Akcja "Choinka Dobroci 2020". Liczy się każda pomoc

RED
Rozmowa z Anną Olbryt z Wrocławskiego Koło Towarzystwa Pomocy im. Brata Alberta zajmująca się promocją i pozyskiwaniem funduszy

W grudniu ubiegłego roku „Gazeta Wrocławska” oraz naszemiasto wspólnie z wrocławskimi firmami kolejny raz przeprowadziły akcję „Choinka Dobroci 2020”. Środki ofiarowane przez 11 wrocławskich firm trafiły do Wrocławskiego Koło Towarzystwa Pomocy im. Brata Alberta.
Ile pieniędzy otrzymaliście w ramach tej akcji?
Ubiegłoroczna akcja „Choinka Dobroci” rozwinęła się w niesamowity sposób. Otrzymaliśmy 9300 zł, czyli aż o 6000 zł więcej niż w 2019 roku. Już na początku pandemii, kiedy zmagaliśmy się z wieloma trudnościami, reorganizacją każdej placówki, dostosowaniem oferty uwzględniającej potrzeby osób bezdomnych z wymogami sanitarno-epidemiologicznymi zauważyliśmy, że los osób ubogich nie jest obojętny mieszkańcom naszego miasta oraz lokalnym przedsiębiorcom.
Na co zostały przeznaczone?
Zawsze staramy się utrzymywać rezerwę na koncie Towarzystwa. Liczymy się z nieoczekiwanymi wydatkami. Rocznie z naszych placówek korzysta około 3000 osób, a to znaczy, że co najmniej tyle różnych sytuacji doświadczamy w ciągu roku. Każda osoba ma różne trudności, oczekiwania i możliwości. W zeszłym roku kierownik Noclegowni zrobił wszystko co tylko było możliwe, aby jednemu z mieszkańców uratować nogę przed amputacją. Jego wysiłki nie poszły na marne.
Są też wydatki, które wiszą nad nami niczym widmo. Korzystamy ze starych pojazdów do transportu darowizn żywnościowych i rzeczowych oraz do przewozu mieszkańców na wizyty lekarskie lub wyjazdy rekreacyjne. Auta są bardzo wysłużone. Pilnie musimy kupić dwa nowe samochody dostawczo-osobowe do schroniska w Szczodrem oraz we Wrocławiu. Jest to wydatek powyżej 100 tys. zł za jeden pojazd. Dla nas ogromny! Ale każdą dodatkową darowiznę możemy już przeznaczać na wkład w sprzęt niezbędny do transportu.
Czy wrocławskie firmy chętnie pomagają TPBA?
Kilku przedsiębiorców z Wrocławia od wielu lat systematycznie nas wspiera. Niektóre darowizny są drobne, inne bardziej pokaźne. Ale liczą się wszystkie, ponieważ łącznie mogą przyczynić się do osiągnięcia ważnych celów wspierających działania na rzecz wychodzenia z bezdomności. Jeden z naszych Darczyńców-Przedsiębiorców chce pomagać osobom bezdomnym, ale tylko poprzez naszą organizację, ponieważ wie, że tu liczą się doświadczenie i wiedza. Dla wielu firm stanowimy także atrakcyjną propozycję wolontariatu. Widzimy również, że sami pracownicy chętnie angażują się w pomoc osobom ubogim.
Czy są stali partnerzy, którzy nie tylko przy okazji jakich akcji wspierają waszą działalność?
Mamy partnerów, którzy cyklicznie wspierają na przykład organizowany przez nas i Stowarzyszenie Reprezentacja Polski Bezdomnych Turniej w Piłce Nożnej Ulicznej Osób Bezdomnych. Jest to bardzo medialne wydarzenie realizowane w centrum naszego miasta, które przyciąga partnerów z różnych dziedzin biznesu.
Jak pandemia koronawirusa wpłynęła na bieżącą działalność?
Dużo się u nas zmieniło. Każda placówka musiała dostosować swój regulamin i architekturę do obostrzeń epidemiologiczno-sanitarnych. Jako pierwsza organizacja we Wrocławiu, po tym, jak w marcu ubiegłego roku wykryty został przypadek koronawirusa, wspólnie z Gminą Wrocław, MPK oraz Strażą Miejską, przeprowadzaliśmy udaną ewakuację Noclegowni. 140 osób zostało podzielonych na dwie grupy i poddanych kwarantannie, łącznie z opiekunami, którzy zgłosili się na ochotnika. Wszystko zakończyło się sukcesem. Zakażony mieszkaniec wyzdrowiał i nikt inny w tamtym czasie się nie zaraził.
Pamiętam, jak prosiliśmy wtedy mieszkańców Wrocławia o nietypowe darowizny. Mam na myśli papierosy czy gry planszowe. Otrzymaliśmy wszystko o co prosiliśmy. To były artykuły, które pomogły przetrwać 14-dniową kwarantannę dwóch grup po 70 osób zamkniętych w jednej przestrzeni. Proszę mi wierzyć, że takie ograniczenie wolności dla osób, które na co dzień zmagają się z wykluczeniem i stygmatyzowaniem, jest niesamowicie trudne.
Nasze placówki mają wydzieloną przestrzeń do przyjmowania nowych mieszkańców, którzy obowiązkowo są poddawani kwarantannie. Są opracowane nowe procedury przyjmowania mieszkańców oraz funkcjonowania każdej placówki. Zamontowaliśmy podajniki do dezynfekcji rąk, dbamy o zaopatrzenie w płyny do dezynfekcji, maseczki, rękawice jednorazowe oraz o testy na Covid-19 - jeśli jest taka potrzeba.
Ilu aktualnie macie podopiecznych? W ilu i jakich placówkach?
Prowadzimy 4 placówki całoroczne. W okresie jesienno-zimowym uruchamiamy dodatkowo ogrzewalnię, która jest placówką interwencyjną. W czasie pierwszej fali pandemii prowadziliśmy też prewentorium dla osób, które potrzebowały schronienia i nie przebywały w żadnej naszej placówce. Niestety wiele osób w wyniku pandemii utknęło na ulicy. Dla nich zostały zintensyfikowane działania streetbusa i streetworkerów. Takie mrozy, jakie pojawiły się w połowie stycznia, są kolejnym realnym zagrożeniem zdrowia i życia osób przebywających na ulicy. Dlatego część ograniczeń dotyczących przyjmowania w ogrzewalni zostało zniesionych, aby uchronić ich przed utratą zdrowia i życia. W tym wyjątkowo trudnym czasie mamy 467 osób w naszych placówkach.
Kogo zazwyczaj obejmujecie opieką? Kto może z niej skorzystać?
Pomocą otaczamy każdego, kto jej potrzebuje. W schroniskach przebywa dużo osób w podeszłym wieku, z niepełnosprawnościami fizycznymi lub intelektualnymi, są też zmagający się z chorobą alkoholową oraz samotne kobiety. W Noclegowni jest coraz więcej młodych mężczyzn, którzy zmagają się ze współczesnymi przyczynami bezdomności. Niestety, nie jesteśmy placówką o charakterze DPS-u. Nasi mieszkańcy muszą być na tyle sprawni, aby sami potrafili zadbać o swoje potrzeby w codziennym funkcjonowaniu.
Czego obecnie najbardziej potrzebujecie?
Jak już wspomniałam, do realizacji naszych zadań, niezbędne są dwa samochody dostawczo-osobowe. Każdego dnia odbieramy duże darowizny żywności i innych użytecznych rzeczy, konieczne do zaopatrzenia każdą z pięciu placówek. W ostatnim czasie dostaliśmy spore darowizny środków zabezpieczających przed rozprzestrzenianiem się Covid-19. Na jakiś czas wystarczą. Potrzebujemy zwrócenia jeszcze większej uwagi na potrzeby osób doświadczających bezdomności. Wtedy będziemy mieli pewność, że wspólnie zadbamy o zmianę postrzegania osób ubogich i bezdomnych, co przełoży się na skuteczną walkę z tym zjawiskiem.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie