Akademiki poszukiwane

    Akademiki poszukiwane

    Jerzy Wójcik

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Akademiki poszukiwane

    ©infografika: maciej dudzik

    Ponad dwanaście milionów złotych wydały w tym roku wrocławskie uczelnie na remonty akademików. Dużo? Sporo, ale na budowę nowego domu studenckiego trzeba pięć razy więcej. Politechnika i Uniwersytet Wrocławski szykują się do takich inwestycji, ale nie wcześniej niż za pięć lat.
    Akademiki poszukiwane

    ©infografika: maciej dudzik

    Nowy dom studencki na 600 miejsc w samym sercu studenckiego miasteczka - przy Kredce i Ołówku. Taki plan ma Politechnika Wrocławska. Warunki w akademiku mają nie odstawać od średniej kategorii hoteli. W budynku, który miałby wysokość siedmiu pięter, studenci znajdą głównie pokoje jednoosobowe. W trakcie roku akademickiego będą je zajmowali żacy, a w czasie wakacji turyści, którzy nie upierają się przy pięciogwiazdkowych hotelach. Dzięki temu budynek powinien na siebie zarabiać.

    Było osiem, jest jedna osoba w pokoju
    Nowy akademik ma też służyć obcokrajowcom, zwłaszcza studentom przybywającym do Wrocławia na zasadzie wymiany między uczelniami.
    Politechnika chce im zaoferować standard porównywalny z warunkami, w jakich mieszkają w swoich rodzinnych krajach. Na uczelni tłumaczą, że jeszcze 20-30 lat temu mieszkało się po osiem osób w pokoju. Dziś polski standard to dwie, trzy osoby. Ale już w Niemczech większość pokoi w domach studenckich to jedynki, dlatego wrocławska uczelnia też chciałaby iść w tym kierunku.

    Unia się nie dołoży
    Niestety, problemem są pieniądze. W przeciwieństwie do budowy nowego laboratorium czy sali wykładowej inwestycji w akademik nie można sfinansować za pomocą żadnych funduszy ani programów unijnych. Uczelnia, która chce postawić nowy dom studencki, musi to zrobić z własnych pieniędzy albo poszukać partnera.
    Większość polskich uczel-ni, które w ogóle myślą o takiej inwestycji, decyduje się na to drugie rozwiązanie i chce znaleźć innego inwestora, by postawić budynek na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego, czyli współpracy prywatnej firmy z publiczną uczelnią. Uczelnia dałaby teren, a firma postawiłaby budynek i zarządzała całością przez określoną w umowie liczbę lat. Oczywiście, również górna granica cen obowiązujących w takim domu studenckim byłaby wcześniej określona. Tak działają akademiki na zachodzie Europy.

    Kraków też potrzebuje nowych akademików
    W Polsce jest kilka uczelni, które robią pierwsze kroki w tym kierunku. Jednym z liderów jest Kraków, gdzie do budowania przymierzał się zarówno Uniwersytet Jagielloński, jak i Akademia Górniczo-Hutnicza. Jednak do tej pory żaden tego typu budynek nie powstał. Nasza Politechnika realnie mówi o roku 2015. Sama budowa może się zakończyć nawet w kilkanaście miesięcy, jednak znalezienie chętnej do współpracy firmy i wszystkie formalności mogą potrwać ponad trzy lata.
    Politechnika to niejedyny chętny do budowy nowego akademika we Wrocławiu. O takim rozwiązaniu mówił także rektor Uniwersytetu Wrocławskiego - profesor Marek Bojarski. Podobnie jak w przypadku Politechniki, zadecydowano już o lokalizacji - kampus Wydziału Nauk Społecznych przy ul. Koszarowej. Budynek byłby ułatwieniem właśnie dla studentów tego położonego z dala od miasta wydziału. Jednak dziś uczelnia nie chce podawać więcej konkretów, bo przyznaje, że musi uporać się z innymi inwestycjami: zakończyć budowę Biblioteki Uniwersyteckiej oraz rozpocząć remont budynku Instytutu Historycznego przy Szewskiej. Stąd nowy akademik będzie zadaniem, którego podejmie się raczej rektor następnej kadencji.

    Obecny rektor skupił się na remontach. Trwa naprawa dwóch wind w kultowej Kredce, a w Dwudziestolatce zakończono remont w holu budynku. Kolejny akademik - Parawanowiec, ma już wymienioną instalację elektryczną i przeciwpożarową. Akademiki Uniwersytetu do młodych nie należą i uczelnia zarobione na ich wynajmie pieniądze musi co roku wydawać na remonty.

    Przyrodniczy wyróżnia się w całej Polsce
    Za to nowy akademik powstał na Uniwersytecie Przyrodniczym. Nie jest to co prawda nowy budynek, ale zapewniono dodatkowe miejsca dla ponad 100 studentów. Chodzi o dom studencki Połówka przy ul. Pautscha. Po remoncie zmieniono go z hotelu asystenta na akademik.
    Przyrodniczy wyróżnia się spośród wrocławskich uczelni największą liczbą miejsc w akademikach w porównaniu do liczby studentów. Uczelnia ma 1900 miejsc na niespełna 11 tysięcy studentów. Co oznacza, że praktycznie co piąty student znajdzie miejsce w domu studenckim swojej uczelni. Uniwersytet Przyrodniczy może się także poszczycić akademikiem najwyżej ocenianym przez studentów. Taki ranking przygotował w tym roku studencki magazyn "Dlaczego". Młodzi ludzie uznali, że dom studencki Labirynt jest najlepszym akademikiem we Wrocławiu i piątym w kraju. W pierwszej dziesiątce najwyżej ocenianych przez akademików znalazł się jeszcze Ikar - akademik należący do Politechniki Wrocławskiej.
    JEW

    Czy to się opłaca

    Uczelnie, które chcą budować akademiki razem z firmami, mają też wątpliwości.
    Największa dotyczy opłacalności całej inwestycji. Dziś za miejsce w akademiku młodzi ludzie płacą od 300 do 400 zł. Miejsce w mieszkaniu studenckim kosztuje 500-600 zł, a własny pokój - nawet 800 zł. To główny powód studenckiego oblężenia akademików. Jednak fachowcy przewidują niż demograficzny i wolne miejsca na uczelniach za kilka lat. Wtedy popyt na mieszkania nie będzie tak duży i ceny się obniżą. To spowoduje, że akademik będzie mniej opłacalny.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo