11-latek zaginął na Krzykach. Znaleziono go w Rynku

AB
Operator miejskiego monitoringu wypatrzył zaginionego chłopca w Rynku
Operator miejskiego monitoringu wypatrzył zaginionego chłopca w Rynku Fot. Mikolaj Nowacki / Polskapresse
Udostępnij:
W poniedziałek po południu na Krzykach zaginął 11-letni chłopiec. W poszukiwaniach brali udział policjanci, strażnicy miejscy oraz operator radio taxi. Na na szczęście odnalazł się po kilku godzinach.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek na wrocławskich Krzykach. 11-latek wysiadł z zaparkowanego ma parkingu w okolicach ul. Powstańców Śląskich samochodu swojej mamy i zniknął. Po godz. 17.00 kobieta zawiadomiła policję, zwłaszcza że chłopak był spoza Wrocławia. Do jego poszukiwań włączyli się również strażnicy miejscy oraz operator radio taxi.

Poszukiwania trwały kilka godzin. Chłopca zauważył w Rynku operator monitoringu miejskiego. 11-latek był cały i zdrowy. Około godziny 22 trafił pod opiekę matki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

p
pracownik
wlasnie tyle sa warte obecnie uniwerki
:-/
tylko że po własnym. A ciebie przerosło doczytanie, że on nie jest z Wrocławia.
A
Andrzej Mosdorf
"[...]Po godz. 17.00 kobieta zawiadomiła policję, zwłaszcza że chłopak był spoza Wrocławia." to nie jest dziennikarstwo to brzmi jak humor zeszytów szkolnych. Ja rozumiem co autor miał na myśli, ale potrzeba coraz szybszego formułowania "niusów" zaczyna ranić elementarne kanony polszczyzny.
I
Ika
Gdzie w tekście jest napisane, że zapomniała? raczej chłopak sam się oddalił
g
gość
Co wynika z tego artykułu? jest to nius, czy ku pokrzepieniu, że mamy sprawny monitoring?
d
dsa
same jezdziły po miescie i było git.
n
nunczaku
A nie skończył w rękach pedofila albo innego zwyrola. Matka pewnie sobie z nim przykładnie pogadała.
M
MEG
sprałabym na kwaśne jabłko!
M
M.
Jak się znalzł w rynku? Dlaczego wysiadł z samochodu mamy? Ktoś go porwał? Czy sam dotarł do rynku komunikacją miejską? Po co artykuł, który nic nie mówi czytelnikowi? Skąd takie błędy? Brak korektora? Czy Redakcja może zatrudnić dziennikarzy po studiach?
c
cycgo
dobre pytanie. Szczyl sie bujał po miescie rynku a tu od razu policja, co za czasy i dzieci coraz glupsze...
g
gość
w jakim celu był napisany ten artykuł? zapchajdziura?
:-
twoja nie zapomni. Ręce mają dobrą pamięć.
:-/
wystawią twojej za wychowanie wsiura.
Z
Ziomal
W artykule zamiast "na parkingu" to jest napisane "ma parkingu" niby pracują w gazecie dziennikarze a co rusz robią błędy .
?
już wystawiono rachunek za akcję?
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie