A co wspólnego z diamentami ma Wrocław? Swój projekt związany z tymi kamieniami prowadzi w stolicy Dolnego Śląska firma Nanores. Spółka wykorzystuje techniki z dziedziny nanotechnologii. Zespół pracuje nad NanoPatterningiem, czyli nad zmianą właściwości świetlnych kamieni szlachetnych. NanoPatterning jest następnym krokiem w obróbce mechanicznej diamentów. Nie wprowadza żadnych zanieczyszczeń i nie powoduje napromieniowania. Rozwiązanie to pozwala zmienić kolor diamentów wykorzystując ich właściwości fizyczne.

Nanores pracuje też nad nowoczesnymi zabezpieczeniami diamentów. Oznaczenia, które projektuje Nanores są tak małe, że praktycznie niewykrywalne przez osoby niepowołane. Rozwiązanie to również pomaga zaznaczyć, że minerały, które trafiają do Nanores nie są pozyskiwane za pomocą niewolniczej pracy w Sierra Leone czy Zimbabwe.

Wrocławianie zajmują się również personalizacją diamentów. Dzięki ich technologii na minerale będzie może umieścić zdjęcie ukochanej osoby, hologram czy też miniaturowy napis. Warto dodać, że w przypadku gdyby napis się nie spodobał to w Nanores można go usunąć. Klientami spółki są przedstawiciele branży nanotechnologii i automotive, elektronicznej, jubilerstwa, a także uczelnie i instytuty badawcze.

Dlaczego wybrali taką działalność?

Paweł przez 6 lat pracował w Szwajcarii, w 5 lat w CERN-ie (Europejska Organizacja Badań Jądrowych) w Genewie, gdzie zajmował się m.in. wykorzystaniem kryształów scyntylacyjnych w obrazowaniu medycznym. Stosuje się je np. w urządzeniach diagnostycznych do badań narządów.

- Pobyt w Genewie zainspirował mnie do stworzenia laboratorium nanotechnologicznego w Polsce - mówi Paweł Modrzyński. - Chciałem by ośrodek świadczył usługi dla firm i dawał mi możliwość wdrażania innowacyjnych technologii w życie - dodaje. - Po powrocie do Wrocławia poznałem Piotra Kunickiego z Politechniki Wrocławskiej, który potem został głównym inżynierem w Nanores - wspomina Paweł Modrzyński.

Firma powstała w 2015 roku. Swoją siedzibę ma przy ul. Bierutowskiej we Wrocławiu. Właściciele - Paweł Modrzyński i Marcin Wielebski poznali się na I roku studiów na Politechnice Wrocławskiej. Paweł studiował inżynierię materiałową, a Marcin budownictwo. W czasie studiów Paweł organizował wyjazd na narty do Austrii, na który pojechał Marcin. Okazało się, że studentów łączą wspólne pasje i zaprzyjaźnili się.

- Wspólnie z Marcinem kontaktowaliśmy się z kilkoma firmami konsultacyjnymi, które pisały dotacje. Trzy z nich stwierdziły, że sfinansowanie pomysłu nie ma szans. Jednak zgodziła się na to firma z Poznania. Po uzyskaniu grantu przez póltora roku rozmawialiśmy z bankami o leasingu sprzętu - mówi Paweł.

- Tu również napotkaliśmy sporo problemów. Początkująca firma bez historii może liczyć jedynie na leasing samochodu dostawczego, a nie specjalistyczny sprzęt do laboratorium - dodaje.

W maju 2015 roku Paweł i Marcin wzięli udział w konkursie Szybka ścieżka organizowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Dzięki wygranej udało się im uzyskać dofinansowanie w wysokości 7 mln złotych.

W 2016 roku Nanores został finalistą programu akceleracyjnego MIT Enterprise Forum Poland, który organizowany jest pod patronatem Massachusetts Institute of Technology.

Obecnie Nanores tworzy 16 osób. Są to głównie naukowcy (12 z nich pracuje w laboratorium). Paweł aktualnie robi doktorat w dziedzinie fotoniki na Uniwersytecie UCL w Londynie, natomiast Marcin oprócz zarządzania finansami w Nanores, prowadzi także własną działalność w branży budowlanej, dedykowaną pod rynek zagraniczny.

Plany na przyszłość

Zespół Nanores pracuje m.in. na mikroskopie jonowo-elektronowy typu dualbeam. Jest to mikroskop, który za pomocą skupionej wiązki plazmy ksenonu może obrazować powierzchnię i zmieniać ją w mikro i nanoskali. Jest to pierwsze komercyjne urządzenie tego typu w Europie.
- W tym roku chcemy wygenerować pierwsze zyski. Przed nami dużo badań. Po raz drugi wracamy do rozmów ze światem jubilerskim i diamentowym. W Antwerpii i Genewie chcemy rozmawiać z ludźmi z branży, którzy przedstawią nam konkrety. Wciąż pracujemy nad nowym typem zabezpieczeń dla diamentów - zaznacza Paweł Modrzyński.