500 plus pierścionek z brylantem, czyli jak dobre uczynki może zepsuć propaganda

Arkadiusz Franas
Arkadiusz Franas - redaktor naczelny "Gazety Wrocławskiej"
Arkadiusz Franas - redaktor naczelny "Gazety Wrocławskiej" archiwum Polska Press Grupa
Udostępnij:
Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy... O ile nigdy nie byłem wielkim fanem Margaret Thatcher, nie tylko przez jej fryzurę, to powyższe stwierdzenie jest czystą i świętą prawdą. Dlatego jestem sceptycznie nastawiony do programu 500 plus. Choć oczywiście rozumiem radość obdarowanych.

A znam rodziny, w których to plus to nawet 3500 zł. Całkiem niezła pensja. Tylko wracając do Żelaznej Damy, pytanie komu zabrali, aby innym dać? Myślę, że już niedługo się dowiemy, bo programy „prezentów” szybko odbijają się czkawką w kasie. Ale na razie euforia. Propagandyści już zauważyli sukces akcji. W jakimś opracowaniu przeczytałem, że zaczynają spływać pierwsze dane pokazujące, że pieniądze z programu 500 plus najwidoczniej skłoniły Polaków do zwiększenia zakupów i znacznie częstszych wypraw do centrów handlowych.

Podobno z danych Związku Pracodawców AGD CECED Polska, wynika, że w maju sprzedaż sprzętu AGD wzrosła wartościowo aż o 11 procent, a ilościowo o 9 proc. Matko, matko! Jak szybko, zwłaszcza że wypłaty de facto dopiero się rozpoczęły, a w niektórych miejscach jeszcze nie. Nie znam metod badawczych owego związku, ale czy na przykład powodem wzrostu nie mogło być trwające właśnie Euro 2016. Bo wszystkim wiadomo, że przed takimi imprezami sprzedaż telewizorów zawsze wzrastała. Zwłaszcza wspomagana wzmożonymi akcjami promocyjnymi. Poza tym słyszałem, że pieniądze miały wspomóc „dzietność” polskich rodzin, którym brakowało na jedzenie dla kolejnych pociech, na książki, przybory szkolne, a nie na mikrofalówki. Ale to nic. Propagandyści tak zaciekle bronią słuszności tego programu, że pokusili się nawet o taką obserwację: „O lepszych wynikach już teraz mówi się w przypadku salonów jubilerskich, meblowych czy sklepach z odzieżą premium”. Grubo. Rozumiem, że teraz wielodzietne rodziny już stać na kilka pierścionków z brylantem, kolię na pierwszą komunię i odzież prosto z Paryża. Sukces.

Przypomniało mi się też, jak jeden z prawicowych dziennikarzy jeszcze w kwietniu donosił, że był właśnie na Lubelszczyźnie, wszedł do sklepu, a tam mu pani z euforią oznajmiła, że ludzie po uruchomieniu programu już przestali brać na zeszyt i płacą gotówką na bieżąco. Złośliwie spytam, ale za co... A propos. 500 plus, zdaniem niektórych, ma szybsze działanie niż cud w Kanie Galilejskiej. I żeby było jasne. Trzeba ludziom pomagać. Niewątpliwie. Tylko zawsze wydawało mi się, że efektywniejsze jest dawanie wędki a nie ryby. Efektywniejsze, ale trudniejsze i mniej efektowne.

Na koniec zostańmy jeszcze na chwilę w krainie propagandy i cudów. Cały czas jesteśmy świadkami powolnego przekształcania się Nowoczesnej Ryszarda Petru w PO bis. Czasami proces zwalnia, by upozorować, że tak się nie dzieje. Czemu politycy tam tak lgną? Szukają nowych dróg realizacji, chcą powalczyć o lepszą Polskę... I tym podobne dyrdymały wciskają nam do uszu. Jak człowiek patrzy, że pod jednym szyldem znajduje się człowiek kiedyś od Kukiza i niby zadeklarowany liberał, to odpowiedź może być tylko jedna. Znów zbliżają się wybory. Jedne za dwa lata, drugie za trzy, a jak wiadomo, kto pierwszy ten lepszy. To znaczy lepsze może mieć miejsce na liście. A jakby tak tym pazernym na władzę, co w niejednej partii chleb jedli, też stworzyć jakieś 500 plus? Taki program, żeby mogli sobie kupić i biżuterię, i majtki premium, byleby tylko dali nam spokój. I człowiek głosując nie musiał się znów zastanawiać: skąd ja tę „nową” twarz w polityce znam?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
marek 2
Pracujący tam Polacy płacą podatki, które idą m.in. na bezrobotnych "lordów" i "sir-ów".
m
marek
Jak angole płacą zasiłki na polskie dzieci w pl to jest ok ale jak Polacy mają płacić zasiłki na polskie dzieci to jest wielkie larum czysta obłuda panowie redaktorzy smutne to jest
777
BIEDA SIE WyKLucza I P0nirza ELITY POgardom A BOSSkich wUJUW GŁASZCZE I NAGRADZA Po POLACKU WSZYscy MAJOM RUFNE SZANSE A KARZDY ROBOL TO twBOLLEK =BOGATY HAM ZROZUMI BIEDA PO smierci=JEZDEM ZA A NAWET PRzeCIF NIECHCEM ALECZ MUSZEM.NAJBARDZI Z WASZY SZLACHECAKI WULNOSCI CIESZOM SIE BEZDOMNI BEZROBOTNI WyKLuczeni EMIGRANTY ROBOTNIKI I GÓRNIKI Z PERU twBALCYRKA I STOczniOWCE Z KATARU BOSSkiGO TUSSKA.
z
zbanowana
tak, rzad nie ma wlasnych pieniedzy - ale NIGDY NIE MIAL!!! i kto dostawal nasza kase? do tej pory TYLKO Kosciol.... nie jestem wierzaca i mi to przeszkadza, nie mam tez dzieci, ale wiem, ze lepiej dac te 500 na dziecko niz czarnym. I zdecydowanie lepiej by bylo, gdyby na kazde dziecko obojetnie ile by ich nie bylo w jednej rodzinie, dostawali ci, ktorzy pracuja, w koncu to takze ich ciezka praca, dosc tego by w tym kraju rzad byl tylko od: daj, daj, daj!
Dodaj ogłoszenie