycznych. - Przez całą dobę nasze pacjentki oraz ich dzieci mogą czuć się bezpiecznie. Na miejscu czuwa bowiem zespół wykwalifikowanych specjalistów. Nie ma sytuacji, że do nagłego przypadku trzeba wzywać lekarza telefonicznie z domu.

Personel wałbrzyskiego szpitala liczy 250 osób. W tym jest 36 lekarzy: ginekologów, położników i anestezjologów oraz 115 pielęgniarek i położnych. Ich osiągnięcia robią wrażenie, także poza granicami Polski.

Na oddziale patologii i intensywnej terapii noworodka ratowane są z powodzeniem wcześniaki o wadze zaledwie 500-600 gramów. Przeżywalność tej grupy noworodków wynosi aż 70 procent. Szpital ma też jeden z najniższych w kraju wskaźników cięć cesarskich u pacjentek. Wynosi on zaledwie 21 procent, przy średniej w skali kraju, która sięga ok. 50 proc. Dlatego do Wałbrzycha przyjeżdżają rodzić pacjentki z całego Dolnego Śląska.

- Regularnie trafiają do nas panie z Wrocławia, Jeleniej Góry, Kłodzka czy Kowar - wyjaśnia Alicja Daleczko, dyrektor szpitala. - Ostatnio mieliśmy przypadki, kiedy specjalnie na poród przyjeżdżały do nas pacjentki z Warszawy. Zdarzało nam się również odbierać porody pacjentek z zagranicy - podkreśla.

Rocznie do wałbrzyskiego szpitala ginekologiczno-położniczego trafia około 7 tysięcy pacjentek. W ciągu roku odbywa się tu również około 2,3 tysiąca porodów, a na świat przychodzi 2350 dzieci. Certyfikat akredytacji ministra zdrowia został poprzedzony kontrolą przeprowadzoną przez Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia z Krakowa. To instytucja powołana przez ministerstwo zdrowia. Akredytacja, którą otrzymała wałbrzyska porodówka, jest ważna do 3 sierpnia 2013 roku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
odpowiedzialny obywatel
W dniu 26.01.2014r. policja przebadała laborantkę będącą na dyżurze na obecność alkoholu i niestety okazało się ,że osoba ta była pod wpływem alkoholu, jest to duży minus dla tak znakomitej jednostki medycznej mającej certyfikat akredytacji ministra zdrowia, miejmy nadzieję,żę osoba ta utraci pracę w trybie dyscyplinarnym i natychmiastowym za brak odpowiedzialności w podejściu do swojej pracy , która w bardzo dużej mierze decyduje o życiu noworodków i kobiet w ciąży. Miejmy nadzieję,że osoby takie zdarzają się bardzo rzadko , ale niestety jak widać na tym przykładzie jeszcze istnieją nie odpowiedzialni pracownicy i do tego kobieta. Pozdrawiam.
p
puzonik48
Z przyjemnością czyta się takie wiadomości :) Ten szpital i jego standard to zasług ludzi ,którym chciało się ciężko pracować ,zmiany bez ich wysiłku ,nie byłyby możliwe :)Gratuluję :):)
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie