180-lecie gmachu Opery Wrocławskiej obchodzone w wielkim stylu. Zaskakująca, „zaczepnie publicystyczna” premiera „Wolnego Strzelca”

Nadia Szagdaj
Nadia Szagdaj
Budynek Opery Wrocławskiej obchodzi 180. urodziny. Dyrektor opery Halina Ołdakowska oraz dyrektor artystyczny Mariusz Kwiecień przygotowali na tę okazję kilka niespodzianek dla melomanów.
Budynek Opery Wrocławskiej obchodzi 180. urodziny. Dyrektor opery Halina Ołdakowska oraz dyrektor artystyczny Mariusz Kwiecień przygotowali na tę okazję kilka niespodzianek dla melomanów. Paweł Relikowski
„Wolny Strzelec” C. K. Webera, „Egmont” L. Van Beethovena oraz „Koncert arii nieznanych” to tylko niektóre z propozycji przygotowanych na sezon 2021/2022 przez Operę Wrocławską. „Wolny Strzelec” z udziałem Aleksandry Kurzak w zaskakującej reżyserii Cezarego Tomaszewskiego. - Przedstawienie czasem przyjmuje formę horroru. Bywa też zaczepnie publicystyczne. Tworzy jednak klarowną całość.

Budynek Opery Wrocławskiej obchodzi 180. urodziny. Dyrektor opery Halina Ołdakowska oraz dyrektor artystyczny Mariusz Kwiecień przygotowali na tę okazję kilka niespodzianek dla melomanów. Jedną z nich jest „Wolny Strzelec” Webera w reżyserii Cezarego Tomaszewskiego.

- Reżyserię należy dopasować do tego gdzie wykonuje się utwór, w jakich okolicznościach i jak dobrze publiczność zna dzieło – mówi Cezary Tomaszewski odnosząc się do nie tak popularnego dzieła Webera. - Gdy dzieło jest znane, możemy sobie pozwolić reżyserskie eksperymenty. Ja postanowiłem pokazać „Wolnego Strzelca” w kontekście historycznym i realistycznym, aby widzom było łatwiej go zrozumieć czy wczuć się w jego estetykę – mówi reżyser.

Baśniowości opery nie da się jednak uniknąć. - To moment w naszej cywilizacji gdy widzowie przymykali oko na takie koncepcje... jak happy end nad zwłokami – śmieje się reżyser. - Moja praca polegała na zracjonalizowaniu tego co jest tam baśniowe, czy magiczne. Nie było to proste z uwagi na fakt, że w treści mamy magiczne kule i „jasełkowego” diabła – dodaje.

Reżyser wprowadził do „Wolnego Strzelca” postać narratora mówiącego po Polsku. - Postać ta jest pomostem między niemieckim dziełem liczącym sobie 200 lat, a współczesnym widzem – tłumaczy Cezary Tomaszewski.

Poza premierami w doborowych obsadach, które widzowie będą mogli obejrzeć już 15 i 16 października, władze opery przygotowały wystawę archiwalnych, rzadkich zdjęć, poświęconą budynkowi opery, obchodzącemu w tym roku 180. lecie. Przed wernisażem 13 listopada, w murach teatru zabrzmi „Egmont” L. Van Beethovena, który to w roku 1841 rozpoczął działalność opery w Breslau. W drugiej połowie listopada zaś, melomani będą mieli okazję usłyszeć nigdy nie wykonywane arie dawnych kompozytorów polskich podczas koncertu arii zapomnianych.

Wkrótce ruszą zapisy na szczepienie trzecią dawką

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie