1/16 finału Pucharu Polski: Sandecja - Śląsk 1:2

Rafał Bajko
Pojedynek w Nowym Sączu nie należał do najpiękniejszych. Sporo było w nim walki i niecelnych zagrań. Ostatecznie lepszy okazał się Śląsk
Pojedynek w Nowym Sączu nie należał do najpiękniejszych. Sporo było w nim walki i niecelnych zagrań. Ostatecznie lepszy okazał się Śląsk Stanisław Śmierciak
Śląsk Wrocław pokonał Sandecję Nowy Sącz 2:1 i awansował do 1/8 finału Pucharu Polski. Zwycięstwo udało się odnieść dopiero po dogrywce. Rywalem WKS-u w kolejnej rundzie rozgrywek będzie pierwszoligowa Drutex-Bytovia Bytów.

Mariusz Rumak nie kombinował i na mecz z Sandecją Nowy Sącz desygnował optymalną jedenastkę, nie oszczędzając zawodników przed sobotnim starciem 5. kolejki LOTTO Ekstraklasy z Arką w Gdyni. Puchar Polski jest bowiem najkrótszą drogą do europejskich pucharów, z czego opiekun Śląska doskonale zdawał sobie sprawę.

- To na pewno będzie mecz walki, biorąc pod uwagę ambicję i umiejętności gospodarzy, ale również stan murawy. Praktycznie od rana w Nowym Sączu pada deszcz, co może wprowadzić wiele przypadkowości. W naszym ustawieniu nie ma żadnych niespodzianek, bo poprzednie mecze pokazały, że szczególnie w defensywie nie ma sensu za wiele zmieniać - tłumaczył trener Rumak.

Słowa trenera znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości, bo przez pierwszy kwadrans gospodarze dokładnie sprawdzili umiejętności obrońców Śląska, jak również niepokonanego dotychczas w rozgrywkach ligowych Mariusza Pawełka.

Już w drugiej minucie zakotłowało się pod bramką gości, kiedy po rzucie wolnym Adrian Danek został w ostatniej chwili zablokowany przez Petera Grajciara.

Ten sam gracz Sandecji w 23 minucie był bardzo blisko znalezienia się w sytuacji sam na sam z Pawełkiem, ale udaną interwencją popisał się Lasza Dwali.

Siedem minut później było 1:0 dla Śląska. Z dośrodkowania Grajciara kapitalnie skorzystał Bence Mervo i sprytnym strzałem głową pokonał Łukasza Radlińskiego.

Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, a o drugiej połowie najlepiej przemilczeć. Senne tempo i praktycznie zero sytuacji podbramkowych - tak można określić obraz gry w tej części spotkania.

Wyjątek zdarzył się w 83 min, kiedy niefortunną interwencję podjął Augusto. Portugalczyk starając się dogonić Filipa Piszczka wbiegł w nogi gracza Sandecji za co sędzia Zbigniew Dobrynin podyktował rzut karny dla gospodarzy. Jedenastkę pewnie wykonał Wojciech Trochim i zamiast spokojnego triumfu, Śląsk musiał przystąpić do dogrywki.

W niej poziom nadal pozostawiał wiele do życzenia, a pod wpływem silnych opadów deszczu murawa z każdą minutą stawała się coraz gorsza. Kibice powoli nastawiali się, że o awansie do 1/8 finału zadecydują rzuty karne, ale wszystko zmieniła akcja Alvarinho.

Wrocławski skrzydłowy minął dwóch graczy Sandecji a następnie uderzył sprzed pola karnego tuż przy słupku bramki Radlińskiego. Gospodarze nie podnieśli się już po takim ciosie, a podopieczni Mariusza Rumaka mogli się cieszyć, że mimo słabego meczu losy rywalizacji rozstrzygnęły się bez konieczności strzelania rzutów karnych.

1/16 finału Pucharu Polski

Sandecja Nowy Sącz - Śląsk Wrocław 1:2 (0:1)
Bramki: Trochim 83 - Mervo 32, Alvarinho 110.
Sędziował: Zbigniew Dobrynin (Łódź).
Żółte kartki: Baran, Kasprzak, Małkowski (Sandecja) oraz Goncalves, Morioka, Alvarinho (Śląsk).

Sandecja:Radliński - Bartków, Szufryn, Piter-Bucko, Kuban - Danek (77. Piszczek), Baran, Kasprzak, Trochim, Małkowski (67. Dudzic) - Korzym (63. Janczyk).
Śląsk: Pawełek - Zieliński, Dwali, Celeban, Augusto (90. Pawelec) - Goncalves (69. Kokoszka), Stjepanović - Madej, Morioka (61. Alvarinho), Grajciar - Mervo.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Orda

Poziom 3 ligowy , a płacom im za nasze jak ekstraklasie

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3