15-latka oskarżyła matkę o brutalne gwałty. Kobieta spędziła 2 miesiące w areszcie

Justyna Orlik
Justyna Orlik
Obrona twierdzi, że kobieta jest niewinna, a nastolatka odegrała się na niej po tym, jak matka zabroniła jej korzystania z telefonu i laptopa
Obrona twierdzi, że kobieta jest niewinna, a nastolatka odegrała się na niej po tym, jak matka zabroniła jej korzystania z telefonu i laptopa Archiwum PolskaPress
Udostępnij:
Sprawa 15-latki i jej 42-letniej matki jest kontrowersyjna. Dziewczynka zarzuca matce pobicia, znęcanie się nad nią oraz brutalne gwałty, ale ta zaprzecza. Oskarżona opuściła areszt, ale prokuratura twierdzi, że ma mocne dowody.

Do całej sprawy doszło w Bolesławcu. Dziewczynka zarzuca matce pobicia, znęcanie się nad nią oraz brutalne gwałty, ale ta zaprzecza.
42-latka oskarżona o molestowanie seksualne swojej 15-letniej córki właśnie opuściła areszt.

Obrona twierdzi, że matka jest niewinna
Zdaniem obrony matka dziewczynki jest niewinna, a zarzuty, które padają w jej kierunku są - zdaniem adwokata - próbą ukarania matki. Nastolatka odegrała się na niej po tym, jak matka zabroniła jej korzystania z telefonu i laptopa.

– Matka ukarała córkę zakazem korzystania z telefonu i laptopa – mówi prawnik Wojciech Kasprzyk, który broni panią Agnieszkę. – Po tym fakcie dziewczynka zgłosiła na policji znęcanie. W późniejszym czasie zgłosiła fakt innych czynności seksualnych. Dziewczynka uważa, że matka wkładała jej do pochwy różne rzeczy, w tym szklankę, która miała pęknąć w trakcie penetracji i pokaleczyć nastolatkę. - informował mecenas w rozmowie z istotne.pl

Innego zdania jest prokuratura
Innego zdania jest prokuratura, która twierdzi, że materiał dowodowy zebrany w sprawie był na tyle mocny, żeby sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu kobiety.

- W tej sprawie został skierowany przez prokuraturę w Bolesławcu akt oskarżenia. Na wniosek prokuratury w początkowym etapie postępowania zastosowano wobec podejrzanej tymczasowe aresztowanie. Sąd nie przedłużył aresztu, bo w tym czasie zebrał materiał dowodowy i zdecydował, że nie ma potrzeby zabezpieczenia w dalszym toku postępowania. - wyjaśnia Tomasz Czułowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Zdaniem prokuratury nic niepokojącego nie dzieje się w tej sprawie, a sąd na podstawie zebranych dowodów zdecydował o areszcie dla kobiety. Sąd uchylił tymczasowe aresztowanie, ale nie podważył w jakikolwiek sposób dowodów. Stwierdził jedynie, że nie ma już potrzeby stosowania tak drastycznego środka.

- W sprawie zostali powołani biegli, m.in. z zakresu medycyny sądowej. Był również powołany biegły psycholog, który potwierdził, że słowa pokrzywdzonej dziewczynki są wiarygodne. - dodaje Czułowski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów pod ostrzałem. Relacja ukraińskiej dziennikarki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie